To, co wyprawia Mateusz Żukowski na poziomie drugiej ligi niemieckiej przeszło już na tym etapie ludzkie pojęcie. Najbardziej niespodziewana historia sezonu pośród historii polskich piłkarzy ma ciągle szanse na wspaniały finał. Naszemu rodakowi trzeba życzyć powodzenia w walce o koronę króla strzelców 2. Bundesligi. Polski napastnik został doceniony przez portal Goal, który uznał go drugim najlepszym snajperem jaki występuje aktualnie za Odrą.
Mateusz Żukowski robi furorę w Niemczech
Historia Polaka już od samego początku jest bardzo pokręcona. Żukowski w lipcowym otwarciu sezonu 1. Ligi doznał poważnej kontuzji w meczu z Wieczystą Kraków. Nic więc nie zapowiadało letniego transferu, a jednak. Zgłosił się drugoligowy 1. FC Magdeburg i Niemcy po zapłaceniu 250 tysięcy euro poczekali cierpliwie aż Polak wróci do zdrowia. Trwało to dwa miesiące – przegapił osiem kolejek od początku sezonu.
Decyzja o wystawieniu go w ataku okazała się strzałem w dziesiątkę. Żukowski ma 17 bramek po 18 meczach i jest liderem listy strzelców 2. Bundesligi. Tylko dwóch piłkarzy zanotowało szybciej od niego na tym poziomie dwucyfrową liczbę bramek od 1981 roku. Sambo Choji (Saarbrucken, 2000) i Patrick Helmes (FC Koeln, 2006). Polak miał 10 goli po 11 występach.
Na zasadzie transferu definitywnego Mateusz Żukowski odchodzi do niemieckiego 1. FC Magdeburg.
23-letni skrzydłowy wraz ze Śląskiem Wrocław zdobył w sezonie 2023/24 wicemistrzostwo Polski, a łącznie w barwach wrocławskiego klubu rozegrał 66 spotkań, strzelając 3 bramki i notując… pic.twitter.com/8CEGJEp5SQ
— Śląsk Wrocław (@SlaskWroclawPl) September 2, 2025
Goal określił go mianem drugiego najlepszego napastnika w Niemczech. Harry Kane bowiem jest wyborem oczywistym, jego nie trzeba przedstawiać, ale Żukowski, co zrozumiałe, nie jest aż tak popularnym tematem w futbolowej dyskusji.
Lider strzelców 2. Bundesligi strzela częściej niż Deniz Undav, wicelider klasyfikacji w Bundeslidze, ale rzadziej tylko od Kane’a. Podsumowując – drugoligowy napastnik z 16. drużyny w tabeli strzela co 93 minuty, Kane co 65, a reprezentant Niemiec co 106.
Geneza przesunięcia Polaka do ataku w Magdeburgu
Petrik Sander, który był trenerem zespołu w chwili powrotu do pełnej sprawności Żukowskiego, nie wyobrażał sobie Polaka na innej pozycji. Boczny obrońca robił ogromne wrażenie pod kątem wykańczania akcji na treningach. Goal wspomina słowa trenera.
– Nie wiedzieliśmy jakiego typu piłkarzem jest. W pewnym momencie mieliśmy trening, w którym koncentracja była na strzałach. On wbijał piłkę tak mocno, że bramkarze nie wiedzieli jak się do tego rzucić.
Mateusz Zukowski ist aktuell einer der interessanten Offensivspieler der 2. Bundesliga.
Der Pole kam im Sommer aus Wroclaw nach Magdeburg und steht nach 11 Einsätzen bei 11 Toren und zwei Vorlagen.
Zukowski spielt meist im Sturmzentrum, kann jedoch auch die Außen besetzen. pic.twitter.com/rnIJFwdh7L— Kulli (@kulliscouting) February 24, 2026
Sander miał uznać, że nie ma sensu tego marnować i Żukowski powinien grać w ataku. Zacytowano też słowa Barisa Atika, który wie dokładnie jak podawać Polakowi. Turek ma na koncie 11 asyst w tym sezonie.
– Obserwuję jego bieg i wiem jak on działa. On przewiduje moje podania, działa to bardzo dobrze.
Goal opisuje go jako silnego w powietrzu, dobrego technicznie i silnego fizycznie. Nazywa go efektywnym target manem, który umiejętnie atakuje przestrzenie. Magdeburg do końca sezonu będzie bić się o utrzymanie. Na trzy kolejki przed końcem, do bezpiecznej strefy ma jeden punkt straty.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO O POLAKACH W LIGACH ZAGRANICZNYCH:
- Polacy z 2. Bundesligi rozchwytywani
- Pietuszewski wkrótce z nową klauzulą w Porto
- Helik i Płacheta z kolejnym spadkiem w karierze
Fot. Newspix