Współlider klasyfikacji strzelców Ligue 1 nie wróci od razu po wrześniowo-październikowej przerwie reprezentacyjnej na ligowe boiska. Powodem kontrowersyjny gest, który wykonał po pięknym trafieniu przeciwko Strasbourgowi. Po meczu wyjaśnił, że odpalił się, ponieważ kibice gospodarzy obrażali jego rodzinę. Stwierdził, że gest ten miał znaczyć zupełnie co innego i przeprosił „tych, którzy poczuli się urażeni”.
Pamiętacie pucharowe rywalizacje Cercle Brugge z Wisłą Kraków i Jagiellonią w sezonie 2024/25? Był tam taki Paw… Paris, który obecnie jest jednym ze współliderów klasyfikacji strzelców Ligue 1. Po pięciu meczach Brunner ma na koncie cztery gole, czyli tyle samo, co jeszcze pięciu graczy, w tym Ferran Torres. Do tego 20-letni napastnik dwukrotnie skarcił jeszcze w eliminacjach Ligi Konferencji Górnika Zabrze, w tym raz przy Roosevelta. Gdyby nie te bramki, Monaco miałoby na koncie pięć punktów mniej i nie prowadziłoby w tabeli Ligue 1.
Wywołał burzę po pięknym golu
Bezpośredni wpływ na dorobek punktowy drużyny Filipe Luisa miał w trzech meczach. Jego dublet dał wygraną z Marsylią 2:0, a w ostatni weekend zdobył otwierającą bramkę w wygranym 2:1 meczu z Lens. Tydzień wcześniej strzelił jeszcze gola na wagę remisu 1:1 w Strasburgu. Pięknym uderzeniem sprzed pola karnego pokonał Filipa Jorgensena, po czym wywołał kontrowersje. Kiedy po celebracji wraz z kolegami zaczął już zmierzać w kierunku linii środkowej boiska, na odchodne pokazał jeszcze ultrasom Strasbourga gest… ścinanej głowy.
Monaco forması giyen Paris Brunner, Strasbourg tribünlerine yaptığı boğaz kesme hareketi nedeniyle 4 maç men cezası alabilir. (L’Équipe) pic.twitter.com/8jXczL4fYX
— Kapitano Sports (@kapitanosport) September 15, 2026
Po końcowym gwizdku Niemiec przyznał, że poniosły go emocje. Twierdził, że gest ten miał znaczyć zupełnie coś innego, a wykonał go w odpowiedzi na zaczepki kibiców gospodarzy wobec jego rodziny:
– Mówili o mojej rodzinie, o mojej matce, o moim ojcu. Widziałem ich [tych, którzy to mówili]. Po golu jest mnóstwo emocji, zwłaszcza po takiej bramce. Nie chciałem być niemiły. To było w ferworze walki. Nie powiedziałbym, że żałuję, jednak nie taki był przekaz. Został źle zrozumiany. Chciałem powiedzieć: „Co za gol, już po wszystkim”.
Niedługo potem Brunner opublikował na swoim Instagramie krótkie oświadczenie. Przeprosił w nim tych, którzy poczuli się urażeni:
– Muszę jasno powiedzieć, że nie miałem zamiaru nikogo obrazić. Przepraszam tych, których to uraziło. Działałem pod wpływem emocji. Ten gest był niefortunny, nie powinienem był tego robić – pisał na Instagram Stories.

Czeka go dłuższa przerwa
Dwa dni po meczu L’Equipe informowało, że Komisja Dyscyplinarna LFP (organ odpowiadający za rozgrywki Ligue 1) wszczął postępowanie przeciwko wychowankowi Borussii Dortmund. Monakijskie media donosiły, że klub przekazał zawodnikowi, iż jego gest był niestosowny, a on sam miał zdawać sobie z tego sprawę. W najlepszym wypadku groził mu jeden mecz zawieszenia za naruszenie artykułu 4, który mówi o „nadmiernym/niewłaściwym zachowaniu”. Kara mogła jednak wynieść nawet cztery mecze pauzy, gdyby uznano, że 20-latek naruszył art. 8.
Ostatecznie Komisja Dyscyplinarna zdecydowała o czteromeczowej banicji, jednak absencję w dwóch meczach zawieszono. Tym samym nie ominą go starcia z Lille i Paris FC, które obecnie też znajdują się w TOP4. Paris FC i Monaco to zresztą dwa z trzech wciąż niepokonanych w tym sezonie Ligue 1 zespołów. Na tarczy do swoich domów nie wracali jeszcze zawodnicy Lyonu. Zarówno Olimpijczycy, jak i Paryżanie do drużyny z Księstwa tracą dwa punkty. Brunnera ominie „jedynie” domowy mecz z Tuluzą oraz wyjazd do Lorient.
🚨 La sanction est tombée : Paris Brunner écope de 4 matches de suspension dont deux ferme suite à sa célébration contre Strasbourg le 12 septembre dernier pic.twitter.com/QFMCOGSM0K
— CANAL+ Foot (@CanalplusFoot) September 23, 2026
Dwa mecze pauzy w Ligue 1 Niemiec powetuje sobie dwoma występami w Lidze Konferencji. Na otwarcie fazy ligowej podopieczni Filipe Luisa zmierzą się na wyjeździe z CSKA Sofia, a tydzień później podejmą tegorocznego finalistę Ligi Europy – Freiburg.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix