Szwedzi liczą straty po rumuńskich kibicach. Co z Polakami?

Mikołaj Duda

27 września 2026, 23:18 • 3 min czytania 3

Reklama
Szwedzi liczą straty po rumuńskich kibicach. Co z Polakami?

Reprezentacji Szwecji rozegranie pierwszych dwa meczów w tej edycji Ligi Narodów zaplanowano na własnym terenie. Pod względem sportowym to na pewno atut, bo odpadają podróże i Graham Potter ma więcej czasu na pracę ze swoimi zawodnikami. Patrząc jednak na logistykę, pojawiły się problemy. Trwa liczenie strat po wizycie Rumunów, a przecież wkrótce sektor będzie oddany w ręce Polaków.

Reklama

Przed meczem kadry prowadzonej przez Jana Urbana ze Szwecją pojawił się mały problem. Dla niektórych z polskich kibiców zwyczajnie może zabraknąć miejsc siedzących. Wszystko przez wizytę rumuńskich kibiców, którzy najwidoczniej byli tak źli na grę swoich zawodników, że postanowili wyżyć się na krzesełkach.

Na Strawberry Arena w Sztokholmie trwa liczenie strat, a mecz z Polską tuż tuż.

– Doszło do aktów wandalizmu na poziomie, którego nie widzieliśmy od dawna. Na rumuńskim sektorze doszło do zniszczeń. Wciąż ustalamy ich skalę. Chodzi o pewną liczbę krzeseł, których wymiana kosztuje 2000 koron za sztukę, a następnie trzeba je jeszcze zamontować. Stadion właśnie oblicza ich liczbę i koszty. Kiedy otrzymam te informacje, zgłoszę sprawę na policję. Patrząc na to, jak wyglądało to w nocy, mamy sporo pracy. To poziom zniszczeń, którego nie widzieliśmy od dawna – mówi w rozmowie z serwisem Aftonbladet Martin Fredman, szef bezpieczeństwa Szwedzkiego Związku Piłki Nożnej.

Dodajmy jedynie, że 2000 szwedzkich koron to niespełna 800 złotych.

Reklama

Szwedzi liczą straty po wizycie rumuńskich kibiców. Mecz z Polską coraz bliżej

Powyrywane krzesełka to jednak nie jedyne przewinienie, za jakie Rumuni najprawdopodobniej zostaną ukarani. Kolejnym jest także odpalenie środków pirotechnicznych, za co tamtejsza federacja z pewnością zostanie przez UEFA ukarana. Na nagraniach uchwycono cztery osoby, które były za to odpowiedzialne i one po meczu zostały aresztowane.

– Mieliśmy na miejscu bardzo dobrą obsługę i dobre nagrania z monitoringu. Widać na nich część osób jeszcze przed tym, jak zakrywają twarze. Dzięki temu zdecydowaliśmy, że nie będziemy interweniować podczas meczu, ale zatrzymaliśmy cztery osoby po jego zakończeniu. Jedną za wniesienie pirotechniki i trzy za jej używanie. Każda raca kosztuje. Zobaczymy, co UEFA przekaże swojej komisji dyscyplinarnej i jaką karę nałoży. Wszystko działo się w ich sektorze i dotyczyło ich kibiców.

Szef bezpieczeństwa szwedzkiej federacji dodaje, że schwytano także jedną osobę za słowa nienawiści, chociaż dokładnie nie określił o co chodzi.

– Mamy też jedną osobę zatrzymaną za nawoływanie do nienawiści wobec grupy ludzi. To, co się wydarzyło, jest nagrane i na tej podstawie podjęto decyzję o zatrzymaniu tej osoby. Nie było to skierowane przeciwko konkretnej osobie ani zawodnikowi.

Reklama

Możemy się jedynie zastanawiać, czy do pierwszego gwizdka meczu z Polską uda się w Sztokholmie zastąpić wyrwane krzesełka. Nie podano jednak, co w sytuacji, gdyby taka sztuka się nie udała.

W każdym razie Szwecja pokonała Rumunię 2:1 i podejdzie do tego starcia jako lider grupy. Początek już 28 września o 20:45.

Fot. Newspix

Reklama
3 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne reprezentacje

Reklama