Bowen nie zapomniał o dawnym klubie. Wyłożył pieniądze na naprawę murawy

Marcin Ziółkowski

10 kwietnia 2026, 23:47 • 2 min czytania 0

Reklama
Bowen nie zapomniał o dawnym klubie. Wyłożył pieniądze na naprawę murawy

Reprezentant Anglii Jarrod Bowen to jeden z najbardziej niedocenianych zawodników Premier League, jeśli chodzi o poziom sportowy. W West Hamie United przede wszystkim na niego można liczyć. Skrzydłowy nie tylko na boisku pokazuje jednak wysoki poziom. Według medialnych doniesień Bowen wyłożył własne środki na odbudowę drenażu na boisku, na którym występował wchodząc na poziom seniorski.

Reklama

Bowen na pomoc tym, którzy dali mu szansę

Hereford United to klub, w którym Jarrod Bowen rozpoczął swoją seniorską karierę. Grał tam jako 17-latek, na wiosnę w sezonie 2013/14. W ośmiu spotkaniach raz trafił do siatki. Klub rozpadł się, a od rundy jesiennej odbudowywał się jako Hereford FC.

Bowen nie zapomniał o korzeniach. W klubie o murawę dba jego wujek. Sam piłkarz dowiedział się w ostatnim czasie, że w Hereford popsuł się drenaż murway, a władz drużyny nie stać na nowy. Bowen nie potrzebował wiele czasu do namysłu i wyłożył środki z własnej kieszeni.

Reklama

Mówi się, że chciał dać coś w zamian za szansę ponad dekadę temu. Boisko Edgar Street wkrótce będzie znów mogło funkcjonować jak za starych dobrych czasów. Według strony Read West Ham, sam fakt, że Bowen pragnął wspomóc drużynę wywołał euforię w szatni.

Z przyjemnością ogłaszam, że po długich i licznych rozmowach z przedstawicielami klubu Hereford FC, a także współudziałowcami, wesprę bardzo potrzebne prace konserwacyjne na murawie Edgar Street – brzmi część oświadczenia Bowena

Edgar Street po raz ostatni gościło mecz piłkarski 10 stycznia. Od tamtej pory Hereford przekładało mecze domowe do Redditch oraz Worcester, bowiem problem z murawą wynikający z nadmiernych ulew, nie okazał się jedynie chwilowy. Drużyna walczy o utrzymanie na szóstym poziomie rozgrywkowym. W National League North, Hereford jest na 21. lokacie, ale ma do rozegrania dwa zaległe mecze. Strata do bezpiecznego miejsca to cztery punkty.

Choć West Ham walczy o utrzymanie, Jarrod Bowen cały czas trzyma fason. W spotkaniu 10 kwietnia z Wolverhampton (4:0) dołożył on dwie asysty do swojego dorobku. Anglik ma więc teraz osiem goli i tyle samo asyst. Ligowe double- double w tak słabych rozgrywkach dla Młotów nadal jest możliwe, co pokazuje ile wart jest Bowen dla drużyny z Londynu. Wynik starcia na Stadionie Olimpijskim zrzucił do strefy spadkowej Premier League drużynę Tottenhamu – po raz pierwszy w sezonie.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Real bez wygranej i bez tytułu? Girona zatrzymała Królewskich!

Jan Broda
19
Real bez wygranej i bez tytułu? Girona zatrzymała Królewskich!

Piłka nożna

Reklama
La Liga

Real bez wygranej i bez tytułu? Girona zatrzymała Królewskich!

Jan Broda
19
Real bez wygranej i bez tytułu? Girona zatrzymała Królewskich!