Prywatne więzienia, wyciek ropy, obozy dla Ujgurów. Oto grupa kapitałowa Legii

AbsurDB

Autor:AbsurDB

21 października 2026, 17:34 • 10 min czytania 13

Reklama
Prywatne więzienia, wyciek ropy, obozy dla Ujgurów. Oto grupa kapitałowa Legii

„Nowy inwestor włoży w Legię 50 milionów euro”. Tym zdaniem można podsumować dotychczasowy przekaz medialny związany z decyzją Michaela Gorzynskiego o wejściu w Legię Warszawa. Warszawscy kibice mogli już zacierać ręce i zastanawiać się, na jakich to piłkarzy można wydać tak olbrzymie środki. Może czekać ich zawód nie tylko odnośnie tego, ile dokładnie pieniędzy trafi do klubu. Znacznie ciekawsze jest to, jakim inwestorem jest Gorzynski i jakich dość odważnych i budzących społeczne poruszenie przedsięwzięć podejmuje się jego firma…

Reklama

Legia dostanie od inwestora 17, a nie 50 milionów euro

Sam klub od miesiąca informował o szczegółach transakcji dość lakonicznie. Nawet społeczność kibiców Legii podchodziła do tematu z dość ograniczonym zainteresowaniem w stosunku do tego, z jak ważnym dla klubu wydarzeniem mamy do czynienia. Teraz dzięki artykułowi Roberta Piątka dla Onet Przeglądu Sportowego, wiemy już znacznie więcej.

W ciągu ostatnich tygodni w przekazie medialnym powtarzała się kwota 50 milionów euro, które Gorzynski miałby zainwestować w Legię. Problem w tym, że nastąpiło tu pewne niezrozumienie mechanizmów finansowych. W Polsce panuje powszechne przekonanie, że ktoś, kto kupuje akcje danej spółki, „inwestuje w nią” i dzięki temu otrzymuje ona pieniądze, które będzie wydawać na swoje potrzeby.

Problem w tym, że to tak nie działa. Kupno akcji danej spółki jest dla niej neutralne pod względem przepływów pieniężnych. Gdy kupujesz na giełdzie w Warszawie jedną akcję Orlenu, to sama spółka nie otrzymuje z tego tytułu ani grosza. Nic na tym nie zyskuje poza tym, że może delikatnie zmienić się jej wycena. Sama zmiana wyceny jednak nie powoduje poprawy ani pogorszenia sytuacji spółki. Dlatego powszechna u nas interpretacja „ktoś kupił akcję spółki X za sto milionów, więc ta będzie się teraz dzięki tym środkom rozwijała” jest nieprawdziwa. Jedynym bezpośrednim beneficjentem zakupu akcji Legii przez Michaela Gorzynskiego jest… Dariusz Mioduski. To jemu zapłaci za kupno akcji.

Oddzielną kwestią jest fakt, że całej transakcji sprzedaży towarzyszy też podwyższenie kapitału spółki o 17 milionów euro. Tylko ta kwota trafi bezpośrednio i bezzwrotnie do Legii. Tyle zapłacił nowy współwłaściciel za objęcie nowoemitowanych akcji klubu. Zdecydował się w zamian za to objąć 21% akcji Legii (pozostałe 19% odkupił od Dariusza Mioduskiego). Uważa też, że są one warte właśnie kilkanaście milionów euro. A ponieważ dotychczasowy właściciel zgadza się z tą wyceną, doszło do transakcji.

Reklama

Żeby być świadomym skali inwestycji, warto dodać, że w sezonie 2025/26 Robert Dobrzycki podwyższył kapitał zakładowy Widzewa o prawie 150 milionów złotych.

Objęcie akcji, sprzedaż akcji przez Mioduskiego i pożyczka

Taka kwota, za którą nowy współwłaściciel objął 21% udziałów, implikuje wycenę całego klubu. To także jedyna wartość, którą strony zobowiązane są ujawnić. Kwota i warunki pożyczki, której nowy właściciel zamierza udzielić Legii, mogą pozostać tajne. To, za ile odkupił udziały od dotychczasowego właściciela – także. Ale to, o ile i za ile podwyższany jest kapitał spółki musi zostać upublicznione.

Jeśli 21% Legii jest warte 17 milionów euro, to oznacza, że 100% Legii warte jest okrągłe 80 milionów euro, czyli 350 milionów złotych. A przynajmniej na tyle zgadzają się obie strony transakcji. Jeszcze pół roku temu Meczyki donosiły, że Mioduski chce za klub otrzymać 200 milionów euro (ponad 870 mln zł), a Michał Świerczewski gotów był zapłacić 300 milionów, ale złotych.

Skoro wiemy, na ile zostały wycenione nowe akcje Legii, możemy też pospekulować, ile Mioduski otrzymał za 2894 swoje akcje, które sprzedał Gorzynskiemu. Gdyby zastosować wycenę z nowej emisji, oznaczałoby to kwotę 15 milionów euro. Trzeba przy tym zaznaczyć, że wcale nie musiało tak być. Mogła to być transakcja o niższej, ale także o wyższej wartości. Wciąż daje nam to sumarycznie kwotę znacznie mniejszą od 50 milionów, o których mówi się od miesiąca. O co więc chodzi?

Reklama

Nowy właściciel pożyczył też pieniądze klubowi. To źródło znacząco różni się od nowej emisji. Ta ostatnia może być przeznaczona przez zarząd na wszelkie potrzeby spółki i nie podlega żadnemu zwrotowi komukolwiek. Pożyczkę trzeba będzie oddać i Legia musi ją spłacić. Jeśli krążąca w przestrzeni publicznej kwota 50 milionów euro była prawdziwa, to może oznaczać, że brakująca suma została Legii pożyczona. Wchodziłoby w grę 18 milionów euro.

Trzeba pamiętać, że zadłużenie Legii to dziś aż 170 milionów złotych. Jego zwiększanie może zagrażać przyszłości klubu. Skąd zatem taki ruch? Czy pod tym względem jest się czego obawiać? Niekoniecznie. Po pierwsze: 17 milionów euro pozyskane z nowej emisji będzie zgodnie z komunikatem klubu przeznaczone głównie na spłatę zadłużenia.

Natomiast pożyczka od nowego właściciela będzie zapewne spłacana na znacznie korzystniejszych warunkach niż te, które Legia otrzymałaby od banków. Mało tego, jeżeli Michael Gorzynski podtrzyma swoje zainteresowanie Legią i będzie chciał w przyszłości stać się jej większościowym (albo jedynym) właścicielem, to pożyczka od niego może zostać zamieniona na akcje klubu. Możliwe, że jest to jeden ze scenariuszy.

Reklama

Właścicielem nie będzie Gorzynski, a Continental Insurance Group

Jednak to nie warunki finansowe są najistotniejsze w całym przedsięwzięciu. Kluczową informacją jest moim zdaniem fakt, że formalnym właścicielem akcji nie będzie Pan Michael, tylko Continental General Insurance Company. Wielu szczegółów dotyczących samego Gorzynskiego możecie dowiedzieć się z vloga Wojciecha Pieli.

Jego aktywność biznesowa polega na wchodzeniu do firm, w których jest duży potencjał do poprawy jakości zarządzania i funkcjonowania. Pod tym względem wygląda na to, że trafił dobrze. W spółkach często przeprowadza rewolucję organizacyjną, aby docelowo sprzedać je z zyskiem. Postanowiłem się jednak przyjrzeć bliżej jego aktualnej sytuacji biznesowej. Tak trzeba, gdy do największego polskiego klubu wchodzi inwestor.

Nie chodzi o żadną uszczypliwość wobec nowego współwłaściciela. Zbyt wiele mamy przecież w Europie zbawicieli witanych z otwartymi rękami także przez kibiców, którzy po pewnym czasie okazują się partaczami. Tak samo weryfikowałem inwestora, który pięć lat temu zdaniem czołowego polskiego dziennikarza miał okazać się wiarygodnym dobroczyńcą Legii, a był zwykłym hochsztaplerem:

Reklama

Konflikt z hokeistą, wsparcie od Glazerów

Wróćmy jednak do Michaela Gorzynskiego. Dość dużym echem odbiła się w Stanach jego przygoda z HC2 Holdings. Michael Gorzynski, będąc mniejszościowym udziałowcem tego holdingu, wypowiedział wojnę jego prezesowi Philipowi Falcone. To były hokeista, znany z tego, że dorobił się na tym, że przewidział krach na rynku nieruchomości w 2007 roku. Z dnia na dzień stał się miliarderem i kupił sobie udziały w klubie NHL Minnesota Wild.

W wojnie Gorzynskiego z Falcone żadna ze stron nie przebierała w środkach. Obie rozpoczęły kampanię oszczerstw wobec przeciwników. Gorzynski oskarżany był o to, że nie ma żadnego doświadczenia i pod jego dwudziestoletnią historią inwestycji nie kryje się żaden skuteczny deal. Awantura w 2020 roku zakończyła się kompromisem. Obaj panowie zasiedli wspólnie w zarządzie spółki, a jednym z uczestników porozumienia był… Avram Glazer. Tak! Ten sam, który wraz z rodziną rządzi w Manchesterze United.

Reklama

Rok później firma Gorzynskiego odkupiła od… HC2 Holdings część ubezpieczeniową działającą pod nazwą Continental General za 90 milionów dolarów. Teraz to właśnie ten podmiot ma stać się współwłaścicielem Legii. To sytuacja dość istotnie różniąca się od takiej, w której inwestorem jest konkretny człowiek osobiście lub za pośrednictwem swojej prywatnej spółki. Z tym drugim przypadkiem mamy do czynienia choćby w Widzewie Łódź czy Motorze Lublin.

Co to oznacza? W dniu, w którym zmieni się właściciel Continental General, Legia z dnia na dzień stanie się współwłasnością nowego podmiotu. Może to być ktokolwiek. To dość niepokojące. By uniknąć takich zdarzeń w Premier League wprowadzono restrykcyjne testy przy każdej zmianie właścicielskiej. Od miesiąca mówiło się, że inwestorem będzie osobiście Gorzynski, co nie jest prawdą.

Kim jest Continental General?

Warto spojrzeć, z kim Legia znajdzie się w grupie kapitałowej. Continental General działa na rynku ubezpieczeń, ale inwestuje znaczące środki na rynkach baaaardzo odległych od podstawowego. Posiada (według stanu na koniec zamkniętego roku obrotowego) udziały w:

  • Geo Group (udziały warte 146 mln dolarów)

To firma, która prowadzi w USA prywatne… więzienia i szpitale psychiatryczne. Niezwykle ciekawy podmiot. Za Obamy i Bidena zlecenia dla takich obiektów były obcinane. Za Trumpa przeżywają jednak prawdziwe eldorado. Przez ostatnie niecałe dwa lata Geo Group otrzymało ponad dwa… miliardy dolarów od rządu amerykańskiego. Zatrudnieni w niej pracownicy często rotują między Geo Group a ICE, czyli niezwykle kontrowersyjną służbą powołaną w celu wyłapywania nielegalnych imigrantów. W styczniu po zastrzeleniu przez ICE mieszkanki Minneapolis Renée Good, w USA wybuchły zamieszki. Podmioty związane z Geo Group wsparły kampanię Trumpa kwotą 1,5 miliona dolarów.

Reklama

Protesty przeciwko ICE i Geo Group w Nowym Jorku

  • Alpha Metallurgical Resources (udziały warte 106 milionów dolarów)

To firma działająca w dość mało innowacyjnej branży, a mianowicie… wydobyciu węgla kamiennego. To, co w Europie, a szczególnie w Polsce, jest likwidowane, w Appalachach w północno-wschodnich Stanach Zjednoczonych ma się dobrze. Swego czasu firma była piątym producentem węgla na świecie. Michael Gorzynski jest członkiem Rady Dyrektorów Alpha Metallurgical Resources. Zarabianie na węglu w Polsce nie mieści się dziś nikomu w głowie, a w Stanach jest całkiem normalne. To i tak najmniej kontrowersyjna z dużych inwestycji Continental General.

  • Daqo New Energy (udziały warte 89 milionów dolarów)

To chiński dostawca komponentów do zestawów fotowoltaicznych. W 2021 roku amerykański Departament Handlu jedną z jej spółek-córek umieścił na liście podmiotów objętych ograniczeniami w imporcie do USA. Powód? Oskarżenia o wykorzystywanie do pracy przymusowej ujgurskiej ludności regionu Sinciang, która nie jest entuzjastycznie nastawiona do rządów Komunistycznej Partii Chin.

Reklama
  • Groupon (udziały warte 60 milionów dolarów)

To znany także w Polsce portal ze zniżkami na różne produkty i usługi. Lata świetności ma jednak zdecydowanie za sobą. Kiedyś gromadził 83 miliony użytkowników, a po giełdowym debiucie wyceniany był na 18 miliardów dolarów. Dziś Groupona używa 14 milionów osób, a jego wycena to niecałe 700 milionów dolarów.

  • Sable Offshore Corp. (udziały warte 40 milionów dolarów)

To firma naftowa, więc w jej przypadku chyba większych kontrowersji nie będzie? A jednak. Do Sable Offshore należy rurociąg biegnący 100 mil na północny zachód od Los Angeles. Dostarcza on ropę naftową do Kalifornii z platform wydobywczych ulokowanych na Oceanie Spokojnym. 19 maja 2015 roku zardzewiała instalacja straciła szczelność. Pół miliona litrów ropy dostało się do środowiska w jednym z najcenniejszych przyrodniczo terenów Zachodniego Wybrzeża.

Koszty naprawy katastrofy ekologicznej sięgnęły ćwierć miliarda dolarów. 11 kilometrów wybrzeża pokryła ropa, a mniejsze zanieczyszczenia sięgały 160 kilometrów. Efekty wycieku dotknęły setek zwierząt. Znaleziono dwieście padłych ptaków i sto ssaków, w tym lwy morskie i delfiny.

Sable Offshore Corp. została utworzona po to, by w 2022 roku podjąć próbę ponownego uruchomienia tego rurociągu. Przepisy nie ułatwiały tego zadania, ale z pomocą przyszedł… Donald Trump. Jego rozporządzenie wykonawcze zniosło restrykcje dotyczące transportu ropy naftowej.  W marcu 2026 roku firmie spadł z nieba kolejny prezent. Sekretarz Energii nakazał uruchomienie rurociągu w związku z niedoborami wywołanymi wojną z Iranem!

Reklama

Sprawie towarzyszyły protesty miejscowej ludności, a także sprzeciw stanu Kalifornia. – Ostatnią rzeczą, jakiej potrzebujemy, jest odrodzenie platform wydobywczych. Czujemy, że to atak polityczny – mówił przedstawiciel Centrum Różnorodności Biologicznej. Magazyn „Mother Jones” przedstawiał całą akcję jako zemstę Trumpa na nielubianej przez niego Kalifornii.

Protesty przeciwko ponownemu uruchomieniu rurociągu

Czy Legia trafia we właściwe miejsce?

No cóż… Mając wspólnego właściciela, podmioty w grupie kapitałowej mogą się wzajemnie wspierać, wymieniając doświadczeniami i sposobami rozwiązywania problemów W przypadku Continental General te możliwości są jednak dość nietypowe. Czy Michael Gorzynski jest skutecznym biznesmenem? Niewątpliwie. Trudno znaleźć przedsięwzięcie, w które się zaangażował, a z którego nie wyniósłby dla siebie bardzo wiele.

Reklama

Gdzieś w tym gronie tak nietypowych firm w grupie kapitałowej znalazła się Legia Warszawa, w której Continental General Insurance Company będzie miała udziały o wartości około 30 milionów euro. Z pewnością trzeba przyznać, że inwestor nie boi się przedsięwzięć ryzykownych, trudnych i kontrowersyjnych. Pod tym względem wydaje się, że bardzo pasuje do naszej ligi. Z drugiej strony, jeżeli kibice Legii sądzą, że trafili na nieogarniętego chłopka-roztropka, którego można zrobić w konia i oczekiwać, że będzie do Legii dosypywał kolejne dziesiątki milionów, to mogą się jeszcze zdziwić.

Kto tu kogo wykiwa? To się jeszcze okaże.

Fot. Newspix.pl

Reklama
13 komentarzy
AbsurDB

Kocha sport, a w nim uwielbia wyliczenia, statystki, rankingi bieżące i historyczne, którymi się nałogowo zajmuje. Kibic Górnika Wałbrzych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Prezes Cracovii ukarany po meczu z Legią! „Przyjmuje z szacunkiem”

Mikołaj Duda
2
Prezes Cracovii ukarany po meczu z Legią! „Przyjmuje z szacunkiem”