Arsenal w sobotnie wczesne popołudnie niespodziewanie uległ 1:2 Bournemouth. Kanonierzy wciąż prowadzą w tabeli Premier League z k0mfortową przewagą, ale to wszystko może być złudne. Wtopę Kanonierów skomentował ich trener, Mikel Arteta.
Arsenal ma się czego obawiać?
Londyńczycy na krajowym podwórku nie przeżywają najlepszego okresu. W finale Pucharu Ligi Angielskiej pokonał ich Manchester City, z Puchar Anglii sensacyjnie wyrzuciło ich drugoligowe Southampton, a do tego doszła ligowa porażka z Bournemouth. Trochę różu na te ciemne barwy rzuca Liga Mistrzów, w ćwierćfinale której The Gunners wygrali w Lizbonie 1:0 ze Sportingiem i zbliżyli się do półfinału.
Sytuacja w tabeli Premier League? Na razie dość komfortowa, bo przewaga nad drugim City wynosi dziewięć punktów. Jeśli jednak Obywatele wygrają dwa mecze, które mają zaległe względem Arsenalu, różnica zrobi się tylko trzypunktowa. A przy takim rozdaniu to już wszystko się może zdarzyć…
Tabela rozgrywek dostarczona przez Superscore
Jeśli w tym sezonie Arsenal wypuściłby z rąk mistrzostwo Anglii, na które czeka od 22 lat, kibice nie wybaczyliby drużynie. Trener Kanonierów, Mikel Arteta, na razie zachowuje spokój. Podkreśla jednak, że sobotnia porażka była bolesna.
Arteta: „Należy przeprosić kibiców”
– Dostaliśmy mocny cios w twarz i powiedziałem to chłopakom. Ważne jest jednak, jak zareagujemy. Będziemy musieli wykazać się świetnym nastawieniem i wolą walki – podkreślił Hiszpan.
I dodał stanowczo: – Należy przeprosić kibiców i poprawić się.
A w kolejną niedzielę okazja do rehabilitacji w Premier League będzie wybitna. Arsenal zagra bowiem na wyjeździe z City. Wcześniej jednak, w środę, Kanonierzy podejmą Sporting w rewanżu w Lidze Mistrzów.
Fot. Newspix
CZYTAJ WIĘCEJ:
- Grabara o krok od spadku. A Bayer bliżej Ligi Mistrzów
- Smutna biblioteka w Londynie. Szok na Emirates
- Moder znów poza treningami. Występ pod znakiem zapytania