Bednarek bohaterem w Portugalii. Nakazał przerwać mecz

Kacper Korpak

01 listopada 2026, 15:41 • 3 min czytania 12

Reklama
Bednarek bohaterem w Portugalii. Nakazał przerwać mecz

Kiedyś mieliśmy „polski” Dortmund, teraz możemy oglądać poczynania naszego trio z FC Porto. Tym razem tylko dwóch naszych reprezentantów wystąpiło w drużynie Smoków, a jeden z nich został nawet bohaterem spotkania. Nie chodzi jednak o wydarzenia boiskowe, a to, co zrobił poza placem gry. Bo jak doskonale wiemy, to co dzieje się na murawie, nie zawsze jest najważniejsze.

Reklama

Bednarek bohaterem. Nie chodzi o sprawy boiskowe

Jan Bednarek w sobotę 31 października zagrał swój trzynasty mecz w barwach FC Porto w tym sezonie. Ekipa Polaka znów zagrała kapitalne spotkanie. Kolejna ligowa wygrana i kolejne czyste konto w meczu z Estroril (4:0). Oprócz wychowanka Lecha Poznań na boisku pojawił się także Jakub Kiwior. Niestety wciąż do gry niedostępny był Oskar Pietuszewski, który zmaga się z lekkim urazem.

Wspaniały występ na boisku Smoków został jednak przykryty przez zachowanie… Bednarka. Polak od wczoraj jest bohaterem w Portugalii. To wszystko za sprawą wydarzenia w pierwszej połowie meczu. Bednarek zauważył wtedy, że jeden z kibiców znajdujących się na trybunach potrzebuje pomocy medycznej. Natychmiast zgłosił to sędziemu spotkania i zarządał, żeby przerwał on boiskowe wydarzenia.

Po zgłoszeniu sytuacji do arbitra, Bednarek pobiegł do służb medycznych swojego zespołu i bezpośrednio przekazał im informacje odnośnie wydarzeń na trybunach. Po całej sytuacji Polak otrzymał głośne brawa.

Zachowanie reprezentanta Polski komentują także kibice w mediach społecznościowych. Obrońca jest w sieci nazywany „prawdziwym kapitanem i wielkim człowiekiem”. Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko pogratulować Jankowi wspaniałej postawy.

Reklama

Znakomita dyspozycja Porto

Jeśli chodzi o aspekt sportowy, drużyna z trzema Polakami w kadrze prezentuje się znakomicie. Porto w dziesięciu ligowych spotkaniach zdobyło komplet punktów. Ponadto Smoki mogą pochwalić się znakomitą defensywą. Od początku sezonu stracili zaledwie 4 bramki. To pokazuje, jak znakomitą robotę wykonuje w Portugalii trener Francesco Farioli. Włoski szkoleniowiec odkąd dołączył do Smoków, wykręca niesamowitą średnią punktową na poziomie 2,37 punktu na mecz. Gdyby spojrzeć jednak tylko na rozgrywki ligi portugalskiej to średnia wzrasta do 2,68. W Liga Portugal Farioli przegrał zaledwie dwa spotkania, cztery razy remisował, a reszta to 38 wygranych.

Kibice Porto nie mają więc jakichkolwiek obaw o swoją drużynę, którą wciąż podziwiają z wielką przyjemnością. Znamy jednak przypadek, gdzie ekipę z Bednarkiem i Kiwiorem na obronie ogląda się z nieco mniejszym uśmiechem na twarzy.

Reklama


Fot. Newspix

12 komentarzy
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Koszykówka

Wyzywali go z trybun, teraz reaguje. „To może prowadzić do tragedii”

Jakub Radomski
5
Wyzywali go z trybun, teraz reaguje. „To może prowadzić do tragedii”

Inne ligi zagraniczne

Reklama