Robert Kolendowicz został nowym trenerem Korony Kielce po zwolnieniu Jacka Zielińskiego. W medialnych spekulacjach pojawiały się jednak znacznie głośniejsze nazwiska, w tym Michał Probierz, Maciej Skorża i Czesław Michniewicz. Dyrektor sportowy kieleckiego klubu, Paweł Golański, w rozmowie z Radiem Kielce wyjaśnił, jak wyglądały poszukiwania nowego szkoleniowca.
Korona Kielce wybrała Roberta Kolendowicza
W poniedziałek Korona Kielce rozstała się z Jackiem Zielińskim. O losie doświadczonego szkoleniowca przesądziła wysoka porażka z Lechem Poznań. Niedługo później rozpoczęły się spekulacje dotyczące jego następcy.
Wśród potencjalnych kandydatów wymieniano między innymi Michała Probierza, Czesława Michniewicza i Macieja Skorżę. Ostatecznie władze klubu postawiły jednak na Roberta Kolendowicza.
46-letni trener podpisał kontrakt obowiązujący do końca obecnego sezonu. Umowa zawiera opcję przedłużenia współpracy o kolejne dwa lata.
Golański zaprzeczył doniesieniom o głośnych nazwiskach
Paweł Golański w rozmowie z Radiem Kielce odniósł się do medialnych spekulacji dotyczących poszukiwań nowego szkoleniowca. Dyrektor sportowy Korony nie krył zdziwienia niektórymi doniesieniami.
– Powiem szczerze, że te wszystkie spekulacje, które pojawiły się w ostatnim czasie w przestrzeni medialnej, czasami są tak absurdalne, że ciężko się nawet do tego odnieść – stwierdził.
Golański zapewnił, że Korona nie kontaktowała się z trzema wymienianymi trenerami. Podkreślił przy tym, że klub darzy ich szacunkiem, ale nie byli oni kandydatami, których zamierzano zatrudnić.
– Z całym szacunkiem do tych trenerów, bo bardzo sobie ich cenię, ale nie było nawet pół telefonu do Michała Probierza, Macieja Skorży czy Czesława Michniewicza. Zarówno Łukasz Maciejczyk, jak i ja bardzo ich szanujemy, natomiast nie był to target trenera, którego chcieliśmy w Koronie Kielce. Ten temat powinien być ucięty właśnie w taki sposób – wyjaśnił dyrektor sportowy.
Pavol Staňo był rozważany przez Koronę
Golański ujawnił również, że klub nie kontaktował się z żadnym zagranicznym trenerem. Wśród rozważanych opcji znalazł się jednak Pavol Staňo, którego dyrektor sportowy zna osobiście.
– Nie było też żadnego telefonu do zagranicznego trenera. Mogę przyznać, że braliśmy pod uwagę Pavola Staňo. Znam się z nim osobiście, bo w Kielcach spędził sporą część swojej kariery, natomiast już pierwsze spotkanie z Robertem Kolendowiczem dało nam tak dużo pozytywnej energii i odpowiedzi, że chcemy wejść w ten projekt – powiedział Golański.
Tym samym przedstawiciel Korony wyjaśnił, dlaczego klub zdecydował się właśnie na Kolendowicza. Pierwsze spotkanie z trenerem miało przekonać władze, że to odpowiedni kandydat do objęcia zespołu.
Nowy szkoleniowiec zadebiutuje na ławce trenerskiej Korony w sobotnim meczu z GKS-em Katowice. Z popularnej GieKSy odszedł właśnie asystent trenera Rafała Góraka, Dawid Szwarga, który wraca do Rakowa Częstochowa.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix