Jego pobyt w Rakowie Częstochowa oddaje ten słynny GIF z Simpsonów, w którym postać wchodzi do pomieszczenia i od razu z niego wychodzi. Od końca epizodu w Polsce nie minęły nawet dwa lata, a już zdążył od tego czasu zwiedzić kolejne trzy kluby. Z jednym z nich zdobył nawet historyczne trofeum. Beniaminek, którego ostatnio reprezentował, ogłosił rozwiązanie umowy na prośbę zawodnika. Nie chciał on jednak zmienić barw, a skończyć z graniem.
Latem 2024 roku Raków pożegnał Vladana Kovacevicia. Miejsce Bośniaka między słupkami miał zająć Kristoffer Klaesson. Do Częstochowy wychowanek Valerengi Oslo trafił po trzech latach w Leeds. Na Elland Road wiele Norweg nie pograł, bowiem zaliczył ledwie trzy występy w seniorskim zespole. W marcu 2022 roku miał okazję zagrać pół godziny w Premier League, gdy kontuzji nabawił się podstawowy bramkarz, Illan Meslier. Na kolejną szansę musiał czekać aż do stycznia 2024 roku. Zaliczył jeden występ w Championship i jeden w Pucharze Anglii.
„Wejdę, wyjdę”
Po podpisaniu z nim trzyletniego kontraktu ówczesny dyrektor sportowy Medalików, Samuel Cardenas mówił, że w klubie „nie mogą doczekać się, by zobaczyć jego występy dla Rakowa”. No to się nie doczekali. Już niecałe dwa miesiące później Raków poinformował o rozwiązaniu umowy za porozumieniem stron. W tym czasie Klaesson ani razu nie znalazł się w kadrze meczowej pierwszej drużyny. Tuż po starcie sezonu lokalne media informowały, że Norweg zawitał do Częstochowy z nadwagą i na występy w Ekstraklasie może liczyć dopiero wtedy, gdy zrzuci trochę kilogramów.
Klaesson przyjechał do Rakowa z nadwagą, jego doprowadzenie do dyspozycji, która umożliwiałaby mu grę w 1 drużynie może trochę potrwać. Dzisiaj gra w sparingu rezerw, podobnie jak Sourlis (przegrywa rywalizację w 1 drużynie).
— Kamil Głębocki (@kamilglebocki) July 27, 2024
Najwyraźniej jednak nie miał na to ochoty. Według miejscowych mediów kibice Rakowa mieli przyłapać bramkarza na wizycie w McDonaldzie. O sprawie miał dowiedzieć się jego pracodawca. Zapowiadano wyciągnięcie konsekwencji. Kilkanaście dni później Medaliki ogłosiły rozstanie z byłym młodzieżowym reprezentantem Norwegii. Na znalezienie nowego klubu długo czekać nie musiał. Miesiąc później związał się rocznym kontraktem z duńskim Aarhus. W pierwszym zespole zagrał jednak tylko raz – w pucharze Danii z trzecioligowcem.
Kłopoty bramkarza Rakowa Kristoffera Klaessona. Zawodnik był widziany przez kibiców w jednej z częstochowskich restauracji McDonald’s. Należy pamiętać, że Norweg po przyjściu do Rakowa miał lekką nadwagę. O całej sprawie dowiedzieli się jego przełożeni i prawdopodobnie zostaną…
— Kamil Głębocki (@kamilglebocki) August 12, 2024
Pierwsze trofeum, wkrótce koniec kariery
W Danii długo nie zabawił, ponieważ już w styczniu 2025 roku podpisał trzyletnią umowę z Vikingiem. Zaliczył tam 19 występów, z czego trzy w eliminacjach Ligi Konferencji. Zagrał również w 14 z 30 meczów Eliteserien, choć w końcówce sezonu 2025 stracił miejsce w bramce na rzecz 34-latka. Zdobył z Vikingiem mistrzostwo Norwegii, które dla tego klubu było pierwszym od 1991 roku. Natomiast dla Klaessona było to pierwsze trofeum w seniorskiej karierze. I jedyne, jak się wkrótce okazało. Już po jednym sezonie jego przygoda z Vikingiem dobiegła końca.
Od stycznia br. reprezentował Aalesund. Podpisał z tym klubem trzyletnią umowę. Od początku tego sezonu był pierwszym wyborem między słupkami. Grał we wszystkich jedenastu meczach Eliteserien. Po mundialowej przerwie bramki beniaminka strzec już jednak będzie kto inny. Aalesund ogłosiło rozwiązanie umowy na prośbę Klaessona. Co więcej, 25-latek podjął zaskakującą decyzję o zakończeniu piłkarskiej kariery. – Szkoda, ale to jego decyzja, chcemy ją przyjąć z szacunkiem – powiedział dyrektor sportowy klubu, Oddbjørn Lie.
Aalesund potwierdziło rozwiązanie kontraktu i poinformowało, że Kristoffer Klaesson w wieku 25 lat postanowił zakończyć profesjonalną karierę.
Mimo wszystko szkoda. Ogromny talent, miał zamurować norweską bramkę na lata, a wyszło jak wyszło. https://t.co/f4A67ISXUo
— Paweł Tanona (@ptanona) June 30, 2026
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix