11 kwietnia. Tego dnia prawdopodobnie poznaliśmy mistrza Hiszpanii Anno Domini 2026. Na Camp Nou mogą powoli planować w najdrobniejszych szczegółach majową fetę. FC Barcelona wykorzystała potknięcie Realu z Gironą i powiększyła swoją przewagę punktową w tabeli La Liga do aż dziewięciu oczek na raptem siedem kolejek przed końcem sezonu. Ofensywny tandem Yamal-Torres do spółki z Rashfordem rozmontowali w derbach Espanyol. Robert Lewandowski przesiedział całe spotkanie na ławce rezerwowych.
Espanyol od samego początku był skazywany na pożarcie. Nie było bowiem racjonalnie uzasadnionych powodów, by stawiać tezę, że piłkarze Manolo Gonzaleza będą mogli cieszyć się triumfu w barcelońskich derbach. Oto kilka z nich:
- Espanyol nie wygrał w 2026 roku ani razu
- Espanyol nie wygrał z Barceloną na Camp Nou od 2009 roku
- Barcelona wygrała wszystkie domowe mecze ligowe w tym sezonie
Papużki jedynej nadziei na korzystny rezultat mogły upatrywać w rotacjach po stronie odwiecznego rywala. Hansi Flick przed rewanżem z Atletico w Lidze Mistrzów postanowił jednak nie oszczędzać swoich największych gwiazd. W wyjściowej jedenastce znalazł się m.in. Lamine Yamal, Pedri, Fermin czy też Eric Garcia. Pierwszy raz w tym sezonie w podstawowym składzie mecz rozpoczął powracający po ciężkiej kontuzji kolana Gavi. Na ławce rezerwowych usiadł tym razem Robert Lewandowski kosztem Ferrana Torresa.
FC Barcelona – RCD Espanyol. Yamal podawał, Torres strzelał
I to właśnie Torres okazał się nieoczywistym bohaterem tego spotkania. Nieoczywistym, bo poprzedniego gola zdobył 31 stycznia, a w kolejnych piętnastu meczach w klubie i reprezentacji nie potrafił znaleźć drogi do bramki. Sporo mówiło się o strzeleckiej indolencji El Tiburona. 26-latek w końcu uciszył krytyków. Trzeba przyznać, że jak już się przełamywać, to właśnie w takim stylu. Dość powiedzieć, że w ciągu ledwie jednego kwadransa Torres trafił tyle samo razy do siatki, ile przez ostatnie dwa miesiące.
Strzelanie rozpoczął w nietypowy dla siebie sposób. W 9. minucie Lamine Yamal dośrodkował z rzutu rożnego, Torres wygrał walkę o pozycje z Carlosem Romero i skierował piłkę głową do bramki Dmitrovicia. Nieczęsto zdarza się taki widok, i to podwójnie. Dla napastnika Barcelony była to dopiero trzecia bramka po uderzeniu głową w całej karierze.
𝐅𝐄𝐑𝐑𝐀𝐍 𝐎𝐓𝐖𝐈𝐄𝐑𝐀 𝐖𝐘𝐍𝐈𝐊 𝐌𝐄𝐂𝐙𝐔! 🦈
Stały fragment gry zamieniony na bramkę, wymarzony start Blaugrany! ⚽🔥 #lazabawa 🇪🇦 pic.twitter.com/K8ZdltOQ9G
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) April 11, 2026
Szybko objęte prowadzenie pozwoliło nieforsującej przesadnie tempa Barcelonie spokojnie kontrolować przebieg boiskowych wydarzeń. Choć Blaugrana wyszła praktycznie w najmocniejszym zestawieniu, to funkcjonowała na boisku w trybie eco w kontekście wtorkowego rewanżu z Atletico w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Torres tymczasem miał chrapkę na kolejne gole, a Yamal – na kolejne asysty.
W 25. minucie Yamal obsłużył prostopadłym podaniem wychodzącego na wolne pole Torresa, a ten delikatnym muśnięciem piłki zmusił po raz drugi Dmitrovicia do wyciągnięcia futbolówki z własnej siatki. Barcelona schodziła więc na przerwę z pełni zasłużonym dwubramkowym prowadzeniem. Jak mawiał jednak Czesław Michniewicz, 2:0 to niebezpieczny wynik. Nie inaczej było i tym razem.
𝐙𝐄𝐖𝐍𝐈𝐀𝐊 𝐘𝐀𝐌𝐀𝐋𝐀, 𝐃𝐔𝐁𝐋𝐄𝐓 𝐅𝐄𝐑𝐑𝐀𝐍𝐀! 💥
Cudowne, idealne podanie! 🍪 Czy to już znak firmowy? ®️ Barcelona nie odpuszcza, mamy 2:0! ⚽ #lazabawa 🇪🇦 pic.twitter.com/leFBkSjtF5
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) April 11, 2026
Gospodarze tracili bowiem koncentrację tuż po zdobywanych bramkach. W 12. minucie Kike Garcia mógł szybko doprowadzić do wyrównania, a po drugim golu Torresa Tyrhys Dolan postraszył Joana Garcię groźnym centrostrzałem, po którym piła spadła na poprzeczkę. Barcelona nie wyciągnęła mitycznych wniosków i Espanyol w drugiej połowie złapał kontakt.
Espanyol naciskał, Barcelona skarciła. Dwa szybkie ciosy w końcówce
Chwilę wcześniej Yamal zacentrował z rzutu rożnego w pole karnego, piłkę głową zgrał Eric Garcia, a całą akcję z najbliższej odległości wykończył trzeci raz Torres. Sędzia szybko przerwał świętowanie hat-tricka z powodu minimalnego spalonego. W szeregi Balugrany wkradło się rozluźnienie, co kilkadziesiąt sekund później skutecznie wykorzystał Pol Lozano. Pomocnik Espanyolu miał tyle czasu i miejsca, że mógł spokojnie zapytać Garcię, w który róg bramki uderzać. Uderzył precyzyjnie w lewy, a Garcia nie miał szans na interwencję.
𝐁𝐑𝐀𝐌𝐊𝐀 𝐃𝐋𝐀 𝐄𝐒𝐏𝐀𝐍𝐘𝐎𝐋𝐔 ⚽⚠️
Idealne uderzenie Pola Lozano, przymierzył perfekcyjnie! 🎯 Pójdą po drugą? 👀 #lazabawa 🇪🇦 pic.twitter.com/7LU4qrSWM4
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) April 11, 2026
O ile pierwsza połowa przebiegała w pełni pod dyktando Barcelony, o tyle po przerwie, a zwłaszcza po bramce kontaktowej, Espanyol coraz częściej dochodził do głosu. Podopieczni Gonzaleza mogli nawet wyrównać, ale w 80. minucie Ruben Sanchez nie dziubnął piłki zagranej przez Lozano. Papużki mogły sobie pluć w brodę skrzydła, bo zaprzepaściły niepowtarzalną okazję.
To zadziałało na Barcelonę niczym czerwona płachta na byka. W ostatnich minutach Yamal do dwóch asyst dorzucił bramkę, uświetniając swój setny mecz w La Liga. Czwartego gwoździa do trumny wbił Marcus Rashford po akcji Frenkiego De Jonga, który po raz pierwszy od lutego pojawił się na boisku.
𝐋𝐀 𝐙𝐀𝐁𝐀𝐖𝐀 𝐁𝐀𝐑𝐂𝐄𝐋𝐎𝐍𝐘 🕺
Yamal i Rashford wpisują się na listę strzelców, 3 punkty dla Blaugrany! 🔥 #lazabawa 🇪🇦 pic.twitter.com/Rpx508ycL6
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) April 11, 2026
Barcelona nie tylko odniosła zwycięstwo w derbach i rozłożyła sobie czerwony dywan na drodze do obrony mistrzowskiego tytułu, ale również wysłała na Estadio Wanda Metropolitano jasny sygnał przed wtorkowym rewanżem. Na Camp Nou po przekonującej wygranej z Espanyolem mają racjonalnie uzasadnione powody, by wierzyć w remontadę po porażce 0:2 w pierwszym meczu. – Si, se puede! (pol. tak, można to zrobić!) – skandowali optymistycznie nastawieni kibice Dumy Katalonii.
FC Barcelona – RCD Espanyol 4:1 (2:0)
- 9′ Torres – 1:0
- 25′ Torres – 2:0
- 56′ Lozano – 2:1
- 87′ Yamal – 3:1
- 89′ Rashford – 4:1
CZYTAJ WIĘCEJ O LA LIGA NA WESZŁO:
- Media: Barcelona rozpoczęła rozmowy z Lewandowskim. Decyzja wkrótce
- Real bez wygranej i bez tytułu? Girona zatrzymała Królewskich!
- Hansi Flick o dyskusji z Arbeloą: Nie będę marnować na to energii
Fot. Newspix