Haditaghi zły na krytykujących kibiców. „Czy to ma być lojalność?”

Przemysław Michalak

03 listopada 2026, 15:51 • 5 min czytania 7

Reklama
Haditaghi zły na krytykujących kibiców. „Czy to ma być lojalność?”

Pogoń Szczecin w poniedziałkowy wieczór doznała pierwszej ligowej porażki od inauguracji sezonu z Legią Warszawa, przegrywając na stadionie Rakowa Częstochowa. Portowcy szybko objęli prowadzenie, ale posypali się po zmianie stron i stracili aż trzy gole. Jednego wpuścił Dimitrios Keramitsis, który na ostatnie minuty zastąpił w bramce ukaranego czerwoną kartką Valentina Cojocaru. 

Reklama

Po meczu atmosfera wśród szczecińskich kibiców zrobiła się dość gęsta. Nie chodziło tylko o wynik, ale także o łączenie trenera Oscara Garcii z Dinamem Zagrzeb, jego szpilki na konferencji prasowej co do letniej polityki transferowej („wiedzieliśmy, że mogą wystąpić pewne problemy i stało się tak dzisiaj”) oraz o wrzucenie zdjęcia z autokaru, na którym z przekąsem pokazał prowizoryczne miejsca do spania na drogę powrotną. Nic szczególnego w takiej sytuacji, lecz można było odnieść wrażenie, że jest to jedna z podkładek pod przyszłe odejście.

Mocny wpis Alexa Haditaghiego po porażce Pogoni z Rakowem

Negatywnego szumu było więc bardzo dużo, co nie spodobało się Alexowi Haditaghiemu. Uważa on, że drużyna zebrała zbyt dużo niesprawiedliwej krytyki.

Reklama

„Piłkarskie właścicielstwo nauczyło mnie jednej bardzo bolesnej lekcji: jak wielu ludzi na tym świecie może być fałszywych, egoistycznych i nielojalnych. To ta sama drużyna, która zdobyła 24 punkty, zaliczyła najlepszy start w 78-letniej historii Pogoni. Ta sama drużyna, która przez prawie trzy i pół miesiąca nie przegrała żadnego meczu. W końcu przegrywamy jeden mecz, bez naszego podstawowego numeru 6, który moim zdaniem jest najlepszy w Ekstraklasie. Bez Benjamina Mendy’ego, jednego z najlepszych graczy ligi. Bez naszej gwiazdorskiej podstawowej prawej obrony, Linusa, jego dublera Husseina Alego, a nawet dublera dublera, Riccio! I nie zapominajmy o kilku innych zawodnikach, którzy zmagali się z kontuzjami, czuli ból, ale i tak wyszli na boisko i walczyli o nasz herb. To wszystko przeciwko jakościowemu przeciwnikowi, który od lat gra w Europie i dysponuje wartością składu oraz budżetem o miliony wyższym niż nasz” – zaczął właściciel klubu.

„I nagle niektórzy tak zwani kibice zaczynają atakować naszych zawodników, trenerów i zarząd? Mówicie poważnie? Czy to ma być lojalność? Krytykujcie występy, ile chcecie. To piłka nożna. Ale osobiste obrażanie i atakowanie ludzi, którzy walczyli o ten herb, sprawiali wam radość i pisali historię tylko dlatego, że przegrali JEDEN mecz? To nie pasja. To roszczeniowość, hipokryzja i całkowity brak charakteru. Staję murem za moimi zawodnikami, moimi trenerami i moim zarządem. W zwycięstwie i w porażce. To wojownicy, im zależy, i zasługują na szacunek” – perorował Haditaghi.

„Lojalność nic nie znaczy, jeśli znika w chwili, gdy sprawy się komplikują. A jeśli wspieracie tę drużynę tylko wtedy, gdy wygrywa, to nie jesteście lojalni wobec Pogoni. Jesteście lojalni wobec wygrywania. Mogę was w jednym zapewnić: przegramy więcej meczów. Będą spotkania, w których nie będziemy grać dobrze, będziemy popełniać błędy, a nawet nasi najlepsi zawodnicy będą mieć złe dni. To piłka nożna. To życie. Liczy się, jak reagujemy, jak walczymy z powrotem i czy trzymamy się razem, gdy robi się ciężko. Wielkie drużyny nie powstają tylko dlatego, że nigdy nie przegrywają. Powstają, bo odmawiają, by porażka ich złamała” – podsumował.

Reklama

Jeden z użytkowników odpowiedział mu, że krytyka dotyczyła głównie sytuacji z Musą Juwarą, który znalazł się w meczowej kadrze, choć można było odnieść wrażenie, że Hiszpan wcale tego nie chciał.

„Ani zarząd klubu, ani nasi kibice nie dyktują głównemu trenerowi, których zawodników wybrać, kto wchodzi w skład na dzień meczowy, kto zaczyna w podstawowym składzie ani kto gra. 100% tych decyzji należy wyłącznie do naszego głównego trenera i jego sztabu szkoleniowego. Ufamy im, szanujemy ich profesjonalny osąd i nie ingerujemy w ich decyzje piłkarskie. W rzeczywistości zarząd klubu dowiaduje się, kto jest w składzie na dzień meczowy i w wyjściowym ustawieniu zaledwie 90 do 120 minut przed pierwszym gwizdkiem, tak jak wszyscy inni. Żadnych wyjątków!” – odpowiedział mu Haditaghi.

Co do zdjęcia z autokaru, szef Pogoni wierzy, że nie ma tu żadnej dwuznaczności.

„Mam pełne zaufanie do Oscara Garcii. To był całkowicie normalny, niewinny post. To nie jest atak na mnie ani na zarząd i każda próba zrobienia z tego kontrowersji jest całkowicie nieuzasadniona. Kiedy wygrywamy, spanie w autobusie jest urocze. Kiedy przegrywamy, nagle to skandal? To nie jest konstruktywna krytyka. To hipokryzja” – stwierdził.

Reklama

Mimo tej porażki Pogoń zajmuje wysokie czwarte miejsce w tabeli. W następnej kolejce czeka ją kolejny wyjazd – tym razem na teren Widzewa Łódź.

fot. Newspix

7 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Kolejny krakowski klub nie będzie wpuszczony na sektor gości. „Oczekujemy szacunku”

Adrian Mańko
4
Kolejny krakowski klub nie będzie wpuszczony na sektor gości. „Oczekujemy szacunku”
Ekstraklasa

Nazwisko Michniewicza znów na giełdzie spekulacji. Jasna deklaracja trenera

Adrian Mańko
3
Nazwisko Michniewicza znów na giełdzie spekulacji. Jasna deklaracja trenera

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Kolejny krakowski klub nie będzie wpuszczony na sektor gości. „Oczekujemy szacunku”

Adrian Mańko
4
Kolejny krakowski klub nie będzie wpuszczony na sektor gości. „Oczekujemy szacunku”
Ekstraklasa

Nazwisko Michniewicza znów na giełdzie spekulacji. Jasna deklaracja trenera

Adrian Mańko
3
Nazwisko Michniewicza znów na giełdzie spekulacji. Jasna deklaracja trenera