Atletico przekreśli marzenia Realu? Arcyważne derby Madrytu

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

22 marca 2026, 18:00 • 5 min czytania 1

Reklama
Atletico przekreśli marzenia Realu? Arcyważne derby Madrytu

Niedziela 22 marca może być kluczowa w kontekście walki o zwycięstwo w La Liga. FC Barcelona już odhaczyła zwycięstwo nad Rayo Vallecano. Mecz Barcy przystawką? Tego dnia tak. Danie główne zostanie zaserwowane o godzinie 21:00. Real Madryt podejmie wówczas Atletico, które w ostatnich latach potrafi napsuć mu sporo krwi. Czy tym razem zniszczy ich marzenia o mistrzostwie Hiszpanii?

„Europejska stolica futbolu” – tak Marca określa Madryt. W środku tygodnia obie stołeczne ekipy zameldowały się w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, potwierdzając swoją wyższość nad angielskimi drużynami. Real, który w pierwszym meczu 1/8 finału ograł Manchester City 3:0, tydzień później pojechał na jego teren i odniósł kolejne zwycięstwo, a pomogła mu w tym znacznie czerwona kartka dla Bernardo Silvy jeszcze w pierwszej połowie.

Los Colchoneros mierzyli się natomiast z Tottenhamem i także załatwili sprawę awansu jeszcze w pierwszym spotkaniu, wygrywając na Metropolitano 5:2. Wielką rolę odegrał fatalny tamtego wieczoru Antonin Kinsky. W rewanżu podopieczni Diego Simeone przegrali co prawda 2:3 po rzucie karnym w doliczonym czasie gry, ale ich awans nie był zagrożony choćby przez moment. Czekają nas więc jedyne europejskie derby z udziałem dwóch ćwierćfinalistów Champions League.

Jubileusz Diego Simeone

Real i Atletico staną po dwóch stronach barykady, a na ich czele Alvaro Arbeloa i Diego Simeone. Dla Hiszpana będzie to pierwsze starcie z Atletico w roli szkoleniowca. – Pracuje bardzo dobrze, wyniki mówią same za siebie. Odczuwa się jego więź z piłkarzami, to daje się wyczuć – komplementował Hiszpana na przedmeczowej konferencji prasowej Diego Simeone. Simeone, dla którego będzie to jubileusz. Zagra bowiem z Realem po raz 50. Z żadną inną drużyną nie mierzył się tak często.

Reklama

Argentyńczyk odmienił oblicze Atletico w derbach Madrytu. Został ich trenerem pod koniec 2011 roku, kiedy klub z Estadio Vicente Calderon nie potrafił pokonać rywala zza miedzy od dobrych kilku lat (!). On sam przegrał kilka pierwszych starć, ale w końcu, 17 maja 2013 roku Los Colchoneros wygrali z Realem i to na jego terenie. To był finał Pucharu Króla – po remisie 1:1 w regulaminowym czasie gry do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka. W niej decydującego gola strzelił Miranda, kończąc tym samym 14-letnią niemoc Atletico.

W pamięci kibiców zapisała się też wtedy czerwona kartka, którą za uderzenie rywala dostał Cristiano Ronaldo.

Z derbami Madrytu wiąże się jeszcze kilka serii, a jedna z nich jest prawie tak długa jak ta wspomniana przed chwilą. Jako że spotkanie rozegrane będzie na Estadio Santiago Bernabeu, warto przypomnieć, kiedy w ogóle Atletico wygrało tam ostatni raz. Od tego momentu minęło już 10 lat – ostatni raz podopieczni Simeone zwyciężyli tam w lutym 2016 roku!

W tych wielu starciach Simeone z Realem znajdziemy ważne wiktorie, ale z tych najważniejszych starć zwycięsko wychodzili Królewscy – mowa o dwóch finałach Ligi Mistrzów, obu przegranych w dramatycznych okolicznościach.

Reklama

Ostatnie lata wskazują jednak na dużą przewagę Atletico. Czas, od kiedy Los Colchoneros nie przegrali w lidze z Realem, liczy się już w latach. Ostatni taki mecz miał bowiem miejsce 18 września 2022 roku na Metropolitano, kiedy Królewscy wygrali 2:1 po golach Rodrygo i Federico Valverde. Oczywiście dodajmy, że było też wyeliminowanie Atletico Madryt po anulowanym karnym Juliana Alvareza w 1/8 Ligi Mistrzów czy też ostatnia wygrana Realu w półfinale Superpucharu Hiszpanii, ale mowa o Primera Division, a w niej ostatnie wyniki to:

  • 5:2
  • 1:1
  • 1:1
  • 1:1
  • 3:1
  • 1:1

Trzy z rzędu ligowe remisy na Bernabeu.

Jak spiszą się rezerwowi bramkarze?

Obie ekipy zmagają się z problemami zdrowotnymi, choć w ostatnim czasie sytuacja Realu znacznie się poprawiła. Mowa tutaj głównie o powrocie do zdrowia Kyliana Mbappe, który od początku roku zmaga się z urazem kolana, a przez kilka tygodni całkowicie pauzował. Zgodnie z oczekiwaniami, wrócił na rewanż z Manchesterem City i, jak zapowiada Arbeloa, jest gotowy także na derby Madrytu. Do kadry Królewskich wrócił też Jude Bellingham.

Reklama

Niedzielne starcie będzie okazją do wykazania się dla dwóch rezerwowych bramkarzy: Andrija Łunina i Juana Musso. Nie zagrają kontuzjowani Thibaut Courtois, a także Jan Oblak. Słoweniec rzadko omija derby Madrytu, ale jego nieobecność nie musi odbić się na postawie defensywy Atleti – były zawodnik Benfiki opuścił do tej pory cztery mecze z Realem, a jego drużyna nie przegrała żadnego z nich.

– Najwięcej stracą ludzie, bo nie zobaczą dwóch bardzo dobrych bramkarzy – stwierdził Simeone, odpowiadając, która drużyna może stracić więcej na nieobecności swoich podstawowych golkiperów.

Kartka z kalendarza

Nie sposób nie odwołać się do Barcelony, która wymęczyła jednobramkowe zwycięstwo nad Rayo Vallecano. Przewaga nad Realem wzrosła więc do siedmiu punktów i w tym przypadku nawet remis Królewskich z Atletico będzie tak naprawdę porażką. Na podopiecznych Arbeloi ciąży ogromna presja i 22 marca to data, która może okazać się końcem ich marzeń o mistrzostwie. Siedem punktów straty na dziewięć kolejek do końca? To może być nie do odrobienia.

Na koniec kartka z kalendarza. Właśnie 22 marca 2015 roku Real Madryt prowadzony przez Carlo Ancelottiego przegrał na Camp Nou z Barceloną po golach Jeremy’ego Mathieu i Luisa Suareza. Jeden gol Cristiano Ronaldo ostatecznie nic nie dał i przewaga Blaugrany nad Królewskimi powiększyła się do czterech punktów. To był kluczowy dzień sezonu 2014/15, na koniec którego Barcelona triumfowała z dwoma punktami zapasu nad Realem.

Reklama

Aby przedłużyć nadzieje na tytuł, Real musi spisać się dużo lepiej niż we wrześniowym starciu z Atletico. Podopieczni Simeone rozbili wówczas Królewskich 5:2, a kluczowa była druga połowa, w której zdobyli trzy bramki, żadnej nie tracąc. Teraz grają bez żadnej presji. Mają dużą przewagę nad piątym miejscem i nie „grozi” im walka o mistrzostwo. Mogą więc tylko albo aż znacząco utrudnić życie rywalowi zza miedzy.

Mecz Real – Atletico o godz. 21:00.

WIĘCEJ O HISZPAŃSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

Fot. Newspix.pl

Reklama
1 komentarz
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

La Liga

La Liga

Odbierz 350 zł za gola wybranej drużyny w meczu Real – Atletico (Superbet)

Damian Maniecki
0
Odbierz 350 zł za gola wybranej drużyny w meczu Real – Atletico (Superbet)
La Liga

Lewandowski bez strzału. Bramkarz uratował mizerną Barcelonę

Szymon Janczyk
1
Lewandowski bez strzału. Bramkarz uratował mizerną Barcelonę
La Liga

Trzęsienie ziemi w Bilbao. Valverde odchodzi z Athleticu

Jan Broda
2
Trzęsienie ziemi w Bilbao. Valverde odchodzi z Athleticu
La Liga

Laporta wygrał wybory w Barcelonie na boisku. Przesądził sukces Flicka

redakcja
2
Laporta wygrał wybory w Barcelonie na boisku. Przesądził sukces Flicka