Reprezentant Anglii Jarrod Bowen to jeden z najbardziej niedocenianych zawodników Premier League, jeśli chodzi o poziom sportowy. W West Hamie United przede wszystkim na niego można liczyć. Skrzydłowy nie tylko na boisku pokazuje jednak wysoki poziom. Według medialnych doniesień Bowen wyłożył własne środki na odbudowę drenażu na boisku, na którym występował wchodząc na poziom seniorski.
Bowen na pomoc tym, którzy dali mu szansę
Hereford United to klub, w którym Jarrod Bowen rozpoczął swoją seniorską karierę. Grał tam jako 17-latek, na wiosnę w sezonie 2013/14. W ośmiu spotkaniach raz trafił do siatki. Klub rozpadł się, a od rundy jesiennej odbudowywał się jako Hereford FC.
Bowen nie zapomniał o korzeniach. W klubie o murawę dba jego wujek. Sam piłkarz dowiedział się w ostatnim czasie, że w Hereford popsuł się drenaż murway, a władz drużyny nie stać na nowy. Bowen nie potrzebował wiele czasu do namysłu i wyłożył środki z własnej kieszeni.
Generous Jarrod Bowen to help pay for non-league side’s stadium upgrades https://t.co/NfYUXWhdIy
— The Sun Football ⚽ (@TheSunFootball) April 9, 2026
Mówi się, że chciał dać coś w zamian za szansę ponad dekadę temu. Boisko Edgar Street wkrótce będzie znów mogło funkcjonować jak za starych dobrych czasów. Według strony Read West Ham, sam fakt, że Bowen pragnął wspomóc drużynę wywołał euforię w szatni.
– Z przyjemnością ogłaszam, że po długich i licznych rozmowach z przedstawicielami klubu Hereford FC, a także współudziałowcami, wesprę bardzo potrzebne prace konserwacyjne na murawie Edgar Street – brzmi część oświadczenia Bowena
Edgar Street po raz ostatni gościło mecz piłkarski 10 stycznia. Od tamtej pory Hereford przekładało mecze domowe do Redditch oraz Worcester, bowiem problem z murawą wynikający z nadmiernych ulew, nie okazał się jedynie chwilowy. Drużyna walczy o utrzymanie na szóstym poziomie rozgrywkowym. W National League North, Hereford jest na 21. lokacie, ale ma do rozegrania dwa zaległe mecze. Strata do bezpiecznego miejsca to cztery punkty.
Choć West Ham walczy o utrzymanie, Jarrod Bowen cały czas trzyma fason. W spotkaniu 10 kwietnia z Wolverhampton (4:0) dołożył on dwie asysty do swojego dorobku. Anglik ma więc teraz osiem goli i tyle samo asyst. Ligowe double- double w tak słabych rozgrywkach dla Młotów nadal jest możliwe, co pokazuje ile wart jest Bowen dla drużyny z Londynu. Wynik starcia na Stadionie Olimpijskim zrzucił do strefy spadkowej Premier League drużynę Tottenhamu – po raz pierwszy w sezonie.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Jagiellonia znów straciła punkty
- Jacek Magiera i jego świadectwo wiary
- Keisuke Honda wyjawił gdzie będzie grał w przyszłym sezonie
Fot. Newspix