Arteta zachwycony piłkarzem. „Jest niezwykły, wspaniały, niesamowity”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

08 kwietnia 2026, 11:48 • 4 min czytania 1

Reklama
Arteta zachwycony piłkarzem. „Jest niezwykły, wspaniały, niesamowity”

Tak jak miesiąc wcześniej w Leverkusen, Kai Havertz wszedł z ławki i uratował Arsenal. Tym razem dał Kanonierom zwycięstwo, a świetną asystą popisał się inny rezerwowy. Największym bohaterem ekipy Mikela Artety był jednak David Raya. Szkoleniowiec The Gunners w pomeczowych rozmowach rozpływał się nad występem rodaka. Skomentował też m.in. piękny gest kibiców Sportingu wobec byłej gwiazdy ich klubu, Viktora Gyokeresa.

Reklama

Havertz znów sprawdził się jako joker

Podobnie jak w pierwszym meczu 1/8 finału, Kai Havertz wszedł z ławki i w samej końcówce zapewnił Arsenalowi korzystny wynik. W marcu kwadrans po zameldowaniu się na placu gry skarcił z rzutu karnego macierzysty klub i dał Kanonierom remis 1:1. Teraz po 20 minutach występu zdobył bramkę na wagę wygranej 1:0 w Lizbonie. Świetną asystą przy golu Niemca popisał się inny rezerwowy – Gabriel Martinelli. Mikel Arteta po meczu pochwalił Havertza oraz innych zmienników, którzy jego zdaniem również wiele wnoszą po wejściach z ławki:

– Myślę, że to odzwierciedlenie chemii panującej w zespole i szacunku do swojej roli. ​Często niełatwo jest zostawić niektórych zawodników na ławce rezerwowych (…) Uwielbiają się tak bardzo, że robią to dla drużyny. A kiedy grasz z takim nastawieniem i taką chęcią, zdarzają się takie rzeczy. I to, ponownie, było kluczowe, aby poprawić sytuację, w której się znajdowaliśmy. Mówimy o tożsamości. To była jedna z głównych kwestii, które również omawiałem, ponieważ będziemy ich potrzebować w kluczowych momentach, aby dla nas wygrywali.

Reklama

– Havertz przeżył wiele ważnych meczów, był ich częścią, to naprawdę ważne mieć kogoś takiego w zespole. Dzisiaj był gotowy, widziałem po nim rozczarowanie z poprzednich dni. Od początku chciał grać, a ta akcja bramkowa do spółki z Martinellim była fantastyczna.

Arteta o Rayi: Niezwykły, wspaniały, niesamowity

Jak poinformowała Opta, w tym sezonie zmiennicy 38 razy mieli udział przy golach Arsenalu (24 bramki, 14 asyst). To najlepszy wynik wśród wszystkich klubów z lig TOP5. W samej Lidze Mistrzów zaś czwarty raz w tej edycji rezerwowy strzelił gola po asyście zmiennika. To również najlepszy wynik w bieżącej edycji tych rozgrywek. Najlepszy wynik w tym sezonie LM ma też David Raya. Z siedmioma czystymi kontami przewodzi w tej klasyfikacji. Obronił aż 90% celnych strzałów, co jest najwyższym wynikiem w tej edycji europejskich pucharów.

Reklama

Opta dodaje, że Raya na przestrzeni dwóch ostatnich edycji Ligi Mistrzów ma najwyższy współczynnik zatrzymanych goli wśród wszystkich bramkarzy. Łączne xG oddanych na jego bramkę strzałów wyniosło 21, a Hiszpan tylko 9 razy skapitulował. – Jest niezwykły, wspaniały, niesamowity. I to wystarczy. Nie znam odpowiedniego przymiotnika. Jesteśmy tak szczęśliwi, że go mamy – mówił o swoim rodaku Arteta.

– Myślę, że to ewolucja gry pod każdym względem. Oczywiście, rola bramkarza w ciągu ostatnich kilku lat się zmieniła. On dynamicznie się rozwinął, a liczba zadań, które mu powierzamy, jest ogromna. Ale piłkarze grający na innych pozycjach są teraz w podobnej sytuacji, muszą się dostosowywać do wymagań. Kiedy oprócz cech Davida masz jeszcze odwagę i chęć działania, wtedy możesz osiągnąć wyższy poziom.

– To był bardzo, bardzo trudny mecz. Finalnie wygraliśmy, co jest bardzo ważne. Musimy, oczywiście, podziękować fanom, którzy przybyli do Lizbony, by nas wspierać i byli niesamowici. Cały czas nas dopingowali, niezależnie od sytuacji. Wspierają nas, a także my ich – mówił sam bohater Kanonierów w klubowych mediach, kiedy to wręczano mu oficjalną statuetkę od UEFA dla najlepszego zawodnika meczu.

Reklama

Gyokeres wrócił do Lizbony

Szykuje się rok powrotów dla Viktora Gyokeresa. Już w najbliższy weekend awans do Premier League po 25 latach może wywalczyć Coventry, z którego Szwed wypłynął na szerokie wody. Najpierw jednak czekała go wizyta na Jose Alvalade, gdzie stał się czołowym napastnikiem świata. Już przed meczem Arteta mówił, jak wiele dla Gyokeresa znaczy powrót do Lizbony. Po starciu ze Sportingiem odniósł się zaś do pożegnania napastnika Arsenalu z kibicami Lwów, które miało miejsce po końcowym gwizdku:

– Cóż, nie wiedziałem o tym, ale bardzo się cieszę, bo wiem, jak on się czuł, kiedy stąd odchodził. Wiem, że nigdy nie jest łatwo, kiedy wielki zawodnik opuszcza wielki klub. Ale skoro taka sytuacja miała miejsce, to wiele mówi o tutejszej kulturze i kibicach, a także o tym, ile Viktor dla nich znaczył i co dla nich zrobił. Jestem więc pewien, że jest bardzo zadowolony z tej wizyty.

Reklama

Arsenal pierwszy raz w historii wygrał w fazie pucharowej na portugalskiej ziemi. Wcześniej zanotował w takich meczach dwa remisy oraz cztery porażki. Z kolei 15 kwietnia Kanonierzy pierwszy raz w historii drugi rok z rzędu mogą zameldować się w półfinale Ligi Mistrzów. W międzyczasie podejmą Bournemouth. Także Sporting najbliższy mecz rozegra 11 kwietnia. Zmierzy się na wyjeździe z Estrelą Amadora.

CZYTAJ WIĘCEJ O LIDZE MISTRZÓW NA WESZŁO:

fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Mistrzów

Reklama