Właściciel klubu z Premier League wygrał Oscara

Jan Broda

Autor:Jan Broda

16 marca 2026, 22:55 • 2 min czytania 4

Reklama
Właściciel klubu z Premier League wygrał Oscara

Za nami 98. ceremonia wręczenia Oscarów. Poznaliśmy wszystkich laureatów Nagród Akademii Filmowej w 24. kategoriach. Wśród nich pojawił się jeden piłkarski akcent. Trop wiedzie na południe Anglii, a konkretnie do Bournemouth. Właściciel klubu Premier League znalazł się w gronie tegorocznych wyróżnionych. 

Sprawcą całego zamieszania jest Michael B. Jordan. Amerykanin został wybrany najlepszym aktorem pierwszoplanowym za rolę bliźniaków Smokestack w filmie „Grzesznicy” w reżyserii Ryana Cooglera. Aktorstwo nie jest jedynym zajęciem 39-latka, bo w przerwach od kręcenia scen, namiętnie śledzi mecze z udziałem Bournemouth. I ma w tym realny interes.

Bournemouth. Właściciel klubu laureatem Oscara

W grudniu 2022 roku Jordan wszedł do Bournemouth w ramach grupy Black Knight Football Club, kierowanej przez amerykańskiego biznesmena Billa Foleya. Razem z Nullahem Sarkerem z Kosmos Holding (grupa inwestycyjna zajmująca się sportem i mediami) znalazł się w gronie mniejszościowych udziałowców.

Reklama

Dla samego Bournemouth to moment przełomowy. Klub, który przez dekady był synonimem solidności, ale i prowincjonalności, staje się teraz globalną marką. I nie ma w tym stwierdzeniu cienia przesady, bo kiedy Jordan odbierał nagrodę, oczy całego filmowego świata były zwrócone na faceta, który w wolnych chwilach analizuje tabelę Premier League. To marketingowy majstersztyk, który sprawia, że Wisienki wychodzą z PR-owego cienia, dumnie wkraczając na salony.

I choć w gablocie Bournemouth wciąż brakuje wielkich pucharów i trofeów, to mało który klub nie może się pochwalić, że jednym z jego udziałowców jest aktor uznany za najlepszego na świecie w swoim fachu. Mimo wszystko kibice na Vitality Stadium pewnie ucieszyliby się bardziej, gdyby świętowano zespołowy sukces osiągnięty na zielonej trawie, a nie indywidualną statuetkę na czerwonym dywanie.

Na razie jednak się na to nie zanosi, choć podopiecznych Andoniego Iraoli czeka dość spokojna przyszłość. Bournemouth zajmuje 10. miejsce w Premier League. Wisienkom nie grozi ani walka o puchary, ani spadek do Championship. Notują passę dziesięciu meczów bez przegranej. W następnej kolejce postarają się przedłużyć serię, jednak nie będzie łatwo, bo na ich drodze stanie rozpędzony Manchester United.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ O PREMIER LEAGUE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

4 komentarze
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

Piłkarz Lecha miał wrócić, a znów walczy z urazem. Opuści zgrupowanie

Maciej Piętak
0
Piłkarz Lecha miał wrócić, a znów walczy z urazem. Opuści zgrupowanie

Piłka nożna

Ekstraklasa

Piłkarz Lecha miał wrócić, a znów walczy z urazem. Opuści zgrupowanie

Maciej Piętak
0
Piłkarz Lecha miał wrócić, a znów walczy z urazem. Opuści zgrupowanie