Paul Pogba wciąż nie ma pracodawcy i szuka nowego klubu. Chętny jednak się znalazł, a transfer może dojść do skutku już wkrótce. Nie byłaby to jednak żadna bomba, a raczej przykry schyłek kariery francuskiego pomocnika.
Zanosiło się na to, że Pogba będzie kolejnym wielki piłkarzem Trójkolorowych, ale jego kariera nie rozwinęła się tak, jak wielu liczyło. Za najgorszy jej moment uznać należy jednak ten, w którym Francuz sięgnął po doping. I później wyłapał za to zawieszenie jesienią 2023 roku. Początkowo na cztery lata, ostatecznie na 18 miesięcy, które w futbolu i tak są bliskie wieczności.
Od 19 sierpnia bez pracodawcy
Ostatnio pomocną dłoń wyciągnęło do Pogby Monaco, jednak i czas spędzony w Księstwie nie naprawił tego, co już dawno zostało popsute. 19 sierpnia pomocnik odszedł z klubu. Od tego momentu 33-latek ma status wolnego zawodnika.
Okres w Monaco trudno uznać za udany. Pomocnik zaliczył w barwach tego klubu zaledwie sześć występów, a poza tym często był niedostępny do gry z powodu urazów.
Turecki trop
Nazwisko Francuza wraca w kontekście Turcji, o której w przypadku Pogby plotkowano już wcześniej. O zainteresowaniu pomocnikiem informuje Fotomac, turecki serwis sportowy. Według jego doniesień chętny na mistrza świata jest klub z drugiej ligi.
Jest nim Bursaspor, czyli aktualny beniaminek, ale też zespół, który odbudowuje się po latach problemów finansowych. Ekipa z Bursy zajmuje drugie miejsce w tabeli, a jej dorobek punktowy jest równy dorobkowi Kayserisporu, który prowadzi w rozgrywkach.
Bursaspor już latem przeprowadził kilka ambitnych transferów. Trafili tam między innymi Lewis Baker i Kelechi Iheanacho.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix