Jan Ziółkowski tyle co dołączył do Monzy, a doznał urazu rozcięgna podeszwowego. Z tego powodu w nowym klubie w Serie A jeszcze nie zagrał. Pojawiła się jednak informacja, kiedy ma być ponownie do dyspozycji trenera.
W zeszłym sezonie w Romie polski obrońca otrzymywał swoje szanse, ale nie był w stanie przekonać Gian Piero Gasperiniego na tyle, żeby wytrwać w klubie na dłużej. Pod koniec letniego okna transferowego piłkarza musiał podjąć decyzję – albo pozostać w Wiecznym Mieście i liczyc się z brakiem regularnej gry, albo wyruszyć na wypożyczenie w poszukiwaniu swoich okazji.
Ziółkowski całkiem logicznie wyvrał te drugą opcję. Trafił do Monzy, która jako beniaminek poszukiwała opcji wzmocnienia swojej defensywy. Piłkarz zdążył rozegrać kwadrans w wygranym 1:0 starciu Pucharu Włoch z Torino, ale chwilę potem doznał kontuzji, która pokrzyżowała mu plany.
Były gracz Legii Warszawa boryka się z kontuzją rozcięgna podeszwowego. Z tego tytułu od pierwszego weekendu września pozostaje poza kadrą meczową klubu z Lombardii. Narzekał na to również selekcjoner Jan Urban, który stwierdził, że na pewno zaprosiłby piłkarza na minione zgrupowanie, gdyby nie właśnie ten problem zdrowotny.
Pojawia się jednak światełko w tunelu. Jak informuje TVP Sport, Ziółkowski może być ponownie do dyspozycji trenera Ivana Juricia jeszcze w tym miesiącu. A konkretnie na koniec, gdy w ostatnim dniu tego miesiąca beniaminek zmierzy się na wyjeździe z Bologną. Właśnie wtedy trzykrotny reprezentant Polski ma szansę znów zagrać w Serie A.
Czy tak będzie faktycznie, pokażą najbliższe tygodnie. Monza natomiast po pierwszych sześciu kolejkach ma na koncie cztery punkty i zajmuje szesnaste miejsce w tabeli.
Fot. Newspix