Oficjalnie: PKO sponsorem tytularnym, mniej poniedziałków z ligą

redakcja

Autor:redakcja

13 lutego 2019, 18:27 • 2 min czytania

Oficjalnie: PKO sponsorem tytularnym, mniej poniedziałków z ligą

Było to wiadome już od dłuższego czasu, dziś zostało ogłoszone oficjalnie. Lotto Ekstraklasa stanie się po sezonie PKO Ekstraklasą. PKO zluzuje więc Lotto w roli sponsora tytularnego Ekstraklasy, z kolei logo Lotto zmieni miejsce na koszulkach klubów naszej ligi i zajmie to, które w obecnych rozgrywkach należy do PKO. Przy okazji ogłoszono też, że zwyczajowych poniedziałków z Ekstraklasą – co tu dużo mówić, kojarzących się z paździerzowym 0:0 – będzie zdecydowanie mniej.

Reklama

Reklama

PKO Bank Polski już od jakiegoś czasu bardzo mocno wchodzi do polskiej piłki. Mogliście to zauważyć na koszulkach klubów naszej ligi, mogliście to dostrzec także na Weszło – to właśnie PKO stało się sponsorem cyklu wywiadów Kuby Białka „Cały na biało”, a także serii „Liga od kuźni”, w ramach której odwiedzamy akademie klubów Ekstraklasy i – od niedawna – także I ligi.

Wisienką na torcie – przynajmniej jak na razie – jest więc przejęcie sponsoringu tytularnego ligi. W sezonie 2019/20 liga zarobi na tej umowie 14 milionów złotych, w sezonie 2020/21 – 16 milionów. Już w obecnych rozgrywkach PKO Bank Polski za swój pakiet zapłacił 12 milionów. Przypomnijmy – w sezonie 2017/18 Ekstraklasa zarobiła z tytułu praw marketingowych 15 milionów złotych, w rozgrywkach 2018/19 będzie to dwa razy tyle. Jak łatwo policzyć – w sporej mierze dzięki prawom nabytym przez PKO.

Porównując to z kwotami, jakie tytularni sponsorzy płacili w czołowych ligach europejskich w sezonie 2016/17, Polskę plasuje to nieco poniżej ligi portugalskiej i belgijskiej, a ponad szkocką – i to nawet po podniesieniu wartości tamtejszej umowy na lata 2018-2020. Ladbrokes Premiership, gdzie grają kluby o tak wielkie renomie jak Celtic czy Rangers, zarabia dzięki partnerstwu tytularnemu bukmachera 2,5 miliona funtów rocznie, a więc nieco ponad 12 milionów złotych.

Umówmy się – nie mielibyśmy nic przeciwko, by taki też był poziom sportowy naszej ligi na tle Europy.

Co jeszcze się zmieni? Mniej będzie meczów w poniedziałki, łącznie 15 w całym sezonie, w grudniu i lutym znikną one w ogóle z terminarza. Jak donosi „Przegląd Sportowy” zmieni się też nieco weekendowy terminarz ligowych starć. W kolejkach bez poniedziałkowych meczów piątkowa rozpiska zostałaby bez zmian – mecze o 18:00 i 20:30. Wcześniej rozpoczynałby się pierwszy sobotni mecz – zamiast 15:30 miałby się zaczynać już o 15:00. Czyli – pół godziny więcej na dotarcie do domu po pierwszym meczu, by skonsumować ekstraklasę do końca. Najmocniej zmieniłaby się ligowa niedziela – pierwszy mecz można by skonsumować do rosołu o 12:30, kolejny o 15:00, ostatni o 17:30. Terminarz pozostaje jednak na razie niezatwierdzony.

fot. FotoPyK

Najnowsze

La Liga

Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski

Jakub Radomski
9
Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski
Reklama

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Kadziewicz o słowach Dawida Szwargi. „Jesteście od robienia show”

Braian Wilma
26
Kadziewicz o słowach Dawida Szwargi. „Jesteście od robienia show”
Reklama
Reklama