USA przestrzega Iran. „Nie wpuścimy terrorystów, którzy udają trenerów”

Jakub Białek

24 kwietnia 2026, 14:51 • 3 min czytania 8

Reklama
USA przestrzega Iran. „Nie wpuścimy terrorystów, którzy udają trenerów”

– Amerykanie nie przekazali irańskim piłkarzom żadnej informacji, że nie mogą przyjechać – poinformował dziennikarzy Marco Rubio, by po chwili dodać, że problemem są terroryści, którzy mogą wraz z nimi przyjechać.

Reklama

Kwestia bezpieczeństwa reprezentacji Iranu w Stanach Zjednoczonych to najgorętszy problem wokół nadchodzących mistrzostw. Nie może być inaczej, skoro nawet sam Donald Trump pisał na X, że przyjazd tej kadry nie jest najlepszym pomysłem dla bezpieczeństwa i życia jej członków. Okazuje się, że nie wszyscy z tej delegacji mogą zostać wpuszczeni na mistrzostwa.

Rubio: Nie wpuścimy terorrystów

– Problemu z Iranem nie stanowią sportowcy, a inni ludzie, których chcieliby ze sobą zabrać. Niektóre osoby mogą mieć powiązania z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej. Nie będziemy mogli ich wpuścić, ale sportowców to nie dotyczy – wyznał sekretarz stanu USA.

I dodał: – Nie mogą sprowadzić do naszego kraju terrorystów i udawać, że są dziennikarzami albo trenerami.

Towarzyszący mu Donald Trump zapewnił przy okazji, że administracja kraju „nie będzie chciała wpływać na sportowców”.

Reklama

To oczywiście całkiem słusznie, że potencjalni terroryści nie zostaną wpuszczeni. Irańczycy mogą mieć jedynie wątpliwość, według jakich kryteriów Amerykanie będą oceniać powiązania poszczególnych osób z islamskimi radykałami. O pewnej nadgorliwości przekonali się już ostatnio, gdy na grudniową ceremonię losowania nie wszyscy członkowie delegacji otrzymali wizy do Stanów. Wyjazd zablokowano między innymi… Mehdiemu Tajowi, czyli prezesowi irańskiej federacji piłkarskiej.

Istnieje oczywiście szansa, że Taj to ukryty terrorysta, który zniszczyłby Północną Amerykę. Innego zdania byli sami Irańczycy, którzy zbojkotowali ceremonię i nie wysłali na nią żadnego przedstawiciela. A przecież mówimy o okresie, w którym oba kraje nie były jeszcze w stanie wojny.

Kibice z irańskimi paszportami też mogą zapomnieć o oglądaniu swojej drużyny z trybun. Perski kraj znalazł się bowiem na liście dziewiętnastu krajów mających bezwzględny zakaz wjazdu do Stanów. Stworzenie jej to jeden z kroków Trumpa to „permanentnego wstrzymania migracji ze wszystkich krajów trzeciego świata”. Oprócz Iranu, spośród uczestników mundialu znalazło się na niej pogrążone w kryzysie wewnętrznym Haiti.

Członkowie reżimu jeżdżą z reprezentacjami

Druga strona medalu jest taka, że z irańskimi sportowcami na imprezy faktycznie regularnie jeżdżą przedstawiciele reżimu, pilnujący, by wszystko przebiegało zgodnie z radykalnymi szyickimi zasadami. Ich wpływ najwyraźniej było widać podczas niedawnego występu kobiecej reprezentacji Iranu na Pucharze Azji. Kobiety najpierw przed jednym z meczów odmówiły śpiewania hymnu na znak protestu, a później, nie dość, że hymn przykładnie zaśpiewały, to jeszcze przy tym salutowały.

Reklama

W kraju zostały jednak uznane za zdrajczynie i ich powrót mógłby oznaczać śmierć. To dlatego Australia, która organizowała turniej, przyznała im azyl. Żeby pozostać w nowej ojczyźnie, piłkarki musiały zbiec, bo członkowie Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej prześwietlali każdy ich krok. The Athletic podawał, że zawodniczkom zabrano paszporty, zakazano opuszczania hotelu i nawet korzystania z części wspólnych takich jak bufet, a ich telefony prawdopodobnie były na podsłuchu. Dodatkowo, reprezentantki przed opuszczeniem Iranu musiały wpłacić wysoką kaucję, która przepadała w przypadku braku powrotu.

To przykład na to, że niebezpieczny irański reżim faktycznie chce być obecny przy wszystkich wydarzeniach sportowych i z pewnością będzie chciał wkręcić się też na mundial. Jeśli nie drzwiami, to oknem.

Aha, Rubio odniósł się też do pomysłu, by w miejsce Iranu pojechali Włosi, którym amerykańska administracja miałaby dać dziką kartę. Sekretarz stanu zapewnił, że idea mogłaby potencjalnie wejść w życie tylko wtedy, gdyby Iran samemu zrezygnował z przyjazdu, co zapewne się nie wydarzy. Chociaż, jak to w amerykańskich realiach, jeszcze wszystko może się sto razy zmienić.

WIĘCEJ O MISTRZOSTWACH ŚWIATA 2026:

Fot. newspix.pl

Reklama
8 komentarzy
Jakub Białek

Ogląda Ekstraklasę jak serial. Zajmuje się polskim piłkarstwem. Wychodzi z założenia, że luźna forma nie musi gryźć się z fachowością. Robi przekrojowe i ponadczasowe wywiady. Lubi jechać w teren, by napisać reportaż. Występuje w Lidze Minus. Jego największym życiowym osiągnięciem jest bycie kumplem Wojtka Kowalczyka. Wciąż uczy się literować wyrazy w Quizach i nie przeszkadza mu, że prowadzący nie zna zasad. Wyraża opinie, czasem durne.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mistrzostwa Świata 2026

Reklama