Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda

28 lutego 2026, 18:51 • 3 min czytania 5

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Sytuacja Widzewa z tygodnia na tydzień staje się coraz gorsza. Przez porażkę z Pogonią jeszcze bardziej się skomplikowała i widmo spadku coraz bardziej zaczyna zaglądać w oczy zespołowi Igora Jovićevicia. Po meczu w Szczecinie głos zabrał Zbigniew Boniek, który nawiązał do niedawnych słów Roberta Dobrzyckiego. Były Prezes PZPN zaprzeczył także pojawiającym się w mediach pogłoskom.

Reklama

Boniek w swoim wpisie w mediach społecznościowych przyznał, że jako kibicowi, ale także byłemu piłkarzowi Widzewa jest mu przykro z powodu słabych wyników jego klubu. Jednocześnie stwierdził, że czasami lepiej wybrać milczenie, co jest jasnym nawiązaniem do wypowiedzi Roberta Dobrzyckiego sprzed kilku dni.

– Czasami lepiej milczeć. Mnie jako zwykłego kibica i byłego piłkarza serce boli – napisał były Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Reklama

Boniek zasugerował milczenie. Widzew powinien jednak obawiać się spadku?

O jakie słowa Roberta Dobrzyckiego dokładnie chodzi? Przed kilkoma dniami w jednym z programów na antenie TVP Sport właściciel Widzewa stwierdził: – To nie jest temat (spadek z Ekstraklasy – przyp.red.), który bardzo zajmuje głowy w klubie. Na pewno jest jeszcze trochę czasu. Tym składem gramy tak naprawdę czwarty mecz, widać zalążki dobrej gry, szczególnie z Wisłą w Płocku. Ja jestem optymistą. Europejskie puchary bym sobie zostawił, to jest sezon przejściowy. Walka o utrzymanie… W tej chwili wszyscy grają o puchary i o utrzymanie, jak się popatrzy na naszą tabelę. Jeszcze nikt nie ma pewnego utrzymania. Nie myślę o tym za bardzo. Musimy grać coraz lepiej. To jest założenie.

Dobrzycki nie myśli o spadku z Ekstraklasy. A może powinien?

Przypomnijmy, Widzew z pięciu meczów po przerwie zimowej wygrał zaledwie jeden, a aż trzy przegrał. W 23 kolejkach uzbierał 24 punkty – tyle samo ma Legia, która swojego spotkania w ten weekend jeszcze nie rozegrała – i zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli Ekstraklasy. Gorszy jest tylko Bruk-Bet Termalica. Nic dziwnego, że w takiej sytuacji Zbigniew Boniek zasugerował właścicielowi Widzewa, że czasami warto ugryźć się w język.

Były Prezes PZPN w swoich mediach społecznościowych po spotkaniu Widzewa z Pogonią Szczecin odniósł się do jeszcze jednej kwestii. W jasny sposób zdementował krążące plotki, że to on miał Robertowi Dobrzyckiemu podsunąć pomysł na zatrudnienie Dariusza Adamczuka na stanowisku doradcy zarządu ds. sportowych, czyli nieformalnego dyrektora sportowego.

Nie mnie oceniać (szczególnie teraz) pracę dyrektora sportowego. Natomiast narracja, że go komukolwiek polecałem to totalny fake news! – przekazał Boniek.

Widzew już za kilka dni będzie miał okazję zrehabilitować. 3 marca zmierzy się z GKS-em Katowice w ćwierćfinale Pucharu Polski, a w następnej kolejce Ekstraklasy podejmie Lecha Poznań.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix
5 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama