Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI
Kilka tygodni temu oddawałem się ulubionej rozrywce Polaków – oglądałem z rodziną Familiadę. Ostatnia rozgrywka przed finałem, stawka punktów mnożona razy trzy, tylko trzy pozycje do uzupełnienia. Temat? „Słynny polski Adam”. Dwa strzały łatwe, Małysz nad Mickiewiczem. Ale ostatnie? Teść sugerował Asnyka. Ja byłem pewien tylko, że Asnyka nie będzie. Nie zgadł nikt, włącznie ze mną, trzecie hasło musiał odsłonić dopiero Strasburger: Nawałka. Selekcjoner urósł w oczach […]
redakcja
• 5 min czytania
28