Co się dzieje z Pogonią Szczecin? Zespół Oscara Garcii, który długo był rewelacją tego sezonu, w trzecim kolejnym spotkaniu stracił trzy gole i doznał drugiej porażki z rzędu. Bolesnej, bo Pogoń przegrała aż 0:3 w Łodzi z Widzewem. Po meczu głos zabrał trener Oscar Garcia. Hiszpański szkoleniowiec kilka razy sugerował, że nie ma do dyspozycji optymalnej kadry, musi mocno „szyć”. Odniósł się też do spotkania z właścicielem klubu Alexem Haditaghim, który nie chce go puścić do Dinama Zagrzeb.
Wydawało się, że w Pogoni dzieje się bardzo dobrze i szły za tym wyniki. Ale ostatnio zespołowi ze Szczecina idzie gorzej. Najpierw były duże problemy w spotkaniu z Radomiakiem, które jednak udało się wygrać u siebie 4:3. Później zespół Garcii prowadził 1:0 z Rakowem w Częstochowie, by w drugiej połowie stracić trzy gole oraz dwóch piłkarzy, którzy wylecieli z boiska z czerwoną kartką.
Teraz Pogoń była bezradna w Łodzi, przede wszystkim w drugiej połowie. Głos po meczu zabrał hiszpański szkoleniowiec, który kilka razy sugerował, że trochę brakuje mu pewnych profili piłkarzy.
Oscar Garcia po porażce Pogoni Szczecin: W pierwszej połowie kontrolowaliśmy spotkanie. I mieliśmy pecha
– Nie jest łatwo po takiej porażce. W pierwszej połowie kontrolowaliśmy spotkanie. Mieliśmy pecha, pierwszy gol dla Widzewa padł po rykoszecie. A później straciliśmy bramkę po stałym fragmencie. Gdy tracisz trzy gole, bardzo ciężko jest wygrać. Spisywaliśmy się też bardzo źle z piłką. Nie potrafiliśmy wymienić dwóch, trzech podań. Ale to nie był mecz na przegraną aż 0:3 – analizował hiszpański szkoleniowiec.
I dodał: – Zdajemy sobie sprawę, jakich profili brakuje nam obecnie w zespole. Wcześniej potrafiliśmy strzelać gole, a teraz tej efektywności nam rzeczywiście brakuje. Już w poprzednich meczach mieliśmy mniej okazji, ale byliśmy skuteczni. Do tego lepiej wtedy broniliśmy (…) Nie mamy obecnie w kadrze specjalisty na pozycję numer 10. Musimy go szukać wśród piłkarzy, którymi dysponujemy. Jeden ze środkowych pomocników zagrał z Widzewem na prawej obronie.
W przypadku szkoleniowca dużo mówi się o tym, że Hiszpana chciałoby zatrudnić Dinamo Zagrzeb. Sam Garcia miał przedstawić Pogoni warunki wypowiedzenia umowy za porozumieniem stron, ale właściciel klubu, Alex Haditaghi, nie godzi się na odejście trenera. W swoim stylu napisał o tym publicznie, nazywając zachowanie chorwackiego klubu nieprofesjonalnym.
Nie da się jednak nie mieć wrażenia, że to, co się dzieje, wpływa na grę oraz wyniki Pogoni. I nieprzypadkowe wydają się słowa Garcii, który po meczu w Łodzi delikatnie, ale jednak sugeruje, że kadra zespołu pozostawia trochę do życzenia.
– Mam w zwyczaju nie rozmawiać o prywatnych rozmowach. To prywatna rozmowa i rzeczywiście miała ona miejsce – uciął krótko Garcia, spytany o kulisy spotkania z właścicielem klubu.
Fot. Newspix.pl