Aymeric Laporte w wywiadzie dla RMC Sport podzielił się spostrzeżeniami na temat Lamine’a Yamala, a także zdradził kulisy swojego powrotu do Europy.
Laporte: Wszyscy się boją
Doświadczony środkowy obrońca Athletiku Bilbao nie szczędził pochwał młodszemu koledze z kadry, porównując go do legendy futbolu. W rozmowie w audycji „Generation After” Laporte przyznał, że Yamal budzi strach i duży respekt. Według stopera skrzydłowy FC Barcelony dysponuje umiejętnościami, które sprawiają, że przeciwnicy są bezradni.
– Gdy ma piłkę przy nodze, to coś niezwykłego. Nie ma na świecie lewego obrońcy, który powiedziałby: „Chodź, kiwnij mnie, zobaczymy, czy ci się uda”. Wszyscy się boją. Wszyscy się cofają w obronie i to jest właśnie efekt, jaki on wywołuje – powiedział Laporte.
Środkowy obrońca porównał nawet styl gry Yamala do Leo Messiego, wskazując na totalną nieprzewidywalność skrzydłowego Barcelony.
– To trochę tak, jak myśleli o Messim, gdy grał jeden na jednego. Zobaczmy, jak wyjdzie, co zrobi, czy przyspieszy, czy się zatrzyma, czy się wycofa, czy strzeli z dystansu, czy poda do kolegi z drużyny – stwierdził.
W bieżącym sezonie 18-letni gracz Barcy rozegrał łącznie 31 spotkań, w których zdobył 15 bramek i dołożył 13 asyst.
Aymeric Laporte: 🎙️”I think Lamine Yamal’s desire was to be among the best in the world, to be on everyone’s lips. For every kid to want his jersey. And that’s exactly what he truly achieved.”
🗣️ Is Lamine Yamal really that good ❓
Aymeric Laporte: 🎙️”He’s very good. He’s very,… pic.twitter.com/8ZQdHNwQej
— SON OF THE GODS (@Geezyefughi) February 14, 2026
Laporte o pobycie w Arabii Saudyjskiej: To nie do końca to, czego szukałem
Wywiad nie dotyczył jednak wyłącznie Yamala. Laporte podzielił się także kulisami swojego letniego transferu do Hiszpanii. Obrońca, który latem zamienił saudyjskie Al-Nassr na Athletic Bilbao, potwierdził również doniesienia o zainteresowaniu ze strony Marsylii.
– Było podejście, tak. Było zainteresowanie, nie tylko ze strony OM, ale także innych klubów – zdradził Laporte.
Ostatecznie jednak o wyborze Bilbao zadecydowały względy osobiste. Laporte chciał być bliżej domu i rodziny, traktując transfer jako powrót do korzeni.
Hiszpan równiez przyznał, że jego pobyt w Arabii Saudyjskiej był rozczarowaniem. Mimo gry u boku Cristiano Ronaldo przez dwa lata, Laporte zrozumiał, że nie jest to miejsce dla niego.
– Nigdy wcześniej tego nie mówiłem, ale już w pierwszym roku w Arabii Saudyjskiej zdałem sobie sprawę, że to nie do końca to, czego szukałem. Rozmawiałem o tym z klubem, prosili mnie o cierpliwość. Sytuacja pozostała bez zmian. Miałem kilka problemów. Nic poważnego, po prostu nie wiedzieliśmy, jak sobie z tym poradzić. Zdecydowałem się nie kontynuować gry przez trzeci rok. Aspekt rodzinny również był dla mnie ważny – wyjawił.
Obecnie Laporte występuje w klubie z Bilbao. Ma na koncie 17 występów we wszystkich rozgrywkach, w których zanotował asystę.
Athletic zajmuje dziewiąte miejsce w LaLiga z dorobkiem 31 punktów po 24 spotkaniach.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Ruben Amorim w Serie A, choć nadal jest na bezrobociu
- Hansi Flick potwierdza. Gwiazda Barcelony wróciła do zdrowia
- Zawodnik City zawiedziony swoją sytuacją. „Nie tego oczekiwałem”
Fot. Newspix