Zdecydowanie inaczej Kacper Bieszczad wyobrażał sobie rozwój swojej kariery, bo w jego przypadku możemy już mówić raczej o regresie. Były bramkarz Zagłębia i Rakowa po dziewięciu miesiącach bez klubu w końcu znalazł pracodawcę. 23-letni golkiper wylądował na zapleczu norweskiej Eliteserien.
Gdzie zaginął Kacper Bieszczad? Słuch po wychowanku Karpat Krosno zaginął, kiedy to w styczniu 2025 roku opuścił Zagłębie Lubin i podpisał kontrakt z występującą w portugalskiej drugiej lidze Vizelą. W Portugalii nigdy nie doczekał się debiutu w pierwszej drużynie i po pół roku klub nie aktywował klauzuli przedłużenia umowy.
Tym samym Bieszczad stał się wolnym agentem. Wydawać by się mogło, że bramkarz w młodym wieku z przeszłością w Ekstraklasie i młodzieżowych reprezentacjach Polski bez problemu szybko znajdzie zatrudnienie. Nic bardziej mylnego. 23-latek był bez klubu przez aż dziewięć miesięcy.
Kacper Bieszczad odnalazł się. Wylądował w drugiej lidze norweskiej
W marcu odezwało się do niego Sogndal IL. Początkowo tylko trenował z norweskim drugoligowcem. Po blisko miesiącu testów, w klubie uznano, że warto dać mu szansę i nawiązać współpracę na dłużej. Bieszczad podpisał kontrakt do końca 2026 roku.
– Jestem bardzo szczęśliwy, że stałem się częścią tego klubu. Tutejsze zaplecze i organizacja zrobiły na mnie wrażenie podczas testów – przyznał, cytowany przez oficjalną stronę klubu.
Coś ewidentnie poszło nie tak w rozwoju Bieszczada, który w pewnym momencie uchodził za jednego z najbardziej utalentowanych polskich bramkarzy młodego pokolenia. Urodzony w podkarpackim Krośnie golkiper zadebiutował w Ekstraklasie jeszcze przed swoimi 18. urodzinami, jednak wraz z upływem czasu jego kariera wkroczyła na równię pochyłą. W Zagłębiu stracił miejsce w bramce, nieudane było też jego wypożyczenie do Rakowa Częstochowa, dla którego zagrał tylko dwa mecze i w obydwu spotkaniach przyczynił się do straty bramek. Wystarczy przypomnieć chociażby jego babola w spotkaniu z Radomiakiem Radom, po którym na Jasną Górę w trybie awaryjnym sprowadzono Dusana Kuciaka.
CO ZROBIŁ KACPER BIESZCZAD?! 🤯💫 Fatalny błąd bramkarza Rakowa i Radomiak prowadzi już 2:0! 🔥
📺 Mecz trwa w CANAL+ SPORT i CANAL+ online: https://t.co/Dacm2GZGSl pic.twitter.com/HCRXgBDps0
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) April 5, 2024
Teraz sytuacja Bieszczada w końcu może się zmienić. W Norwegii, gdzie obowiązuje system wiosna-jesień, Sogndal IL zainauguruje nowy sezon na początku kwietnia od wyjazdu do Odds BK. Poprzednie rozgrywki podopieczni Luisia Pimienty zakończyli w środku stawki na 8. miejscu.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Oceny po Albanii, gwizdy kibiców i… nietypowy towarzysz [Zibi Top]
- Albania miała nas na widelcu. „Polska nie zasłużyła na awans”
- To są baraże dla starych ludzi. Lewandowski liderem przez pół godziny
Fot. Newspix