Prowadzona przez Goncalo Feio Tondela w dramatycznych okolicznościach wyszarpała remis na terenie ustępującego mistrza kraju. Jeszcze w 92. minucie Sporting prowadził 2:0, a do tego bramkarz Lwów obronił rzut karny. Najbliższy mecz Tondela rozegra z zajmującą miejsce barażowe Casą Pią, do której traci cztery punkty. W pomeczowych wywiadach Feio dało się wyczuć, że punkt na Alvalade tchnął w niego oraz jego zespół wiarę w utrzymanie.
Oficjalnie: Sporting nie obroni mistrzostwa
W cieniu półfinałowej rywalizacji Atletico z Arsenalem prowadzona przez Goncalo Feio Tondela mierzyła się z ustępującym mistrzem kraju. Walczący o utrzymanie Auriverdes zremisowali na Alvalade 2:2 ze Sportingiem, choć jeszcze w 92. minucie przy stanie 0:2 zmarnowali rzut karny. Bramkarz Lwów, Rui Silva, po uderzeniu z jedenastu metrów Makana Aiko odbił piłkę poza linię końcową. Po wrzutce z rzutu rożnego piłkę do własnej bramki wpakował zaledwie 18-letni Salvador Blopa. Był to swoją drogą drugi samobój, jaki tego wieczora padł na Alvalade.
Minęły raptem dwie minuty, a Sporting znów musiał wyciągać piłkę z siatki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Pierwszego w tym sezonie gola strzelił Cicero, który zresztą na murawie pojawił się po raz pierwszy od ponad dwóch miesięcy. Gdyby Sporting dowiózł prowadzenie, zrównałby się punktami z Benfiką, choć na drugie miejsce by nie wrócił, bo ma gorszy bilans meczów bezpośrednich. Gorszy bilans meczów bezpośrednich ma też od Porto, do którego na trzy kolejki przed końcem traci dziewięć punktów, więc nie ma już szans na obronę tytułu.
O CD TONDELA GELOU ALVALADE 🥶 #sporttvportugal #sportingcp pic.twitter.com/WxOQElNVzn
— sport tv (@sporttvportugal) April 29, 2026
Wicelider z da Luz, do którego Sporting traci dwa punkty, w tym sezonie nie przegrał jeszcze ligowego meczu, a na rozkładzie ma „zaledwie” Famalicao i Estoril oraz zmęczoną po półfinale Ligi Europy Bragę u siebie, więc drugie miejsce powinien utrzymać. Wicemistrzostwo daje trzecią rundę eliminacji Ligi Mistrzów, podczas gdy najniższy stopień podium tylko drugą rundę eliminacji Ligi Europy. Sporting ma jednak dużą szansę na bezpośredni awans do fazy ligowej poprzez Puchar Portugalii, gdzie zagra w finale i to „jedynie” z drugoligowym Torreense.
Goncalo Feio wierzy w utrzymanie
Prowadzona przez Feio Tondela zaś w najlepszym wypadku sezon skończy na ostatnim bezpiecznym miejscu. Na trzy kolejki przed finiszem rozgrywek do zajmującej je obecnie Estreli traci sześć punktów, ale ma lepszy bilans meczów bezpośrednich. Z kolei cztery punkty traci do zajmującej miejsce barażowe Casa Pii, z którą zmierzy się w najbliższy weekend. Zarządzany przez Roberta Platka klub nie wygrał ostatnich dziewięciu meczów. W pomeczowych wypowiedziach Feio dało się wyczuć, że remis na Alvalade tchnął wiarę w niego oraz jego zespół.
– Wszystko jest możliwe. Dzisiejszy mecz jest tego przykładem. Pomimo straconych dwóch bramek i niewykorzystanego rzutu karnego, udało się zachować wiarę. Mecz z Casą Pią jest jak finał, zostały nam już tylko trzy. Jesteśmy nieco bardziej pewni siebie. Pozostaniemy pokorni i pracowici. Będziemy musieli walczyć przez ponad 90 minut. Znów będą przeciwności oraz trudne momenty. Musimy okazać szacunek przeciwnikowi, tak jak dzisiaj. Graliśmy z jedną z ośmiu najlepszych drużyn w Europie, która zdobyła dwa mistrzostwa z rzędu.
Para os que nunca desistem de nós 🤩
Acredita Tondela 🔗🔰#SóTondela #SCPCDT pic.twitter.com/AMZixS4eol— CD Tondela (@CDTondela1933) April 29, 2026
– To grupa, która rozwija się jako zespół. Otrzymaliśmy nagrodę za swoją pracę. Walczymy dalej, twardo stąpamy po ziemi. W naszej sytuacji każdy punkt jest kluczowy, ale na boisku nie ma to znaczenia. Musimy wygrywać i zdobywać trzy punkty. Wierzę, że piłka nożna oddaje ludziom i drużynom to, na co zasługują (…) Strzeliliśmy dwa gole ze stałych fragmentów gry, co w ostatnim meczu z Nacionalem kosztowało nas porażkę 0:2 [Nacional też zdobył dwie bramki bezpośrednio po rzutach rożnych].
Po starciu z Casą Pią beniaminka czekają jeszcze rywalizacje z Moreirense i Aroucą, którym pozostaje tylko dograć sezon. O pietruszkę grają też jednak kolejni rywale Casa Pii – Vitoria Guimaraes i Rio Ave. Jeżeli Tondela dźwignęłaby się na miejsce barażowe, rozegra dwumecz z trzecią drużyną z zaplecza ekstraklasy. Na ten moment podium zamyka finalista Pucharu Portugalii, Torreense. Tondela byłaby gospodarzem rewanżowego starcia. Torreense na najwyższym poziomie rozgrywkowym po raz ostatni zagrało w sezonie 1991/92.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Zmarnował tego samego karnego… trzy razy [WIDEO]
- Alvarez pobił wynik Messiego. A Arsenal wyrównał klubowy rekord
- Ekspert ocenił. Arsenalowi nie należał się ani jeden karny
fot. Newspix