Adam Buksa nie pomoże reprezentacji Polski w barażach o awans na mistrzostwa świata. Napastnik Udinese ponownie nabawił się kontuzji łydki. Uraz wyklucza go z udziału w marcowym zgrupowaniu kadry Jana Urbana.
– Udinese Calcio informuje, że Adam Buksa doznał naderwania powięzi mięśniowej w mięśniu płaszczkowatym lewej łydki. Zawodnik rozpoczął rehabilitację i będzie poddawany cotygodniowej ocenie. Powróci po przerwie na mecze reprezentacji – czytamy w oficjalnym komunikacie włoskiego klubu.
To oznacza, że Buksa baraże ma z głowy. Jan Urban z kolei ma na głowie problem, bo musi szukać alternatywnych rozwiązań na szpicy tuż przed ogłoszeniem listy powołań na baraże, która ma zostać podana do informacji publicznej już 20 marca.
Kontuzja napastnika Udinese otwiera drzwi do kadry dla Krzysztofa Piątka, który dotąd był pomijany przez selekcjonera z uwagi na występy w lidze katarskiej. Teraz może dostać szansę, tym bardziej, że ostatnio błysnął formą. Piątek wprawdzie raczej nie wygryzie z podstawowego składu Roberta Lewandowskiego, ani też nie przeskoczy w hierarchii wyżej cenionego przez Urbana Karola Świderskiego, lecz może okazać się przydatny jako joker, co zresztą w przeszłości już niejednokrotnie udowadniał.
Piątek odpalił pistolety w Katarze. Dublet i asysta [WIDEO]
Adam Buksa kontuzjowany. Problemów reprezentanta Polski ciąg dalszy
Sam Buksa natomiast może mówić o sporym pechu, bo to już drugi raz na przestrzeni niecałych trzech miesięcy, gdy wypada z gry przez problemy z łydką. Na początku roku opuścił sześć meczów w Serie A z powodu właśnie urazu tylnej części podudzia. Na boisko powrócił w lutym, wystąpił w pięciu meczach włoskiej ekstraklasy, strzelił nawet gola w meczu z Fiorentiną, lecz w ostatnim spotkaniu z Juventusem nie pojawił się nawet na ławce rezerwowych ze względu na, jak się okazało, odnowienie kontuzji.
Buksa, jak na razie, transferu do Udinese – gdzie trafił latem z duńskiego Midtjylland – z pewnością nie może zaliczyć do udanych. Pomijając nawracające problemy zdrowotne, jego dorobek strzelecki wygląda po prostu marnie. 29-latek spędził na murawie w tym sezonie łącznie 753 minuty na włoskich boiskach, rozegrał 21 spotkań i zdobył w nich ledwie dwie bramki.
Reprezentacja Polski zmierzy się 26 marca z Albanią na PGE Narodowym w półfinale baraży. W przypadku wygranej, podopiecznych Jana Urbana czeka bój na wyjeździe ze zwycięzcą pary Ukraina – Szwecja o awans na mistrzostwa świata.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Decyzja Komisji Ligi ws. Śląska Wrocław. Potężna kara finansowa
- Urban: Argument przeciwko Oskarowi? Zalewski, Kamiński, Szymański
- W czapkę od Lechii i Piasta. Czy to już kryzys Jagiellonii Białystok?
Fot. Newspix