Ostatnie praktyki Canal+ Polska związane z utratą dostępu do części meczów przez niektórych abonentów nie pozostaną bez konsekwencji. Sprawą zajął się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, o czym czytamy na jego stronie internetowej.
UOKiK wziął na celownik dwie sprawy. Chodzi o dostęp do pakietu „Mistrzowska Piłka”, którego oferta miała cały czas zawierać mecze Ligi Mistrzów, co potem nie miało miejsca w praktyce, oraz o niedawne postępowanie stacji względem zmian w dostępie do spotkań hiszpańskiej LaLiga.
UOKiK ma zastrzeżenia do praktyk sprzedażowych Canal+ Polska
W komunikacie UOKiK w pierwszym temacie czytamy:
„Analiza nagrań rozmów sprzedażowych wykazała, że konsultanci nie informowali konsumentów, że dostęp do Mistrzowskiej Piłki zakończy się 30 czerwca 2024 r. W części rozmów zapewniali natomiast, że pakiet będzie dostępny przez cały okres umowy albo że oferta programowa pozostanie bez zmian. Jedna z konsultantek mówiła wprost: „Wszystkie kanały, które Pani wymieniłam, one będą dla Pani dostępne na cały okres trwania naszej umowy, czyli to nie jest tak, że kanały magicznie znikną (…)”.
A jednak po 30 czerwca 2024 r. pakiet Mistrzowska Piłka nie był już dostępny, choć część obejmujących go umów obowiązywała dłużej. W lipcu rozpoczęły się mecze kolejnego sezonu Ligi Mistrzów, których klienci CANAL+ Polska nie mogli już oglądać w ramach Mistrzowskiej Piłki. CANAL+ nadal transmitował te rozgrywki, ale już w innych, dodatkowo płatnych, pakietach.
Co więcej, także dokumenty mogły utwierdzać konsumentów w przekonaniu, że z Mistrzowskiej Piłki będą korzystać dłużej. W podsumowaniach ofert spółka wskazywała daty dostępności pakietu przypadające po 30 czerwca 2024 r. Dopiero ze szczegółowych warunków umów wynikało, że Mistrzowska Piłka będzie dostępna tylko do końca czerwca. Konsumenci mogli więc otrzymywać w dokumentach dwie sprzeczne informacje o tym, jak długo będą mogli korzystać z pakietu”.
Jeśli zarzuty się potwierdzą, kara może wynieść do 10 proc. jej obrotu, a to już byłyby potężne kwoty.
Co do pakietu związanego z hiszpańską ekstraklasą, sprawa jest świeża i nadal bulwersuje wielu widzów. „Do Urzędu docierają sygnały od konsumentów, którzy przy zawieraniu lub przedłużaniu umów mieli być zapewniani, że wybrany pakiet sportowy pozwoli im oglądać wszystkie spotkania tych rozgrywek. Później okazywało się, że nie mają dostępu do części meczów, chociaż spółka posiada wyłączne prawa do ich transmisji. UOKiK sprawdzi, jakie informacje spółka CANAL+ Polska przekazywała konsumentom przed zmianą oferty i kogo ona dotknęła” – czytamy.
Wygląda więc na to, że w tym przypadku presja klientów miała sens i stacja w taki czy inny sposób poniesie konsekwencje. Na tę chwilę są one jeszcze głównie wizerunkowe.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix