Mógł trafić do Lecha czy Widzewa. Wybrał Francję

Mikołaj Duda

01 lutego 2026, 11:46 • 3 min czytania 3

Mógł trafić do Lecha czy Widzewa. Wybrał Francję

Interesowało się nim pół Ekstraklasy. Łączono go z Widzewem, Lechem czy Legią. Wychowanek Escoli Warszawa finalnie wylądował jednak nie w Polsce, a we Francji. W nowym zespole powalczy o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej wraz z zawodnikiem, który przed kilkoma tygodniami został bez żalu oddany przez łódzkiego Widzewa.

Reklama

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, Lecce pożegnało się z Balthazarem Pierretem. Francuz, który wzbudzał spore zainteresowanie w Ekstraklasie, zdecydował się na powrót do ojczyzny i dołączenie do Red Star FC, gdzie niedawno trafił także Pape Meissa Ba. Klub Filipa Marchwińskiego i Wiktora Staszaka zastrzegł sobie 50% praw do tego zawodnika. Według medialnych pogłosek dodatkowo zarobił 100 tysięcy euro.

Reklama

Mógł trafić do Lecha czy Widzewa. Zagra z byłym napastnikiem RTS-u

Balthazar Pierret, który przez 3,5 roku zbierał piłkarskie szlify w Escoli Warszawa, wzbudził poważne zainteresowanie polskich klubów. Wszystko to za sprawą kontuzji, jaka wykluczyła go z gry w ostatnich miesiącach i Lecce było zdecydowane, by pożegnać się ze swoim pomocnikiem, który nie mógł liczyć na tyle szans, ile by oczekiwał. Publicznie przyznawał to dyrektor techniczny włoskiego klubu, Pantaleo Corvino.

Jak informowaliśmy na Weszło, Pierret znalazł się w gronie kandydatów Lecha Poznań do wzmocnienia rywalizacji w środku pola. Piotr Koźmiński z portalu Goal.pl dodawał, że Francuz trafił na celownik także Widzewa Łódź oraz Cracovii. Sam piłkarz, jeśli miałby trafić do Polski, to najbliżej było mu do warszawskiej Legii.

To on wzmocni pomoc Lecha Poznań? Grał już w Polsce [NEWS]

Do Poznania, Warszawy czy Łodzi Pierret w końcu się nie przeniósł, jednak o tym ostatnim mieście będzie mógł sporo dowiedzieć się od nowego kolegi w szatni. Spotka tam Pape Meisse Ba, którego Widzew niedawno wypożyczył na zaplecze francuskiej Ligue 1. Senegalczyk po zmianie barw klubowych już nawet zdążył trafić do siatki – co nie udało mu się przez pół roku w Polsce – i zapewnić cenny punkt swojemu zespołowi.

Red Star po 21 kolejkach ma na koncie 37 punktów i realnie walczy o awans do Ligue 1. Bezpośrednią przepustkę do najwyższej klasy rozgrywkowej wywalczą dwie najlepsze drużyny, a trzy następne powalczą ze sobą w barażach. Na ten moment nowa ekipa wychowanka Escoli Warszawa zajmuje czwarte miejsce w stawce, jednak do drugiej lokaty traci tylko punkt, a do lidera cztery.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

3 komentarze

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama
Reklama