Chwilę przyszło nam poczekać, ale w połowie października w końcu dostaliśmy. W naszym ekstraklasowym bingo rozmowę pod płotem mamy już skreśloną od ponad miesiąca, ale tym razem mieliśmy do czynienia z nową – być może lepszą – odmianą. Piłkarze Radomiaka po kolejnej porażce musieli tłumaczyć się kibicom… przez szybę.
Do rozmów pod płotem już się w polskiej piłce przyzwyczailiśmy. Można nawet powiedzieć, że nie robią na nas większego wrażenia. Nawet w tym sezonie już miała miejsce, a z tą wątpliwą przyjemnością musieli się zmierzyć zawodnicy Rakowa Częstochowa po porażce z Górnikiem Zabrze.
Tym razem mieliśmy do czynienia z innowacją. Nową rewolucyjną formą rozmów pomiędzy piłkarzami i kibicami zaprezentował Radomiak w Płocku.
Zawodnicy Radomiaka musieli tłumaczyć się kibicom po kolejnej porażce. Rozmowa za szybą…
Tak szczerze mówiąc, wyglądało to niezwykle komicznie, jak Jan Grzesik oraz inni zawodnicy radomskiej ekipy przez szybę musieli rozmawiać ze swoimi kibicami. Spokojnie mogło się to skojarzyć co najmniej z jakimś widzeniem z osadzonym w zakładzie karnym albo tekstem z popularnej piosenki duetu Quebonafide oraz Taco Hemingwaya. „Patrzyłem na ciebie przez szybę, pukałem do ciebie przez szkło” – padło w doskonale znanym Tamagotchi.
Podobno, gdyby teraz był kręcony teledysk, to zostałaby użyta scena z udziałem piłkarzy Radomiaka oraz ich kibiców po porażce w Płocku z Wisłą.
Niestety w transmisji na antenie Canal Plus pokazano tylko krótki urywek, więc na ten moment nie wiadomo, co dokładnie padło podczas tej dyskusji przez szybę, ale na pewno było konkretnie i niezwykle merytorycznie. Teraz podopieczni Johna Carvera będą wiedzieli, jakie przestrzenie zamykać i jak bronić stałe fragmenty gry.
Zaczęło się.
#WPŁRAD https://t.co/pT4TRDRZDD
— Kacper Czerwonka 🇵🇱🇪🇸 (@kczerwonka_) October 19, 2026
#WPŁRAD
Kibice Radomiaka po meczu zasłużyli na rozmowę wychowawczą pod płotem. https://t.co/BcoSdrlpdn— Michał Sporczyk (@msporczyk) October 19, 2026
Natomiast w Radomiu zdecydowanie już takiego dobrego humoru nie mają. Drugi mecz pod wodzą Johna Carvera i druga porażka. W debiucie przed własną publicznością poległ z Motorem Lublin, a teraz na wyjeździe z Wisłą Płock. No oba zespoły do ligowej czołówki nie należą.
Ogólnie Radomiak przegrał cztery ostatnie mecze, a na zwycięstwo czeka od pięciu spotkań, czyli od momentu, gdy za wyniki odpowiadał jeszcze Tomasz Kaczmarek, który już zdążył pożegnać się z Rakowem Częstochowa. Ekipa ze Struga z ośmioma punktami na koncie zajmuje 16. miejsce w tabeli.
Ale po takiej rozmowie przez szybę to już na pewno ruszy!
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Kacper Czerwonka (X)/ AI