Legenda Górnika: Puchary byłyby dużym sukcesem

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

31 stycznia 2026, 13:50 • 5 min czytania 1

Legenda Górnika: Puchary byłyby dużym sukcesem

Wicelider Ekstraklasy, Górnik Zabrze, zmagania w 2026 roku rozpocznie od derbów z Piastem Gliwice. Przed tym wyjątkowym dla Żaboli meczem portal Roosevelta 81 porozmawiał z klubową legendą, Igorem Angulo. Bask skomentował choćby zimowe transfery Górnika oraz podzielił się swoimi oczekiwaniami co do drugiej części sezonu.

Reklama

Angulo cieszy się z powrotu Ekstraklasy

Po blisko dwóch miesiącach przerwy Górnik Zabrze wraca do gry. Piłkarze Michala Gasparika zmagania w 2026 roku rozpoczną derbami z Piastem Gliwice. Zadowolony nie tylko z powrotu Trójkolorowych, ale całej Ekstraklasy, jest legendarny napastnik Górnika, Igor Angulo. Przed derbami Bask udzielił wywiadu portalowi Roosevelta 81, w którym skomentował ostatnie wydarzenia wokół 14-krotnego mistrza Polski.

Dobrze, że Ekstraklasa znów gra. Przy tak długiej przerwie naprawdę zaczyna brakować weekendowych meczów i piłkarskich emocji. Mecze z Piastem wspominam pozytywnie. Zawsze były intensywne, dużo walki, zaangażowania.

Reklama

„Puchary byłyby już dużym sukcesem”

Choć Piast zakończył rundę jesienną czterema wygranymi w pięciu meczach, według Angulo teraz nie ma to już znaczenia. Stwierdził, że „po długiej przerwie wszystko zaczyna się od nowa, liczy się aktualna forma”. Nowe rozdanie może więc pozwolić Górnikowi zapomnieć o słabym finiszu rundy. Przypomnijmy, że zabrzanie w czterech ostatnich meczach Ekstraklasy zdobyli tylko punkt i stracili aż 12 bramek.

– Te dwa spotkania [2:5 z Lechią i 0:4 z Radomiakiem] były wyraźnie poniżej poziomu zespołu. To było trudne zakończenie ogólnie solidnej rundy, a liczba straconych bramek była zaskakująca. Myślę, że złożyło się na to kilka czynników – zmęczenie, kontuzje, brak koncentracji i drobne indywidualne błędy. Gdy wszystko nałoży się naraz, może się z miejsca rozsypać to, co budowałeś – mówił Angulo o końcu rundy.

Baska zapytano również, czego oczekuje w drugiej części sezonu w wykonaniu zabrzan. Górnik jest w grze o półfinał Pucharu Polski, a do rundy wiosennej Ekstraklasy przystąpi z pozycji wicelidera. Angulo stwierdził, że 15. w historii klubu mistrzostwo kraju jest możliwe, ale uważa, że sam awans do europejskich pucharów już byłby sukcesem.

– Oczekuję mocnej wiosny, bez kalkulowania. Stabilności i utrzymania wysokiego poziomu. Pozycja wicelidera daje realną szansę walki o coś dużego. Kluczowe będą spotkania u siebie. Dobry start może dać ogromną pewność siebie. Jeśli zespół będzie skoncentrowany oraz zdrowy, może dać kibicom wiele powodów do dumy i zrealizować swoje cele. Mistrzostwo będzie bardzo trudne, ale nie niemożliwe. Jeśli jednak miałbym wybierać dziś, europejskie puchary byłyby już dużym sukcesem. Górnik jednak zawsze musi walczyć o maksimum.

Ucieszył go powrót Bochniewicza

Angulo został także zapytany o zimowe działania Górnika na rynku transferowym. Szczególną uwagę Baska zwrócili Brandon Domingues, którego kojarzy z Realu Oviedo, oraz wracający do Zabrza Paweł Bochniewicz, z którym przez 2,5 roku dzielił szatnię.

– Znam Dominguesa z Oviedo. To dynamiczny zawodnik, dobry w pojedynkach jeden na jednego, który może wnieść coś nowego do ofensywy. Bochen był sporym zaskoczeniem, ale bardzo pozytywnym. Jego powrót to dobry ruch Górnika. Zna klub, ligę i oczekiwania kibiców. Takie doświadczenie jest niezwykle cenne. Życzę mu zdrowia i powodzenia. Powrót do domu często daje dodatkową motywację. To świetny człowiek i bardzo dobry piłkarz. Górnik będzie miał z niego dużo radości.

Świętujący w ostatnich dniach 42. urodziny napastnik skomentował także odejście do duńskiego Brondby Ousmane’a Sowa. Senegalczyk z dorobkiem dziewięciu goli był najlepszym strzelcem Górnika w rundzie jesiennej tego sezonu. Według Angulo nieobecność Sowa będzie widoczna, ale to zarazem okazja dla pozostałych zawodników do wzięcia na swoje barki większej odpowiedzialności.

– Jego brak będzie odczuwalny. Gdy tracisz najlepszego strzelca, zawsze to widać. Dawał drużynie gole, umiejętność kreowania sytuacji i pewność siebie. Ale piłka to sport zespołowy. To szansa dla innych, by zrobili krok do przodu i wzięli na siebie większą odpowiedzialność.

„To wyjątkowy klub”

Wychowanek Athletiku odniósł się również do warunków, w jakich podopiecznym Gasparika przyjdzie grać z Piastem. Podczas meczu odczuwalna temperatura ma wynosić -15°C. Mimo ekstremalnych warunków frekwencja przy Roosevelta może zakręcić się wokół kompletu. Kilka godzin przed meczem Górnik poinformował, że sprzedano już 24 tysięcy z 26,5 tysiąca dostępnych biletów.

– To część piłki nożnej w Polsce i wszyscy muszą radzić sobie z tymi samymi warunkami. Szczególnie na początku jest trudno. Nie czuje się stóp, organizm potrzebuje więcej czasu, by dobrze się rozgrzać. Najbardziej trzeba uważać na mięśnie i urazy. Z drugiej strony tempo gry bywa wyższe, a strzały z dystansu są bardziej niebezpieczne. Pełen stadion pokazuje, jak wyjątkowy jest ten klub. Kibice potrafią zrobić różnicę, zwłaszcza w takich warunkach. Są najlepsi.

Angulo piłkarzem Górnika został latem 2016 roku, tuż po spadku klubu do 1. ligi. Już w pierwszym sezonie przy Roosevelta awansował z Trójkolorowymi do Ekstraklasy i zarazem sięgnął po koronę króla strzelców 1. ligi. Tytuł ten otrzymał także dwa lata później w Ekstraklasie. W najwyższej klasie rozgrywkowej Bask strzelił 63 gole w 106 meczach, a w barwach Górnika trafił do siatki 88 razy w 154 występach.

CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

fot. 400mm.pl

1 komentarz

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama