Grecja już witała się z gąską, zmierzała do kolejnego pomeczowego świętowania z racji na pokonanie renomowanego rywala. Nic z tego, bo po takiej pierwszej połowie jaką widzieli kibice w Salonikach, może pozostać głównie niedosyt. Było już 2:0, świetną zmianę dał Georgios Masouras. Po przerwie Grecy oddali inicjatywę i przeważyła jakość rywala. Bramkę na remis wypracował tercet zmienników. Skończyło się 2:2. Obydwa zespoły nadal nie przegrały więc w Lidze Narodów.
Okoliczności meczu
Grecy po dwóch kolejkach Ligi Narodów uzbierali komplet sześciu punktów. Podopieczni Ivana Jovanovicia pokonali Serbów i Niemców. Co ważne, historyczne zwycięstwo miało miejsce na ziemi naszych zachodnich sąsiadów, a zapewnił je Dimitrios Kourbelis z Asterasu Tripolis. Mistrzowie Europy z 2004 roku wydają się najlepszą drużyną narodową swojego kraju od lat.
Holendrzy pod wodzą Xaviego mieli cztery punkty, a w dodatku byli bez dwóch podstawowych piłkarzy. Cody Gakpo i Jan Paul van Hecke wrócili do swoich klubów z racji na urazy. Ponowną szansę, aby zabłysnąć w międzynarodowych rozgrywkach otrzymali Mexx Meerdink oraz Ruben van Bommel, dla których to początki w seniorskiej kadrze Oranje.
Game three awaits. 💡 pic.twitter.com/n0I93HhAHM
— OnsOranje (@OnsOranje) September 30, 2026
Mecz w Salonikach zapowiadał się więc pasjonująco.
Grecja XI: Tzolakis – Saliakas, Mavropanos, Retsos, Tsimikas – Karetsas, Kourbelis, Androutsos, Tzolis – Pavlidis, Ioannidis,
Holandia XI: Verbruggen – Dumfries, J.Timber, van Dijk, van de Ven – Veerman, Til, Q.Timber – Summerville, Meerdink, van Bommel.
Masouras top jokerem. Holandia nieporadna
Holendrzy rozpoczęli niepewnie. Atmosfera na Toumbie w Salonikach wydawała się dość mocno sprzyjać gospodarzom. Po 13. minutach przez moment Grecy prowadzili po uderzeniu Christosa Tzolisa, ale włoscy sędziowie uznali, że będący na spalonym Vangelis Pavlidis absorbował uwagę Barta Verbruggena.
Ivan Jovanović krótko później był już zmuszony dokonać przedwczesnej zmiany. Wspomniany piłkarz Arsenalu musiał zejść z powodu urazu mięśniowego. Optyczna przewaga Greków mimo zaistniałej sytuacji utrzymywała się.
Christos Tzolis has been forced off inside the opening 15 minutes of Greece’s Nations League match against the Netherlands with an apparent hamstring injury. ❌🇬🇷 pic.twitter.com/jAwhktLTjz
— afcstuff (@afcstuff) October 1, 2026
Piłka posłana przez Kostasa Tzolakisa dotarła do jokera, Georgiosa Masourasa. Ten zgrał to do Fotisa Ioannidisa. Napastnik Sportingu CP popędził w stronę bramki, a Virgil van Dijk spóźnił się w kryciu, zlekceważył piłkarza z ligi portugalskiej. Verbruggen musiał wyjmować piłkę z siatki po dobrym uderzeniu z pola karnego.
GRECY PROWADZĄ Z HOLENDRAMI 😱⚽ pic.twitter.com/6UGHHliSJe
— Polsat Sport (@polsatsport) October 1, 2026
Holendrzy nie mieli pomysłu na to jak przełamać grecką defensywę. Próbował Summerville, ale nic poważnego ani konkretnego z tego nie wynikało.
Jeszcze przed przerwą na Holendrów spadł drugi cios. Znakomite pół godziny z ławki notował Masouras. Wszystko zaczęło się od niedokładnego podania Rubena van Bommela, który na dobrą sprawę wystawił na prawej flance piłkę Ioannidisowi. Wyszło spore nieporozumienie po stronie Oranje.
Napastnik, który miał już gola w Salonikach, doskonale odwdzięczył się koledze asystą. Wystawił piłkę Masourasowi jak na tacy. Tym razem spóźnił się Jurrien Timber i było 2:0.
GRECY PODWYŻSZAJĄ PROWADZENIE‼️
Po pierwszej połowie reprezentacja Grecji prowadzi 2:0 z reprezentacją Holandii ⚽ pic.twitter.com/F3vEWI4x9L
— Polsat Sport (@polsatsport) October 1, 2026
Wynik nie był ani trochę dziełem przypadku. Holendrzy byli bezzębni. Grecja grała inteligentnie i bez bojaźni.
Holandia uratowała remis. Grecy już wiedzą, że 2:0 to niebezpieczny wynik
Xavi zdecydował się na trzy roszady w przerwie. Noa Lang miał odmienić oblicze holenderskiej kadry swoją nieszablonowością. Na gonienie wyniku miał się też przydać Tijjani Reijnders, a drugą linię miał uporządkować Ryan Gravenberch. Hiszpana nie przekonał w pierwszej połowie żaden z tercetu van Bommel – Til – Quinten Timber.
Gdy nie idzie z gry, czasem warto spróbować zaatakować po stałym fragmencie. I to przyniosło upragniony skutek. Świetny w tym aspekcie Joey Veerman dokładnie dograł z rzutu rożnego, a najwyżej wyskoczył van Dijk. Widowisko dostało powiew świeżego powietrza, którego zaczynało brakować, stoper Liverpoolu zmniejszył przewagę Greków po uderzeniu piłki głową.
Important one! 💥 https://t.co/IQ7lALGLAF pic.twitter.com/LSbbt7YSqm
— OnsOranje (@OnsOranje) October 1, 2026
Po przerwie zespoły jakby zamieniły się koszulkami, bo to Holendrzy radzili sobie znacznie lepiej, a Grecy zeszli do cienia. Wrzutka w pole karne, Retsos zagapił się, stracił piłkę. Dumfries ją przechwycił i z pięciu metrów trafił do siatki. Marco Guida po konsultacji z systemem VAR gola anulował, bo prawy obrońca Realu Madryt nadbiegał do stopera z pozycji spalonej.
Dumfries kilka minut później: ponownie pokonał Tzolakisa i znów był spalony. Los mu nie sprzyjał, choć koledzy próbowali z podobnym skutkiem.
🚨 𝗕𝗥𝗘𝗔𝗞𝗜𝗡𝗚: The goal has been DISALLOWED!
IT STAYS 2-1! pic.twitter.com/5UMuGLXjEF
— The Touchline | 𝐓 (@TouchlineX) October 1, 2026
Drużyna Xaviego była coraz bliżej porażki, jej wysiłki nie były wystarczająco skuteczne. Tzolakis świetnie obronił główkę innego zmiennika, Joshuy Zirkzee. Hiszpański trener posłał też do boju (debiutanta) Gjivaia Zechiela z Feyenoordu. I była to kolejna dobra decyzja.
Pod koniec spotkania Noa Lang wrzucił w stronę debiutanta z Eredivisie. W zamieszaniu piłka trafiła do Reijndersa, a ten z bliska oddał mocny strzał na remis. Akcja trzech zmienników uratowała Holendrom punkt.
TIIIIIJJAAAAANIIII 2-2!!! ❤️🔥❤️🔥❤️🔥 pic.twitter.com/e1t41fxROl
— OnsOranje (@OnsOranje) October 1, 2026
Przy wygranej Niemców z Serbami, oznacza to, że Grecy mają siedem oczek, Holendrzy pięć, Niemcy cztery, a Serbowie mają okrągłe zero punktów. Najbliższe mecze już za kilka dni.
Grecja – Holandia 2:2 (2:0)
- 1:0 – Fotis Ioannidis – 23′
- 2:0 – Georgios Masouras – 45+2′
- 2:1 – Virgil van Dijk – 59′
- 2:2 – Tijjani Reijnders – 89′
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix