Bobić odejdzie z Legii? Możliwa przeprowadzka do Bundesligi!

Adrian Mańko

19 października 2026, 10:00 • 3 min czytania 7

Reklama
Bobić odejdzie z Legii? Możliwa przeprowadzka do Bundesligi!

Legia Warszawa może stracić Frediego Bobicia. Jak informuje „Bild”, dyrektor sportowy stołecznego klubu znalazł się na krótkiej liście kandydatów do pracy w Eintrachcie Frankfurt. Dla 54-letniego Niemca byłby to powrót do miejsca, w którym odnosił jedne z największych sukcesów w swojej karierze działacza. 

Reklama

Fredi Bobić kandydatem Eintrachtu Frankfurt

Fredi Bobić pracuje w Legii Warszawa od kwietnia 2025 roku. Początkowo odpowiadał za transfery wspólnie z Michałem Żewłakowem, ale przed rozpoczęciem obecnego sezonu pozostał przy Łazienkowskiej jako samodzielny dyrektor sportowy.

Teraz jego nazwisko pojawiło się w kontekście zmian kadrowych w Eintrachcie Frankfurt. Według informacji „Bilda” działacz Legii znalazł się na krótkiej liście kandydatów do objęcia funkcji dyrektora sportowego niemieckiego klubu.

Eintracht przygotowuje się do zmian w strukturach zarządzających. Nowym dyrektorem generalnym został Axel Hellmann, a Markus Krösche ma ustąpić ze stanowiska dyrektora sportowego na własną prośbę.

Krösche odegrał istotną rolę w sukcesach frankfurckiego zespołu w ostatnich latach. Za jego kadencji Eintracht wygrał Ligę Europy, dotarł do finału krajowego pucharu, zajął trzecie miejsce w Bundeslidze i dwukrotnie wystąpił w fazie zasadniczej Ligi Mistrzów.

Reklama

Powrót do Frankfurtu? 

Ewentualne zatrudnienie Bobicia byłoby powrotem do dobrze mu znanego środowiska. Niemiec pracował w Eintrachcie w latach 2016–2021, a wcześniej pełnił funkcje związane z pionem sportowym VfB Stuttgart i Herthy Berlin.

W czasie pracy we Frankfurcie uczestniczył w budowaniu zespołu, który odnosił sukcesy na krajowej i europejskiej scenie. Wśród zawodników, których wspominał w kontekście tamtego okresu, znaleźli się między innymi Luka Jović, André Silva i Kevin-Prince Boateng.

– Pracowałem z Luką Joviciem czy André Silvą. Najpierw strzelali mało, a potem po dwadzieścia bramek. Kiedyś sprowadziliśmy Kevina-Prince’a Boatenga do Eintrachtu. Wszyscy twierdzili, że jestem szalony, bo ma kłopoty z kolanem. Potem go fetowano, był kluczowym zawodnikiem, mieliśmy sukcesy, a z czasem grał jeszcze w Barcelonie. Czasem trzeba podjąć ryzyko – opowiadał Bobić w rozmowie z TVP Sport.

Według doniesień w gronie kandydatów do objęcia stanowiska w Eintrachcie znaleźli się również Joti Chatzialexiou z FC Nürnberg, Christoph Spycher z Young Boys Berno oraz Pirmin Schwegler, związany z VfL Wolfsburg.

Reklama

Co z przyszłością Bobicia w Legii?

Na razie nie ma żadnych oficjalnych wieści o odejściu Bobicia z Legii Warszawa, to wyłącznie spekulacje. Niemiec pozostaje pracownikiem stołecznego klubu, a jego ewentualny powrót do Bundesligi jest na tym etapie jedynie scenariuszem opisywanym przez niemieckie media.

Sam dyrektor sportowy wcześniej odnosił się do długości swojego kontraktu z Legią. Przed startem sezonu przyznał, że podpisał umowę na rok i nie wykluczał jej przedłużenia, jeśli obie strony będą chciały kontynuować współpracę.

– Nie chodzi o to, że za dwanaście miesięcy będę chciał odejść. Fakt jest taki, że mamy trudne czasy i taka umowa nie jest dla mnie problemem. Jeśli będę dobrze pracował, to po kolejnym sezonie po prostu możemy przedłużyć kontrakt, o ile obie strony będą chciały kontynuować współpracę – mówił w TVP Sport.

Warto zauważyć, że z odejścia Bobicia tragedii nie robiłby raczej Marek Papszun, bo szorstka przyjaźń obu panów jest tajemnicą poliszynela. Ba, dyrektor sportowy powiedział nawet wprost, że nie podoba mu się styl zespołu Papszuna, choć docenia wyniki trenera.

Reklama

Legia ma obecnie przed sobą ważne i prestiżowe, ligowe spotkanie. Po remisie 1:1 z Cracovią Warszawianie zmierzą się z Lechem Poznań. Mecz zaplanowano na niedzielę 25 października o godzinie 17:30.

Reklama

fot. Newspix

7 komentarzy
Adrian Mańko

Wychowanek świętej pamięci Lubelskiego Sport Expressu, do którego trafił jeszcze w liceum, wyłowiony jako młody talent portalu Lublinianka.NET. W Lubliniance od 20 sezonów pełni rolę spikera, a w dziennikarstwie zwiedził kilka tytułów, ostatnio Dziennik Wschodni. Najdłużej pracował jednak na chwałę jednego z buków. Od 2005 roku tworzy własny projekt piłkarski - LAKP. Piłka nożna? Zawsze i wszędzie! Liga Mistrzów, Premier League, Ekstraklasa, okręgówka, B-klasa. Wszystko jedno. Nie gra w padla. Ale gra w tenisa. Lubi też żużel.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama