Nie ma watpliwości, że Igor Angulo należy do legend najnowszej historii Górnika Zabrze. Zresztą, dobrze potwierdza to fakt, że przed kilkoma laty został uhonorowany uwzględnieniem go w klubowej Galerii Sław. Po czasie wspomina, że początkowo nie był przekonany do przenosin do Polski. Teraz jednak zdecydowanie nie żałuje tego ruchu.
Przypomnijmy, hiszpański snajper trafił do Górnika, gdy ten występował jeszcze na zapleczu Ekstraklasy. Już w pierwszym sezonie przyczynił się do awansu do grona najlepszych, a później także wywalczeniem przepustki do eliminacji europejskich pucharów. Teraz w rozmowie z oficjalnymi klubowymi mediami mówi, że w pierwszej chwili wcale nie był przekonany do transferu.
– Szczerze mówiąc, na początku nie. Górnik grał wtedy w drugiej lidze, a ja nic nie wiedziałem ani o Polsce, ani o Górniku. Grałem wówczas w greckiej ekstraklasie i radziłem sobie całkiem dobrze. Mieliśmy walczyć o kwalifikację do Ligi Europy. Na początku więc nie byłem przekonany. Później jednak zacząłem zbierać informacje w internecie, dzwoniłem do kolegów, którzy grali w Polsce, i wszyscy mówili mi, że Górnik to niesamowity klub, niesamowity zespół. Mówili, że mogę razem z nim awansować, a później zrobić karierę w Ekstraklasie – przyznał Igor Angulo.
Igor Angulo z sentymentem o przygodzie w Górniku. „Cztery najlepsze lata w mojej karierze”
Igor Angulo łącznie w barwach Górnika Zabrze zagrał w 154 meczach, strzelił 88 goli i dorzucił 21 asyst. Miał okazję wystąpić w eliminacjach Ligi Europy, a w sezonie 2018/19 z 24 trafieniami na koncie został królem strzelców Ekstraklasy. Po czasie wspomina, że to były cztery najlepsze lata w jego karierze i wciąż odczuwa sporą sympatię.
– Tak, zdecydowanie. Te cztery lata, które spędziłem tutaj, były zdecydowanie najlepszym okresem w mojej karierze. Moje występy były zdecydowanie lepsze niż wcześniej i później. Miałem tutaj wszystko. Myślę, że miałem wszystko: trenera, kolegów z drużyny, atmosferę, kibiców. Czułem się jak w domu i to sprawiało, że dawałem z siebie wszystko i prezentowałem się tak dobrze.
– To najlepszy klub, w którym grałem w całej mojej karierze. Czułem się bardzo związany z klubem, z jego kulturą, atmosferą panującą na stadionie i z kibicami. Od pierwszego dnia, kiedy tutaj przyjechałem, niemal cały czas czułem ich sympatię. Dlatego oczywiście zawsze będę wspierał Górnika. Górnik na zawsze pozostanie w moim sercu.
Za najważniejszy moment wskazał gola, który zapewnił awans do Ekstraklasy.
– Miałem ich wiele. Naprawdę wiele. Ale ten gol w Puławach, który dał nam awans do Ekstraklasy, był czymś wyjątkowym. Być może mógł zmienić historię klubu. Gdybyśmy zostali kolejny rok w drugiej lidze, sytuacja klubu mogłaby stać się trudna. Awans w tamtym sezonie, po moim golu w ostatnim meczu, był czymś niesamowitym. To nie tylko zmieniło moją karierę. Czułem, że zmieniłem również życie ludzi, którzy byli wokół mnie – nie tylko moich kolegów z drużyny czy trenerów, ale także pracowników klubu. Gra w drugiej lidze i w Ekstraklasie to nie to samo. Myślę, że ten gol zmienił bardzo wiele.
Można powiedzieć, że Igorowi Angulo zabrakło jedynie wsadzenia czegoś do gabloty. Teraz Górnik po zdobyciu Pucharu Polski jest jednym z głównych faworytów do mistrzostwa. Po dziewięciu kolejkach jest liderem z trzema punktami przewagi nad resztą stawki.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix