Boniek o odbudowie Zawiszy: Bydgoszcz stać na Ekstraklasę

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

08 kwietnia 2026, 15:39 • 6 min czytania 1

Reklama
Boniek o odbudowie Zawiszy: Bydgoszcz stać na Ekstraklasę

Bliski sercu Zbigniewa Bońka Zawisza pierwszy raz od 10 lat zagra w półfinale Pucharu Polski. Do Bydgoszczy przyjedzie zamykający podium w Ekstraklasie Górnik Zabrze. Wychowanek Niebiesko-Czarnych w rozmowie z TVP Sport wspomniał m.in. finał z 2014 roku z udziałem Zawiszy, upadek klubu, a także skomentował jego odbudowę.

Reklama

Boniek wspomina finał PP z udziałem Zawiszy

Pierwszy raz od czterech lat trzecioligowiec zagra w półfinale Pucharu Polski. Zawisza zaś w najlepszej czwórce tych rozgrywek znalazł się po raz pierwszy od 2016 roku. Bydgoszczanie do 1/2 finału Pucharu Polski dotarli też dwa lata wcześniej. Ówczesny beniaminek Ekstraklasy zameldował się nawet w finale, gdzie po serii rzutów karnych pokonał Zagłębie Lubin Oresta Lenczyka. Był to pierwszy finał Pucharu Polski rozegrany na Stadionie Narodowym. M.in. tamto spotkanie w rozmowie z TVP Sport wspomina wychowanek Zawiszy, Zbigniew Boniek:

– Muszę powiedzieć, że miałem szaloną satysfakcję. Po cichu liczyłem, że ten pierwszy finał na Narodowym wygra Zawisza, a nie Zagłębie Lubin. Mecz sam w sobie zakończył się w najlepszy sposób, bo rzutami karnymi. To był ciekawy, interesujący mecz. Chociaż bramki nie padały [po 120 minutach było 0:0], to trzymało w napięciu wszystkich do ostatniego momentu. To był pierwszy finał na Narodowym i chcieliśmy zrobić wielki event z Pucharu Polski.

Tylko Polakami doszli do półfinału Pucharu Polski. Pierwsi od dekady

– To się udało, do dziś można powiedzieć, że finał na Narodowym jest marzeniem każdego klubu. Każdy napina się na te rozgrywki, a najlepiej chce dojść do samego finału. Chociaż muszę powiedzieć, że nie było też łatwo, bo nie wiadomo z jakiego powodu była akcja kibiców Zagłębia Lubin, którzy nie chcieli śledzić swojej drużyny i Zawisza solidaryzował się z tym klubem [kibice tych klubów są zaprzyjaźnieni], ale nie pamiętam już, o co wtedy chodziło.

Reklama

Rozmawiający z byłym wiceprezydentem UEFA Bartosz Wieczorek przypomniał, że część kibiców Zawiszy do Warszawy nie przyjechała ze względu na konflikt z ówczesnym prezesem klubu, Radosławem Osuchem. W ocenie Bońka protest akurat w takim momencie był błędem.

– Patrząc z perspektywy, wydaje mi się, że to był błąd. Oczywiście, kibice mogli mieć pretensje i mogli inaczej widzieć sytuację ówczesnego właściciela. Natomiast to jest twoja drużyna, twoje kolory, to jest twój klub w pewnym sensie. Także można było to zrobić lepiej i kibice by to jeszcze bardziej przeżyli, ale już nie ma co do tego wracać.

Reklama

Boniek o Osuchu: Przestrzegałem

Ostatni mecz Zawiszy w półfinale Pucharu Polski miał miejsce dwa miesiące przed upadkiem klubu. Piąty w sezonie 2015/16 zespół zaplecza Ekstraklasy nie otrzymał licencji na grę w 1. Lidze, a także szczebel niżej. Nowy sezon Zawisza zaczynał od ósmego poziomu rozgrywkowego.

– Szczerze muszę powiedzieć, że miałem troszeczkę obaw, kiedy pojawił się poprzedni właściciel [Radosław Osuch]. Nie myślałem, że to będzie wyglądać aż tak źle. Był dobrym menedżerem, zarządzał karierami piłkarzy, ale wydawało mi się, że jego projekt drużyny nie będzie projektem na dłuższą metę. Obawiałem się tego i nawet to mówiłem podczas podpisywania i układania się z nim.

Niebo, piekło i czyściec. Skomplikowane losy Zawiszy

– Przestrzegałem, ale kibice byli w nim zakochani, bo coś im obiecał. Wiadomo jednak, że jak kibicom coś obiecujesz, a później z tych obietnic w żaden sposób się nie wywiązujesz, to się kończy tak, jak to się skończyło. Pamiętam, że z boku patrzyłem na te wszystkie zaburzenia. Zawisza musiał szukać nowego domu, żeby rozgrywać swoje mecze – mówi Boniek.

Reklama

Nowy właściciel zrobił dobre wrażenie

Pięć lat po upadku bydgoszczanie wrócili na szczebel centralny, a teraz są na dobrej drodze do Betclic 2. Ligi. Piłkarze Adriana Stawskiego prowadzą w tabeli i mają trzy punkty przewagi nad wiceliderem ze Środy Wielkopolskiej. W dodatku podejmą Polonię 18 kwietnia. Od czerwca 2025 roku większościowym udziałowcem Zawiszy, posiadającym 90% akcji klubu, jest 37-letni przedsiębiorca z Poznania, Marcin Szadkowski. Związany z branżą metalową biznesmen zrobił dobre wrażenie na Bońku. Panowie mieli nawet okazję się spotkać.

Ekstraklasa kontra niższe ligi? Bardzo wyrównane boje!

– Rozmawiałem z nim podczas jednego meczu Zawiszy i zrobił na mnie dobre wrażenie. Przede wszystkim widzę, że się nie podpala. Twardo stąpa po ziemi, stosuje metodę krok po kroku i to gwarantuje jakość. Można mieć marzenia, popełnić błędy, pójść o dwa kroki za daleko, ale potem mogą być negatywne konsekwencje. To szalenie rozsądny człowiek i wie, na co go stać. Mam nadzieję, że nadal będzie to tak dobrze wyglądało. Cieszę się, że Zawisza się odbudował. Ta odbudowa to przede wszystkim zasługa kibiców.

– Bydgoszcz ma potrzebę dużego sportu (…) Dobrze by było, żeby Zawisza dołączył do poważnej piłki. Jest na dobrej drodze, by awansować do drugiej ligi, a później by z roku na rok walczyć o kolejne trofea. Bydgoszcz stać na Ekstraklasę. Nie może być to jednak wysiłek jednej osoby, właściciela. Ludzie mają potrzeby rozrywki (…) mają też potrzeby identyfikowania się z jakimś swoim sportem. W interesie wszystkich powinno być to, by Zawisza dobrze funkcjonował i piął się jak najwyżej w piłkarskiej hierarchii.

Reklama

– Cieszę się, że z biegiem czasu wszyscy doszli do porozumienia i klub już tylko skupia się na tym, jak może najlepiej grać. Miasto stara się, jak najlepiej może, pomóc i myślę, że to dobry układ, bo miejsce Zawiszy jest na swoim stadionie, a nie na wynajętych obiektach (…) Najważniejsze, żeby Zawisza wszedł do drugiej ligi, a potem pomalutku się piął. Trzeba zachować chłodną głowę i dokonywać przemyślanych inwestycji. Jak coś chce się zrobić z niczego w ciągu jednego dnia, to potem to ma krótki byt.

– Podoba mi się lokalizacja, stadion, choć wiem, że nie jest piłkarski. Oczywiście, jeśli Zawisza będzie chciał poczynić krok do przodu, to będzie też trzeba się nad tą kwestią zastanowić, bo ten stadion troszeczkę na tych łukach wygląda na niedokończony. Natomiast kibice mają prawo w dobrych warunkach oglądać swoją ukochaną drużynę. Także myślę, że wszystko pójdzie w dobrym kierunku.

Reklama

Boniek ubierze piłkarzy Zawiszy?

Wieczorek zwrócił uwagę, że pierwszy raz od 1993 roku drużyna z czwartego poziomu może zagrać w finale Pucharu Polski. Jeśli Zawisza wyeliminuje zespół Michala Gasparika, Boniek będzie musiał wywiązać się z obietnicy. Po ćwierćfinale z Chojniczanką w swoim cyklu Zibi Top na portalu Weszło obiecał, że w przypadku awansu do finału zapewni drużynie garnitury, w których ta przyjedzie na Narodowy:

– Jestem gotowy sprezentować piłkarzom fajne garnitury, żeby pojechali na finał i wyglądali jak prawdziwa drużyna. Pieniądze to nie żaden problem, zostały już odłożone. Problem jest inny – znaleźć firmę, która na szybko uszyje 30 garniturów z emblematem. Wszystkim wydaje się, że to takie proste, ale wcale tak nie jest. Natomiast damy sobie radę. Najważniejsze, by Zawisza wygrał, co nie będzie łatwe. Górnik jest jedną z drużyn, która gra najlepszy futbol w Ekstraklasie tej wiosny. Jest faworytem, ale nie takie rzeczy w piłce widziałem.

Reklama

Pierwsze od niemal 11 lat starcie Zawiszy z Górnikiem Zabrze rozpocznie się 8 kwietnia o godzinie 18. Dzień później o podobnej porze, 18:30, Raków w drugim półfinale podejmie GKS Katowice. Finał tradycyjnie odbędzie się w Dzień Flagi o godzinie 16 na Stadionie Narodowym.

CZYTAJ WIĘCEJ O POLSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

fot. Newspix

Reklama
1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Media: Lewandowski powinien zagrać z Atletico od początku

Braian Wilma
0
Media: Lewandowski powinien zagrać z Atletico od początku
La Liga

Flick stanął w obronie Yamala. „Będę go chronił”

Jan Broda
1
Flick stanął w obronie Yamala. „Będę go chronił”
Ekstraklasa

Media: Ivi Lopez odejdzie z Rakowa. Hiszpan wraca do ojczyzny

Jan Broda
5
Media: Ivi Lopez odejdzie z Rakowa. Hiszpan wraca do ojczyzny

Piłka nożna

Reklama
La Liga

Media: Lewandowski powinien zagrać z Atletico od początku

Braian Wilma
0
Media: Lewandowski powinien zagrać z Atletico od początku
La Liga

Flick stanął w obronie Yamala. „Będę go chronił”

Jan Broda
1
Flick stanął w obronie Yamala. „Będę go chronił”
Ekstraklasa

Media: Ivi Lopez odejdzie z Rakowa. Hiszpan wraca do ojczyzny

Jan Broda
5
Media: Ivi Lopez odejdzie z Rakowa. Hiszpan wraca do ojczyzny