Maja Chwalińska doceniła Igę Świątek: Osiągnęła prawie wszystko

Maciej Piętak

16 października 2026, 23:33 • 3 min czytania 0

Reklama
Maja Chwalińska doceniła Igę Świątek: Osiągnęła prawie wszystko

To będzie polska sobota w Wuhan. Iga Świątek zmierzy się w półfinale turnieju WTA rangi 1000 z Mają Chwalińską, a przed spotkaniem niżej notowana z tenisistek doceniła klasę rodaczki.

Reklama

Chwalińska: Zagranie ze Świątek będzie dla mnie wielkim zaszczytem

Spotkanie Chwalińskiej ze Świątek będzie drugim bezpośrednim starciem tych pań. Wcześniej obie tenisistki zagrały ze sobą dekadę temu w meczu o ćwierćfinał turnieju w Sztokholmie – Iga wygrała 6:2, 6:3.

Od tamtej pory drogi obu zawodniczek się rozeszły. Świątek wygrała Rolanda Garrosa w 2020 roku, a w ślad za tym sukcesem przyszły kolejne trofea. Chwalińska z kolei na czołówki gazet i portali trafiła sześć lat później, kiedy to w paryskim turnieju wielkoszlemowym doszła do finału, przegrywając z Mirrą Andriejewą.

Maja znacząco awansowała w rankingu, a dzięki świetnym rezultatom w Wuhan i historycznemu awansowi do półfinału turnieju rangi 1000 zagwarantowała sobie miejsce w czołowej dwudziestce w najnowszym notowaniu.

W ćwierćfinale wygrała w trzech setach z Marią Sakkari, a po spotkaniu z Greczynką bardzo ucieszyła się z możliwości gry przeciwko Świątek.

Reklama

– Mam wrażenie, że znamy się od zawsze, bo w zasadzie razem zaczynałyśmy grać w turniejach. To będzie naprawdę wspaniałe. Sądzę, że to będzie świetne zarówno dla nas, jak i polskiego tenisa. Bardzo się cieszę, że mogę z nią zagrać. To będzie dla mnie wielki zaszczyt. Także dlatego, że jest wielką mistrzynią. Osiągnęła w sporcie prawie wszystko. To dla mnie ogromny przywilej móc zagrać przeciwko Idze – powiedziała Chwalińska.

W drugim półfinale Jelena Ostapenko z Łotwy zmierzy się z Brytyjką Sonay Kartal.

Reklama

Starcia polsko-polskie

Dla Igi to będzie szóste spotkanie w karierze z rodaczką. Wcześniej trzykrotnie rywalizowała z Magdą Linette, a po jednym razie z Magdaleną Fręch i wspomnianą Chwalińską.

Świątek pokonała Linette w 2023 roku w Pekinie oraz w Roland Garrosie trzy lata później, natomiast Poznanianka zrewanżowała się w tym roku w Miami, przerywając serię Igi 73 wygranych meczów „otwarcia” z rzędu. Tenisistka z Raszyna rywalizowała z kolei z Fręch… kilka dni temu. Rozstawiona z siódemką faworytka wygrała 6:2, 6:1.

Zdecydowanie mniejsze doświadczenie pod tym względem ma Maja, która jeszcze nie spotkała się na korcie z Linette i Fręch. Przynajmniej po przeciwnych stronach siatki, bo chociażby z tą pierwszą wspólnie grały w deblu na US Open.

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Młody Polak chwalony za dojrzałość. „Nie wygląda na 19-latka”

Mikołaj Duda
0
Młody Polak chwalony za dojrzałość. „Nie wygląda na 19-latka”

Polecane

Reklama
La Liga

Młody Polak chwalony za dojrzałość. „Nie wygląda na 19-latka”

Mikołaj Duda
0
Młody Polak chwalony za dojrzałość. „Nie wygląda na 19-latka”