Jagiellonia wysoko wygrała w sparingu. Siemieniec: Odetkało nas

Mikołaj Duda

29 września 2026, 21:17 • 3 min czytania 2

Reklama
Jagiellonia wysoko wygrała w sparingu. Siemieniec: Odetkało nas

Tygodnie przed przerwą reprezentacyjną zdecydowanie nie były dla Jagiellonii najbardziej udane. Nawet abstrahując od zamieszania powstałego wokół Adriana Siemieńca, to jego zespół przegrał trzy kolejne mecze. Teraz klub z Białegostoku wysoko wygrał sparing z zagraniczną drużyną i trener ewidentnie poczuł ulgę. 

Reklama

Po kilku dniach wolnego zespół z Białegostoku wrócił do treningów i w meczu towarzyskim zmierzył się z litewską Suduvą Mariampol. Mimo nieobecności choćby przebywających na zgrupowaniu reprezentacji Polski Sławomira Abramowicza czy Norberta Wojtuszka, Jagiellonia wygrała aż 5:0. Ze świetnej strony pokazał się skrzydłowy, który był testowany jako napastnik.

Wysoka wygrana Jagiellonii w sparingu. Adrian Siemieniec odetchnął z ulgą

Przy problemach Jagi z napastnikami na szpicy został ustawiony Ousmane Sow, który jeszcze przed upływem 10 minut wyprowadził ją na prowadzenie.

Reklama

Zresztą, niedługo później były zawodnik Górnika Zabrze, wypożyczony z Brondby, skompletował dublet.

W międzyczasie swojego gola strzelił także Kajetan Szmyt.

Reklama

Po przerwie przełamał się za to Jesus Imaz, który poza skutecznym wykorzystywaniem rzutów karnych ma w tym sezonie spore problemy ze skutecznością.

Reklama

A wynik na 5:0 ustalił Sergio Lozano, który po raz kolejny udowodnił, że potrafi strzelać z dystansu, chociaż akurat tym razem miał jeszcze sporo szczęścia.

Reklama

Po zakończeniu tego meczu z TVP Sport porozmawiał Adrian Siemieniec, który przyznał, że przerwa reprezentacyjna była niezwykle potrzebna dla jego zespołu. Pozwoliła oczyścić głowy i wrócić do pracy z nową energią.

– Mentalnie ostatnie dni pracy nas odetkały. Puściło nas po ostatnim okresie, bo tak naprawdę wyłączając te ostatnie trzy mecze, kiedy notowaliśmy porażki, to początek sezonu naprawdę był w dobrym wykonaniu. Wiadomo jednak, jak zakończyliśmy ostatni okres i atmosfera po tych trzech ostatnich meczach nie była najlepsza, ale myślę, że ta przerwa była nam bardzo potrzebna. Ten pierwszy okres, żeby trochę odpocząć, nabrać dystansu, też wyczyścić trochę głowy. Potem z fajną, taką świeżą energią wróciliśmy do pracy i fajnie, że potwierdziliśmy to w meczu towarzyskim – stwierdził Siemieniec w rozmowie z TVP Sport.

Jagiellonia w ostatnich trzech meczach przegrała w Ekstraklasie z Wisłą Kraków na wyjeździe i z Legią u siebie, a także w Pireusie z Olympiakosie na start zmagań w fazie ligowej Ligi Europy.

Mimo ostatniej zadyszki, Jaga generalnie notuje udane wejście w rozgrywki. Przede wszystkim udało jej się praktycznie bezbłędnie przejść przez eliminacje europejskich pucharów. W lidze zgromadziła 12 punktów, co przekłada się na 10. miejsce w tabeli .

Reklama

Fot. Newspix

2 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Brzęczek odrzucił ciekawą ofertę! „Czeka w blokach na reprezentację”

Mikołaj Duda
5
Brzęczek odrzucił ciekawą ofertę! „Czeka w blokach na reprezentację”