Hejterzy pomylili go z bramkarzem Andorry. Otrzymał mnóstwo wiadomości

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

03 listopada 2026, 16:25 • 3 min czytania 2

Reklama
Hejterzy pomylili go z bramkarzem Andorry. Otrzymał mnóstwo wiadomości

We wtorek rano, w wyniku obrażeń poniesionych w staciu z bramkarzem Andorry, zmarł Jesus de Miguel Alameda, 30-letni napastnik Tenerife. W mediach społecznościowych wylała się lawina hejtu wobec sprawcy wypadku, bramkarza Jesusa Owono. Internauci zalali jednak nie tylko jego media społecznościowe (które swoją drogą już usunął), lecz także… Michela Owono, zawodnika drużyny Can Vidalet, występującej w jednej z niższych lig hiszpańskich.

Reklama

Do całego zajścia doszło w samej końcówce meczu Tenerife z Andorrą, rozgrywanego w ramach 12. kolejki drugiej ligi hiszpańskiej. Wybiegającego do kontry de Miguela daleko poza polem karnym brutalnym wejściem zatrzymał Jesus Owono.

Pomylili go z Jesusem Owono. Opublikował oświadczenie

Bramkarz od razu obejrzał czerwoną kartkę, a lekarzom udało się przywrócić u poszkodowanego czynności życiowe po 20 minutach. Niestety, w poniedziałkowy wieczór klub poinformował o pogorszeniu się jego stanu, a we wtorek rano otrzymaliśmy wiadomość o śmierci zawodnika.

Reklama

Hiszpańska federacja poinformowała już o przełożeniu wtorkowych meczów Pucharu Króla, które swoją drogą zostały już wcześniej przełożone z uwagi na katastrofę kolejową pod Toledo.

Po meczu konto bramkarza Jesusa Owono zostało zalane falą nieprzychylnych komentarzy. Ich skala spowodowała, że 46-krotny reprezentant Gwinei Równikowej usunął swoje instagramowy profil.

Rykoszetem oberwało się także… Michelowi Owono, którego z bramkarzem Andorry nie łączy nic, poza narodowością, zbieżnością nazwisk i faktu, że obaj są piłkarzami. Michel występuje w CF Can Vidalet na jednym z niższych szczebli rozgrywkowych w Hiszpanii.

30-latek opublikował na portalu X oświadczenie w tej sprawie. Dołączył do niego także krótki filmik, na którym ukazane zostały wiadomości, które dostał od użytkowników Instagrama. Widnieje wśród nich także polskie nazwisko.

Reklama

Oświadczenie Michela Owono

„Przede wszystkim chciałbym złożyć najszczersze kondolencje z powodu śmierci piłkarza CD Tenerife Jesusa de Miguela, który zginął w wyniku brutalnego faulu w meczu z FC Andorra.

Składam najszczersze kondolencje rodzinie i wszystkim bliskim zawodnika. W tym trudnym czasie całe moje wsparcie i serdeczność są z nimi. Spoczywaj w pokoju, Jesus.

Ponadto, chcę jasno zaznaczyć, że NIE JESTEM JESUSEM OWONO i nie mam żadnego związku z tym, co się stało. Jestem mylony z kimś innym ze względu na moje nazwisko, w wyniku czego otrzymałem mnóstwo wiadomości pełnych nienawiści, rasizmu i gróźb, które głęboko mnie zraniły i które całkowicie potępiam.

Żyjemy w coraz bardziej chorym społeczeństwie, w którym rasizm, nienawiść i nietolerancja zdają się zyskiwać na znaczeniu. Nie możemy pozwolić, aby ktokolwiek był osądzany, obrażany lub zastraszany ze względu na kolor skóry czy pochodzenie. Szacunek, empatia i człowieczeństwo powinny być ponad wszystko.

Reklama

Piłka nożna powinna łączyć, a nie dzielić. Nienawiść, nękanie i dyskryminacja nie mają miejsca nigdzie, ani w sporcie, ani w życiu.

Dziękuję wszystkim, którzy okazali mi wsparcie, troszczyli się o mnie i stanęli za mną w tych trudnych chwilach. Naprawdę doceniam to z całego serca.

BY BYŁ ŚWIAT, W KTÓRYM BĘDZIE WIĘCEJ SZACUNKU, MNIEJ NIENAWIŚCI I WIĘCEJ CZŁOWIECZEŃSTWA.”

Reklama

Fot. Newspix

2 komentarze
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama