Awaryjny i elektryczny – oto najlepszy kumpel Marcina Robaka

redakcja

Autor:redakcja

17 sierpnia 2014, 11:33 • 2 min czytania

Reklama
Awaryjny i elektryczny – oto najlepszy kumpel Marcina Robaka

To jest kolejny idealny przykład, jak szybko i niepostrzeżenie można przeistoczyć się z niedocenianego ligowca w pośmiewisko. Hubert Wołąkiewicz nigdy nie należał do gwiazd Ekstraklasy, natomiast zazwyczaj nie schodził poniżej pewnego, całkiem porządnego poziomu, mało tego – raz na jakiś czas dodatkowo wykorzystywał karnego. Taka piłkarska poczciwina, która jednak w ogólnym rozrachunku prędzej pomoże niż zawiedzie. To znaczy – tak BYŁO.

Reklama

Bo dziś, wyprowadźcie nas z błędu, gdybyście uważali inaczej, Hubert jest fajtłapą do sześcianu. Awaryjny – jeśli istnieje przynajmniej cień szansy, że się pomyli, on pomyli się dwa razy. Elektryczny – kiedyś utarło się, że ma niezłą technikę jak na środkowego obrońcę i w związku z tym potrafi umiejętnie wprowadzić piłkę do drugiej linii czy nawet rzucić crossa, jednakże w ostatnich tygodniach ma problem nawet z właściwym opanowaniem futbolówki.

Czyli: w obronie skandalicznie marny, z kolei z piłką przy nodze – groźny, ale wyłącznie dla swoich kolegów, jak na przykład w tej kolejce, z Pogonią Szczecin. Zresztą przeczucie podpowiada nam, że gdy zbliża się w terminarzu mecz z Portowcami, Wołąkiewicz nerwowo gryzie paznokcie i nie może spać. Znów będzie Robak, znów będzie nieszczęście. Wiosną pilnowany przez niego król strzelców strzelił pięć goli w ciągu 90 minut, a wczoraj…

Najpierw silny jak tur napastnik wykorzystał kolejny błąd w ustawieniu kapitana lechitów, wpisując się na listę strzelców, po czym… obaj nie wyszli już na drugą połowę. Obaj w wyniku urazu, choć uraz to – bądźmy złośliwi, pewnie – mógł mieć co najwyżej Wołąkiewicz do Robaka, nie odwrotnie. Spójrzmy na wynik, na to końcowe 1:1. Cóż, tym razem Kolejorz okazał się silniejszy bez niego. Bez najsłabszego na starcie sezonu obrońcy Ekstraklasy, a na pewno będącego w najsłabszej formie.

I tylko po Lech ma jeden problem – Wołąkiewicza zmienia Wilusz. A jaki jest Wilusz, powiedzą wam w Talinnie…

Reklama

Fot.FotoPyK

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany

Mikołaj Duda
0
Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany
Ekstraklasa

Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Mikołaj Duda
11
Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Weszło

Reklama