Szwedzcy piłkarze komentują wpis Bońka. „Nie wiem, o co chodzi”

Przemysław Michalak

29 września 2026, 15:01 • 2 min czytania 5

Reklama
Szwedzcy piłkarze komentują wpis Bońka. „Nie wiem, o co chodzi”

Zbigniew Boniek nie zamierzał na siłę bronić reprezentacji Polski po 1:3 ze Szwecją i dołączył do licznego grona zawiedzionych grą drużyny Jana Urbana. Co ciekawe, o jego słowa pytano potem szwedzkich piłkarzy.

Reklama

„Kolejny zawód, pierwsza połowa całkiem, całkiem. Druga to “Dzieci z Bullerbyn”, no cóż” – napisał na portalu X były prezes PZPN, dodając jeszcze kilka łzawych emotikonek.

Boniek po meczu ze Szwecją pisał o „Dzieciach z Bullerbyn”. Jest reakcja Szwedów

Szwedzkie media podłapały ten wpis w kontekście słynnej książki Astrid Lindgren, która do dziś jest u nas lekturą szkolną w pierwszych klasach szkoły podstawowej.

Portal Aftonbladet sprawdził, czy szwedzcy kadrowicze w ogóle kojarzą tę powieść dla dzieci znaną na całym świecie.

Okazuje się, że niekoniecznie. – Nie wiem, czym są „Dzieci z Bullerbyn”. Nie mam pojęcia. Zapytaj mnie za kilka lat, jak sam będę miał dzieci! Ale możliwe, że tak właśnie było – mówił ze śmiechem 22-letni Hugo Larsson, który przeciwko Biało-Czerwonym grał od 80. minuty.

Reklama

Jak czytamy, „jego kolega z drużyny narodowej, Jesper Karlstroem, szeroko się uśmiecha, gdy słyszy o lukach w wiedzy Larssona”. – Nie jestem specjalnie zaskoczony – skomentował były pomocnik Lecha Poznań. 

Obecny kapitan Udinese nie do końca zgadza się z Bońkiem co postawy naszej reprezentacji. – Myślę, że Polska momentami grała dobrze. Dobrze weszła w mecz po naszym udanym początku. W drugiej połowie utrudnialiśmy jej grę, ale to dobra drużyna z wieloma utalentowanymi zawodnikami. Widać to – podsumował Karlstroem.

Szwedzki portal zaznaczył, że twórczość Astrid Lindgren cieszy się w Polsce ogromnym powodzeniem, stąd też stanowiła dla Bońka naturalne odniesienie. Dodano, że były piłkarz Juventusu i Romy jest u nas bardzo medialną postacią, znaną ze swoich bezpośrednich i często ostrych wypowiedzi. Przynajmniej tu wszystko się zgadza.

Reklama

fot. Newspix

5 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Narodów

Reklama