Poprzedni sezon był dla Jana Faberskiego słodko-gorzki. Młody skrzydłowy trafił na wypożyczenie z Ajaxu do Zwolle i grał co prawda regularnie na poziomie Eredivisie, ale w małym wymiarze czasowym. Zdarzały mu się także świetne występy w reprezentacji Polski U-21, ale to właśnie podczas meczu kadry Jerzego Brzęczka doznał poważnej kontuzji, która wykluczyła go na ponad pół roku. Były piłkarz Jagiellonii wrócił już jednak do gry i w rozmowie z Ajax Showtime opowiedział o ostatnich miesiącach.
Chodź Faberski od lat postrzegany jest jako wielki talent, to szczególnie głośno zrobiło się o nim w listopadzie zeszłego roku, kiedy popisał się fantastyczną akcją w meczu kadry U-21 z reprezentacją Włoch. Skrzydłowy minął rywala ruletą, przebiegł pół boiska i wyłożył piłkę Wiktorowi Bogaczowi, który strzelił gola na 1:1.
CO ON ZROBIŁ ⁉️
Ależ kontra reprezentacji Polski! https://t.co/27Gz1HRUGd
— TVP SPORT (@sport_tvppl) November 14, 2025
Faberski wrócił do gry
Kolejny ważny moment jego karierze miał miejsce podczas następnego zgrupowania reprezentacji prowadzonej przez Jerzego Brzęczka. Podczas wygranego 4:1 spotkania z Armenią, Faberski wywalczył rzut karny, po którym bramkę zdobył Antoni Kozubal. Po meczu okazało się jednak, że 20-latek naderwał więzadło poboczne w kolanie i czeka go długa przerwa.
Ta trwała ponad pół roku. Po kontuzji odniesionej w końcówce marca Faberski wrócił na boisko podczas meczu 13. kolejki Eerste Divisie. Jong Ajax zremisował w nim z Vitesse 1:1, a Polak pojawił się na boisku w 83. minucie. Po meczu opowiedział o ostatnich miesiącach w rozmowie z Ajax Showtime.
– Szczerze mówiąc, nie potrafię opisać słowami, jak to jest. To jest to, co kocham robić najbardziej. To, że mogę to robić ponownie, jest dla mnie niesamowite – mówił Jan Faberski. – Oczywiście, w okresie, kiedy jesteś kontuzjowany, jest ciężko. Ale wiesz, że to czas, w którym trzeba pokazać charakter. To właściwie jedyny moment w karierze, kiedy można naprawdę ciężko pracować nad swoim ciałem i kondycją fizyczną. Ja to zrobiłem i szczerze mówiąc, myślę, że wróciłem silniejszy. Dzisiaj mogę być tylko bardzo szczęśliwy. Wróciłem i to jest niesamowite uczucie.
W poprzednim sezonie Faberski zadebiutował na poziomie Eredivisie. Spędził go na wypożyczeniu w Zwolle, w którym rozegrał 19 spotkań. Na murawie spędził tylko nieco ponad 500 minut.
– To był również trudny okres, ale wiele się nauczyłem. Nauczyłem się rzeczy, których nie mógłbym się tutaj nauczyć. Postrzegam to jako przygodę, coś, co pozwoliło mi znacząco rozwinąć się jako piłkarzowi. Oczywiście, że chcesz grać więcej. Mimo to zdobyłem doświadczenie w Eredivisie. Zawsze chcesz grać i pod tym względem to było bardzo trudne. To była walka mentalna każdego dnia, bo trzeba było czekać na swoją szansę. Kiedy już grasz, musisz wykorzystać tę okazję. Ale postrzegam to po prostu jako pewien okres w mojej karierze piłkarskiej. I tyle – opowiadał Polak.
Faberski przyznał, że jego celem jest przebicie się do pierwszej drużyny Ajaxu. Najbliższy czas spędzi w jego drugiej drużynie – jak sam zapowiedział, nie planuje udać się na kolejne wypożyczenie.
– Po pierwsze, nie nadaję się już na wypożyczenie. Nauczyłem się tego. Nie zrobiłbym tego ponownie. Muszę należeć do klubu, a ten klub musi mieć dla mnie plan. (…) Uważam, że Jong Ajax to idealne miejsce na powrót po takiej kontuzji. Tutaj dostaje się swoje szanse. Można zacząć powoli. Nie żeby to było łatwe, ale można zacząć od czegoś, co się już robiło. W końcu grałem już w Jong Ajaxie – stwierdził 20-latek.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix