Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI
Każdy trener kończy pracę jako człowiek przegrany, wykpiwany, jako laik i nieudacznik, który zmarnował wysiłek innych, zniszczył dobrze zapowiadający się projekt, zablokował rozwój, swoją intelektualną niedołężnością zaraził otoczenie. Tak samo będzie z Henningiem Bergiem. Okaże się szkoleniowcem, z którym nie idzie się dogadać, despotą, facetem trudnym w codziennych kontaktach, zrażającym do siebie ludzi, zakałą, no i przede wszystkim kimś bez pojęcia o taktyce czy polityce transferowej. To, że te słowa zostaną […]
redakcja
• 3 min czytania
3