W historii bośniackiego futbolu 2 października 2026 roku zapisze się już na zawsze. Tego dnia, po raz ostatni w kadrze narodowej zagrał najlepszy piłkarz w historii tego kraju – Edin Dżeko. W 152. występie, przez moment cieszył się nawet z bramki, ale los czasem bywa okrutny. Godzinny występ został podsumowany szpalerem ze strony kolegów z kadry narodowej, a Szwedzi nagrodzili go brawami. Bośniacy dali z siebie wszystko i wyciągnęli ze Skandynawiami remis 1:1.
Piłkarze z Bałkanów nadal nie przegrali w Lidze Narodów w tym sezonie. Szwedzi pierwszy raz za to nie wygrali.
Ostatni taniec Dżeko na remis
3 września w mediach społecznościowych Edin Dżeko ogłosił, że podczas nadchodzącej przerwy na mecze reprezentacyjne po raz ostatni zagra w drużynie narodowej. 40-latek poczuł, że to odpowiedni moment. Wskazał konkretnie na domowe spotkanie Ligi Narodów ze Szwecją w Zenicy. W roku ponownego awansu Bośniaków na mundial, na arenie, która w marcu celebrowała wyeliminowanie Włochów po rzutach karnych. Filmowe pożegnanie.
Napastnik Schalke nie był w kadrze meczowej w żadnym z dotychczasowych spotkań Ligi Narodów. Celebrowanie tego dnia nie zaczęło się jednak dopiero na stadionie Bilino Polje. Już z rana można było wyhaczyć w Sarajewie wiele koszulek z numerem 11. Jedną z nich, powieszono w centrum miasta – w ogromnym rozmiarze.
🇧🇦💙 Bosnien feiert seine Legende: Džeko sagt Adieu!
Sarajevo hat ein Gebäude an der Ewigen Flamme in ein riesiges Trikot für Edin Džeko verwandelt.
„Hvala, Dijamante!“ – Danke, Diamant! 💎 Dazu die legendäre Nummer 11 und das Datum seines letzten Länderspiels.
Nach 19 Jahren,… pic.twitter.com/xbEGRROObd
— Sky Sport (@SkySportDE) October 2, 2026
Serwowano też klasyczne bośniackie danie – ćevapi. Z racji na wyjątkowe okoliczności, głodni kibice otrzymywali jedenaście sztuk smakołyku. Dżeko w końcu kojarzy się z jedenastką.
Wybitny bośniacki snajper wyszedł na murawę wraz ze swoją córką. Po jedenastu minutach, kibice odpalili flary. To kolejny akt szacunku wobec legendy.
Bilino Polje. 11 minuta pic.twitter.com/MrOpXx14Ld
— BiHFootball (@BiHFootball) October 2, 2026
A pod koniec pierwszej połowy, Dżeko trafił do siatki. Gola nie uznano, piłka wcześniej wyszła poza boisko. Gianluigi Buffon powiedział niegdyś o jednej z boiskowych sytuacji, że „sędzia miał śmietnik zamiast serca”. Anulowanie bramki w takich okolicznościach musiało być bolesne, ale przepisy trzeba egzekwować bez wyjątku. Taki już czasem bywa futbol.
Mogło to być bajkowe zakończenie, ale nie można mieć wszystkiego. Po godzinie gry prowadzenie Szwedom dał Viktor Gyokeres. W środkowej strefie boiska błąd popełnił Nikola Katić.
SZWEDZI WYKORZYSTUJĄ BŁĄD PRZECIWNIKÓW ⚽
📺 PS Premium 1, Polsat Box Go pic.twitter.com/bGNkkGdVmA
— Polsat Sport (@polsatsport) October 2, 2026
Krótko później, Dżeko był oklaskiwany przez wypełniony po brzegi stadion w Zenicy. Bośniacy nie akceptowali takiego wyniku, zwłaszcza w takich okolicznościach.
Shout out to the Swedish players and Swedish FA for being class and honoring Edin Dzeko also!🇧🇦💛💙🇸🇪 pic.twitter.com/mODWanQoGA
— Bosnian Football (@BosniaNTBall) October 2, 2026
Na dziesięć minut przed końcem, Kerim Alajbegović wrzucił piłkę w pole karne. Wyszło mu to na tyle dobrze, że pomimo braku udziału w dalszej części akcji któregokolwiek z kolegów, chwilę później był już remis. Bramkę zapisano oczywiście piłkarzowi Juventusu.
Tym razem szczęście tego dnia na boisku gospodarzom dopisało. Piłkarze z Bałkanów po tym spotkaniu mają na koncie pięć punktów w Lidze Narodów, o jeden więcej niż Polska. Drużyna Jana Urbana jedzie do Zenicy na mecz czwartej kolejki – bezpośredni mecz już 5 października.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix