Były piłkarz Barcelony o Lewandowskim: Jest zakładnikiem

Aleksander Rachwał

15 grudnia 2025, 15:21 • 2 min czytania 2

Reklama
Były piłkarz Barcelony o Lewandowskim: Jest zakładnikiem

Były napastnik Barcelony Pichi Alonso ocenił obecną formę Roberta Lewandowskiego. W rozmowie, która ukazała się w „Przeglądzie Sportowym”, Hiszpan podkreślił, że aktualna dyspozycja strzelecka Polaka wynika w dużej mierze z gry całego zespołu.

Reklama

„Lewy” stracił w tym sezonie kilka spotkań przez kontuzje, ale jego skuteczność w LaLiga wciąż stoi na dobrym poziomie – w 12 spotkaniach zdobył osiem bramek i zaliczył dwie asysty. Gorzej Polak radzi sobie w Lidze Mistrzów, gdzie w pięciu meczach nie znalazł drogi do siatki.

Były napastnik Barcelony: Lewandowski sam nie stworzy okazji

Pichi Alonso, zawodnik Barcelony w latach 1982-1986, uważa, że mniejsza liczba bramek Lewandowskiego to efekt zbyt małej liczby sytuacji tworzonych mu przez zespół.

Robert Lewandowski jest w pewnym sensie zakładnikiem gry zespołu. Jeśli drużyna nie stwarza sytuacji bramkowych, napastnik nie ma z czego strzelać goli. Lewandowski to klasyczny „killer”, król pola karnego — nie jest to zawodnik, który sam sobie stworzy okazję, przedrybluje kilku rywali i odda strzał. To drużyna musi pracować na jego bramki. W tym sezonie Barcelona nie kreuje aż tylu sytuacji co w poprzednim – ocenił Hiszpan w rozmowie z Danielem Sobisem.

Zauważył jednak, że widoczny jest też spadek formy samego piłkarza.

Reklama

Z jednej strony drużyna nie generuje wystarczającej liczby okazji bramkowych dla napastnika, z drugiej — widać też u Roberta pewne braki fizyczne w porównaniu do jego najlepszych lat. No i Liga Mistrzów to inna gra niż w LaLidze – stwierdził mistrz Hiszpanii z sezonu 1984/85.

Według niego, bycie „dziewiątką” Dumy Katalonii obliguje zawodnika do określonych zadań i wymaga od niego szerokiego wachlarza umiejętności.

Napastnik Barcelony nie może być wyłącznie świetnym strzelcem. Musi też doskonale rozumieć styl gry zespołu, odnajdywać się w przestrzeniach, uczestniczyć w pressingu i pracy bez piłki. Ale jednocześnie — nawet jeśli ma te cechy — bez goli nie ma mowy o byciu napastnikiem Barcelony. „Dziewiątka” musi mieć liczby, bo to właśnie z nich jest przede wszystkim rozliczana – zaznaczył Pichi Alonso.

CZYTAJ WIĘCEJ O HISZPAŃSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
2 komentarze
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ligue 1

Skandal po derbach we Francji. Działacz Lille został pobity

Maciej Piętak
1
Skandal po derbach we Francji. Działacz Lille został pobity

La Liga

Reklama
La Liga

Sprytny pomysł Szczęsnego. Użył kolegi przy zażywaniu używki

Mikołaj Duda
12
Sprytny pomysł Szczęsnego. Użył kolegi przy zażywaniu używki
La Liga

Vinicius Junior podjął decyzję. „To klub moich marzeń”

Maciej Piętak
1
Vinicius Junior podjął decyzję. „To klub moich marzeń”
La Liga

Anulowana czerwona kartka piłkarza Barcelony. Wiemy, dlaczego

Jakub Radomski
11
Anulowana czerwona kartka piłkarza Barcelony. Wiemy, dlaczego