Trener Śląska mówi po porażce: Wynik nie oddaje przebiegu meczu

Mikołaj Duda

17 października 2026, 20:44 • 3 min czytania 6

Reklama
Trener Śląska mówi po porażce: Wynik nie oddaje przebiegu meczu

Śląsk kontynuuje swoją słabą serię i na dobre zagościł w strefie spadkowej. Tym razem przegrał 2:3 z Motorem Lublin, chociaż gdyby nie świetna dyspozycja w bramce Karola Niemczyckiego i nieskuteczność Karola Czubaka, to powinno się skończyć znacznie więcej. Ante Simundza na konferencji prasowej nie miał wątpliwości, że jego zespół był tym słabszym. 

Reklama

Trener beniaminka na konferencji prasowej po przegranej w Lublinie stwierdził, że wynik nie oddaje przebiegu tego spotkania. Z jego wypowiedzi można jednak wywnioskować, że chodziło mu o to, że Motor powinien wygrać znacznie wyżej. Karol Czubak nie wykorzystał trzech dogodnych okazji, w tym nie strzelił rzutu karnego. Ante Simundza szczerze stwierdził, że rywal w każdym aspekcie był lepszy.

– Ciężko jest to skomentować. Wynik 3:2 nie oddaje przebiegu spotkania, ale trzeba przyznać że Motor był lepszy w każdym aspekcie. Nie mogę odmówić zawodnikom energii i przygotowania mentalnego, ale nasz poziom gry w piłkę nożną był wyraźnie zbyt niski. Nie mogliśmy utrzymać piłki, wymienić podań, popełniliśmy mnóstwo błędów technicznych. Nie zaskoczyli nas swoją grą, wiedzieliśmy jak będą grać. Nie byliśmy w stanie założyć pressingu. Byli szybsi, silniejsi i grali lepiej. Nie byliśmy na ich poziomie – komentował Ante Simundza na pomeczowej konferencji prasowej, cytowany przez serwis Śląsk.net.

Ante Simundza do bólu szczery po porażce. „Zupełnie nam to nie wyszło”

Szkoleniowiec Wrocławian nie siłował się na konferencji na wybielanie rzeczywistości. Z jego wypowiedzi dość jasno wynika, że jest świadomy trudnej sytuacji, w jakiej znalazł się jego zespół. Przyznał, że Motor niczym go specjalnie zaskoczył, jednak nie jest zadowolony, jak wyglądała gra jego podopiecznych. Jednocześnie to Słoweniec bierze na siebie pełną odpowiedzialność za ostatnie słabe wyniki.

– Tak jak powiedziałem, nie zaskoczyli nas taktycznie. Robili to czego się spodziewaliśmy. Byliśmy gotowi na te zagrania i przed meczem i w przerwie. Pokazałem piłkarzom przed meczem jak będą grać i trenowaliśmy pod to. Tak, nie wygląda to dobrze. Piłkarze wiedzą dla jakiej drużyny grają i czują odpowiedzialność. Jako pierwszy biorę odpowiedzialność za ten wynik. Zmieniliśmy dzisiaj system, chcieliśmy być bardziej kompaktowi i agresywni i nie wyszło nam to zupełnie. W meczu jest mnóstwo momentów, które trzeba wykorzystać w dobrych chwilach. Nie wykorzystaliśmy dzisiaj tych momentów chociaż je mieliśmy.

Reklama

Rzeczywiście sytuacja Śląska z tygodnia na tydzień robi się coraz trudniejsza. Na ligowe zwycięstwo czeka od drugiej kolejki z samego początku sierpnia, gdy u siebie pokonała Raków Częstochowa. Obecnie oba zespoły zajmują dwa ostatnie miejsca w tabeli z takim samym dorobkiem punktowym.

Paradoksalnie ekipa Ante Simundzy po drodze ograła także w Pucharze Polski Pogoń Szczecin, która radzi sobie nadspodziewanie dobrze. W ogóle beniaminek od sierpnia nawet nie zdobył jednego punktu. Ostatnie pięć starć w Ekstraklasie to komplet porażek.

Z kolei Motor po drugiej wygranej z rzędu zyskał sobie trochę spokoju i odskoczył na bezpieczny dystans od strefy spadkowej.

Reklama

Fot. Newspix

6 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Bundesliga

Legenda Bayernu mówi jasno. „Lewy musiał wygrać Złotą Piłkę”

Mikołaj Duda
2
Legenda Bayernu mówi jasno. „Lewy musiał wygrać Złotą Piłkę”

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Niemczycki robił co mógł, ale Motoru nie zatrzymał. Koledzy nie pomogli…

Mikołaj Duda
24
Niemczycki robił co mógł, ale Motoru nie zatrzymał. Koledzy nie pomogli…