Mecz z Lechem zadecydował o mistrzostwie? „Przyjechali zesrani”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

10 października 2026, 15:09 • 3 min czytania 6

Reklama
Mecz z Lechem zadecydował o mistrzostwie? „Przyjechali zesrani”

W rozmowie dla kanału Futbolownia Rafał Janicki został zapytany, czy z poprzedniego sezonu jest zadowolony, czy jednak czuje żal, że mistrzostwa nie udało się zdobyć. Stoper Górnika stwierdził, że czuje to i to, i przy okazji wskazał, co zadecydowało, że tytuł nie trafił do Zabrza. Stwierdził, że był to bezpośredni mecz z Lechem, który Kolejorz wygrał, choć zdaniem Janickiego przyjechał na niego… „zesrany”.

Reklama

W rozmowie z Damianem Czyżakiem z kanału Futbolownia Rafał Janicki został zapytany, czy na koniec poprzedniego sezonu nie pomyślał sobie, że piętnaste w historii – a pierwsze od 1988 roku – mistrzostwo kraju dla Górnika było blisko.

Zanim udzielił odpowiedzi, został jeszcze dopytany, czy może jednak stoi po drugiej stronie – wicemistrzostwo jest zadowalające, bo i tak był to najlepszy wynik Zabrzan w lidze od 35 lat. Tym bardziej, że z pustymi rękami nie zostali, bo pierwszy raz od czasu upadku komunizmu wstawili coś do gabloty – Puchar Polski.

Reklama

Mecz z Lechem zaważył. „Przyjechali zesrani”

Początkowo Janicki stwierdził, że czuje jedno i drugie, choć chwilę później stwierdził, że chyba wicemistrzostwo wcale nie jest takie złe. 34-latek liczy, że z czasem wynik ten będzie w Zabrzu bardziej doceniany. Stwierdził, że przełomowym momentem w walce o tytuł była wizyta Lecha przy Roosevelta. Kolejorz do Zabrza jechał po porażkach 1:3 z Lechią i 0:1 z Piastem na otwarcie swoich zmagań w 2026 roku. Drużynę Michala Gasparika jednak pokonał 1:0 i zbliżył się do niej na punkt.

Janicki trochę zatem pomylił się w swoich obliczeniach…

– Chyba jedno i drugie w mojej głowie wtedy było. Gdzie tak naprawdę Lech się napędził? Zwycięstwem w Zabrzu. Oni tu tak naprawdę przyjechali, brzydko powiem, zesrani. Strzelili gola po stałym fragmencie. My chyba też trochę nie udźwignęliśmy tego meczu. Lech dał nam grać, cofnął się, a my po straconej bramce nie zrobiliśmy za dużo, żeby ten mecz odwrócić. Oni tak naprawdę od tego naszego meczu, tych punktów już nie pogubili. Więc co by było, gdyby tutaj nie wygrali?

Reklama

– Mieli do nas chyba siedem punktów straty, wygrali tu i mieli tylko cztery. Ale to możemy gdybać. Jakbyśmy nie wygrali Pucharu Polski, może te nastroje by poszły w dół i Górnik by nie zdobył tego drugiego miejsca. Więc z jednej strony to tylko sześć punktów, ale z drugiej strony ja jestem bardziej po tej stronie, że wicemistrzostwo jest jeszcze przez niektórych niedoceniane. Może po latach będzie doceniane, że zrobiliśmy dużą rzecz w Zabrzu – dodał.

Zrewanżowali się w pucharze

Kolejorz w pozostałych 14 ligowych meczach zdobył 31 punktów – najwięcej na tle reszty drużyn. Górnik w tym samym czasie wywalczył osiem punktów mniej. Drugie z rzędu mistrzostwo kraju Lech przyklepał w przedostatniej kolejce dzięki zwycięstwie w Radomiu.

Miesiąc po ligowej porażce z zespołem Nielsa Frederiksena Zabrzanie wzięli przynajmniej rewanż w Pucharze Polski. W ćwierćfinale wygrali przy Bułgarskiej 1:0, a przez ostatnie kilkanaście minut musieli radzić sobie w dziesiątkę.

Reklama

Cztery miesiące po tym zwycięstwie Górnik znów przyjechał do stolicy Wielkopolski – tym razem na mecz o Superpuchar Polski. Choć objął prowadzenie, to Lechici wygrali 3:1. Dwa miesiące później role się odwróciły. To Lech od 36. minuty ligowego starcia prowadził, lecz w ostatnim kwadransie podstawowego czasu gry Erik Prekop na przestrzeni zaledwie czterech minut zanotował dublet. Dzięki temu zwycięstwu Zabrzanie w ligowej tabeli znajdują się nad Kolejorzem i mają trzy punkty przewagi. Poznaniacy rozegrali jednak mecz mniej.

Reklama

fot. Newspix

6 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

W siatkówkę grają! Cracovia wygrała, bo Zagłębie pomyliło dyscypliny

Jakub Białek
1
W siatkówkę grają! Cracovia wygrała, bo Zagłębie pomyliło dyscypliny

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

W siatkówkę grają! Cracovia wygrała, bo Zagłębie pomyliło dyscypliny

Jakub Białek
1
W siatkówkę grają! Cracovia wygrała, bo Zagłębie pomyliło dyscypliny