Dramat. Zmarł piłkarz Tenerife staranowany przez bramkarza rywali

Przemysław Michalak

03 listopada 2026, 10:12 • 2 min czytania 31

Reklama
Dramat. Zmarł piłkarz Tenerife staranowany przez bramkarza rywali

Niestety, stało się najgorsze. Jesus de Miguel Alameda, poszkodowany w poniedziałkowym meczu drugiej ligi hiszpańskiej pomiędzy Tenerife a Andorrą, nie żyje. Klub poinformował, że zmarł we wtorek o 8 rano.

Reklama

Przypomnijmy: pod koniec spotkania napastnik Tenerife został staranowany przez daleko wybiegającego bramkarza Andorry, Jesusa Owono. Sędzia oczywiście od razu pokazał faulującemu czerwoną kartkę.

Jesus de Miguel nie żyje po staranowaniu przez bramkarza Andorry

Dopiero po około 20 minutach lekarzom udało się przywrócić krążenie De Miguela. Piłkarz został przewieziony na do szpitala i początkowe rokowania były względnie optymistyczne. Niestety, już późnym wieczorem w poniedziałek klub przekazał wieści, że stan 30-latka się pogorszył, a dziś rano nadeszły tragiczne wiadomości.

Reklama

„Nie ma słów pocieszenia; nie ma absolutnie niczego, co mogłoby złagodzić to uczucie pełne smutku. Jesteśmy przy zrozpaczonej rodzinie, przy jego bliskich, przy całym tinerfenismo, które dziś opłakuje ten okrutny finał” – napisano.

Niech spoczywa w pokoju.

Reklama

Ciekawe, jakie konsekwencje spotkają Jesusa Owono. Z relacji osób na trybunach wynika, że 25-letni golkiper już wcześniej w trakcie meczu był nastawiony konfrontacyjnie, więc możliwe, że jego interwencja na koniec wynikała z tego, że za mocno się nakręcił.

fot. Newspix

Reklama
31 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama