Historyczna klęska USA z Belgią. Brutalna weryfikacja

Maciej Piętak

28 marca 2026, 23:55 • 3 min czytania 4

Reklama
Historyczna klęska USA z Belgią. Brutalna weryfikacja

Już za niespełna trzy miesiące rozpoczną się mistrzostwa świata w USA, Kanadzie i Meksyku. Pierwszy z wymienionych gospodarzy mundialu nie popisał się jednak w meczu towarzyskim w Atlancie. Prowadzona przez Mauricio Pochettino reprezentacja Stanów Zjednoczonych uległa Belgii aż 2:5.

USA 2:5 Belgia. Miłe złego początki

Mecz rozpoczął się dla miejscowych bardzo dobrze. Gospodarze podeszli do spotkania napędzeni serią pięciu meczów bez porażki i początkowo potrafili skutecznie przeciwstawić się Belgii. W 39. minucie Weston McKennie wykorzystał dokładne dośrodkowanie Antonee’ego Robinsona z rzutu rożnego i dał prowadzenie gospodarzom.

Reklama

Radość niemal 67 tysięcy kibiców zgromadzonych na trybunach nie trwała jednak długo. Tuż przed przerwą wyrównał Zeno Debast. 22-letni obrońca pokonał bramkarza rywali mocnym uderzeniem z około 30 metrów.

Koszmar w drugiej połowie

Druga część spotkania to już jednak absolutna dominacja gości. Zespół prowadzony przez Rudiego Garcię w 30 minut zdobył cztery bramki i rozstrzygnął losy rywalizacji.

Reklama

W 53. minucie prowadzenie Belgom dał Amadou Onana, który płaskim, precyzyjnym strzałem umieścił piłkę w siatce. Chwilę później Tim Ream, kapitan USA, zagrał ręką we własnym polu karnym, a jedenastkę na gola zamienił Charles De Ketelaere. Dzieła zniszczenia dopełnił wprowadzony z ławki rezerwowych Dodi Lukebakio, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców.

Rozmiary porażki zmniejszył dopiero w 87. minucie Patrick Agyemang, który wykorzystał błąd Youriego Tielemansa.

Reklama

Niemniej porażka 2:5 może mocno niepokoić amerykańskich kibiców. Szczególnie postawa linii obrony nie napawa optymizmem. Lokalni dziennikarze zwracają również uwagę na problemy w ofensywie. Wbrew pozorom i zdobytym dwóm bramkom brakowało z przodu konkretów, a Christian Pulisic zanotował bardzo dyskretny występ.

Warto jeszcze odnotować, że zgodnie z nowymi wytycznymi FIFA zarządzono obowiązkowe przerwy na nawodnienie. Zostały one wygwizdane przez zgromadzonych na stadionie fanów, ponieważ mecz rozgrywano przy zamkniętym dachu, na w pełni klimatyzowanym obiekcie.

Reklama

Porażka z Belgią, która grała bez swoich największych gwiazd, takich jak Romelu Lukaku czy Thibaut Courtois, przedłużyła złą serię USA. Stany Zjednoczone nie potrafią pokonać Belgii od 1930 roku. Ponadto to najwyższa domowa przegrana Amerykanów w meczu, w którym otworzyli wynik, od porażki 1:8 z Anglią w 1959 roku.

Okazja do szybkiej rehabilitacji będzie już we wtorek. Stany Zjednoczone zmierzą się z Portugalią, a spotkanie odbędzie się ponownie w Atlancie. Belgia z kolei zagra w Chicago z Meksykiem.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

4 komentarze
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Inne reprezentacje