Pululu zaczął strzelanie w nowym klubie! Dublet byłej gwiazdy Jagiellonii

Aleksander Rachwał

16 sierpnia 2026, 20:52 • 2 min czytania 2

Reklama
Pululu zaczął strzelanie w nowym klubie! Dublet byłej gwiazdy Jagiellonii

Kilka dni po debiucie w barwach Al Hazem Afimico Pululu zaliczył swoje pierwsze trafienia w nowym klubie. Dwa gole byłego napastnika Jagiellonii pomogły jego drużynie wygrać 3:2 w meczu z Al Bukiryah w ramach 1/16 finału King Cup.

Reklama

Pierwsze spotkanie w lidze saudyjskiej Pululu zanotował w czwartek przeciwko Abha Club. Reprezentant DR Konga zaczął je w wyjściowym składzie i opuścił boisko dopiero w doliczonym czasie gry, ale mecz zakończył bez zdobyczy bramkowej. 27-latek szybko jednak poprawił swój bilans w nowej drużynie.

Pierwsze gole Afimico Pululu w Arabii Saudyjskiej. Dublet i kolejne zwycięstwo

Były gracz Jagi znalazł się w wyjściowej jedenastce również na spotkanie King Cup z Al Bukiryah i tym razem wystarczyło mu zaledwie pięć minut, by wpisać się na listę strzelców. Choć umówmy się, pomógł również bramkarz rywali, który z tym dość prostym strzałem powinien był sobie poradzić.

Reklama

Rywale zdołali wyrównać stan rywalizacji, ale jeszcze przed przerwą Pululu ponownie dał swojej drużynie prowadzenie. Tym razem nie został upilnowany przez obrońcę i po otrzymaniu dośrodkowania z prawej strony boiska z odległości kilku metrów pokonał bramkarza.

Al Hazem po przerwie dorzuciło trzecią bramkę (tym razem trafił Sultan Tunkar), ale już trzy minuty później przeciwnik znów złapał kontakt po samobójczym golu Mohameda Ben Hamida. W końcówce Al Bukiryah jeszcze raz trafiło do siatki, jednak gol nie został uznany ze względu na spalonego.

Reklama

W piątek Al Hazem zagra pierwszy w tym sezonie mecz przed własną publicznością. Rywalem Pululu i spółki będzie Al Diriyah.

Fot. Newspix

2 komentarze
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama