Trzęsienie ziemi w Lubinie. Prezes odwołany ze stanowiska

Kacper Korpak

07 września 2026, 11:34 • 3 min czytania 8

Reklama
Trzęsienie ziemi w Lubinie. Prezes odwołany ze stanowiska

Wciąż bardzo gorąca atmosfera panuje w Lubinie. Zagłębie kilka dni temu, tuż po porażce w Pucharze Polski z Siarką Tarnobrzeg, ogłosiło, że przygodę z klubem zakończył dotychczasowy dyrektor sportowy – Rafał Ulatowski. Komunikatów jednak ciąg dalszy. W Lubinie znów poinformowano o odejściu. Tym razem z klubem żegna się prezes – Paweł Jeż.

Reklama

Zagłębie Lubin: Prezes odwołany ze stanowiska

Zagłębie Lubin poinformowało o rozstaniu z prezesem Pawłem Jeżem. O jego potencjalnym odejściu było głośno już od kilku dni. Filip Trokielewicz z Piłki Nożnej informował, że prezes Jeż robił wszystko, aby za wszelką cenę utrzymać posadę. Mimo wsparcia ze strony politycznego zaplecza, Jeżowi nie udało się przetrwać na stanowisku. Klub w oficjalnym komunikacie poinformował, że główną przyczyną rozstania z prezesem jest niezrealizowanie wyznaczonych celów i założeń.


„Decyzja jest wynikiem oceny realizacji przyjętych celów i założeń, spośród których nie wszystkie zostały zrealizowane w oczekiwanym zakresie. Dziękujemy Prezesowi za pracę i zaangażowanie na rzecz Klubu oraz życzymy powodzenia w dalszej działalności zawodowej” – czytamy na oficjalnej stronie klubu.

Reklama

Komunikat za komunikatem

To nie pierwszy oficjalny komunikat klubu w ostatnich dniach. Po porażce w Pucharze Polski przeciwko Siarce Tarnobrzeg z posadą dyrektora sportowego zespołu pożegnał się Rafał Ulatowski, który rzekomo miał być kozłem ofiarnym walczącego o przetrwanie prezesa Jeża. Następców obu panów jeszcze nie poznaliśmy, a sytuacja w Lubinie robi się naprawdę gorąca.

Ponadto według informacji Filipa Trokielewicza z Zagłębiem pożegna się także Rafał Ziółkowski, który pełnił do tej pory rolę dyrektora zarządzającego.

Reklama

Zagłębie miało możliwość wielkiego zarobku na Marcelu Regule, ale temat jego przenosin do Burnley upadł. Piłkarz nie był do tego ruchu przekonany. Później z kolei zrezygnowała z niego Borussia Dortmund. Tomasz Włodarczyk informował nawet, że Miedziowi próbowali wynegocjować trochę więcej niż się początkowo dogadano – nie 5 mln +2 w bonusach, a 5,5+2,5. Niemcy mieli się tym zirytować.

Oprócz zamieszania w gabinetach, problemy w Lubinie pojawiają się również na boisku. Teraz podopieczni Leszka Ojrzyńskiego będą chcieli zmazać plamę po porażce w Pucharze Polski. Ich rywal będzie miał jednak taki sam plan. Wieczysta także zaliczyła wpadkę w rozgrywkach pucharowych. Klub z Krak0wa nie pożegnał się jednak z prezesem, ani dyrektorem sportowym, a ze szkoleniowcem. Starcie obu ekip już o godzinie 18. Z pewnością będzie się działo, a kto wie, może w przerwie znów przeczytamy jakiś nowy komunikat.

Fot. Newspix

Reklama
8 komentarzy
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Eric Garcia dostał w twarz od… Rodriego. Wiadomo, co z piłkarzem Barcy

Adrian Mańko
0
Eric Garcia dostał w twarz od… Rodriego. Wiadomo, co z piłkarzem Barcy

Ekstraklasa

Reklama