Kilka miesięcy temu zdawało się, że Chelsea wychodzi na prostą po kilkuletniej przebudowie klubu, ale obecny sezon znów wprowadził chaos. Na przełomie roku zmienił się trener, któy zaczął nie najgorzej, aczkolwiek w ostatnich tygodniach The Blues zawodzą po całej linii. Podopieczni Liama Roseniora odpadli m.in. z Ligi Mistrzów po srogim laniu od PSG. Od tego czasu sytuacja w klubie znacznie się pogorszyła, a zawodnicy zaczęli okazywać swoje niezadowolenie.
Jednym z nich był Marc Cucurella, który chwalił trenera The Blues, ale miał wątpliwości co do polityki transferowej klubu. Chelsea sprowadza bowiem młodych, perspektywicznych zawodników, którym często brakuje doświadczenia i objawia się to w starciach takich, jak to z PSG. Większym echem odbijają się jednak ostatnie wypowiedzi Enzo Fernandeza, który coraz bardziej przymila się do Realu Madryt.
Enzo Fernandez odejdzie z Chelsea?
We wspomnianym dwumeczu z Paryżanami Chelsea zgarnęła manto i przegrała 2:8. Do 74. minuty pierwszego spotkania nic nie wskazywało na to, że ten dwumecz może zakończyć się takim pogromem. W tamtym momencie prosty błąd w rozegraniu popełnił jednak broniący Filip Jorgensen, PSG strzeliło na 3:2, a angielska drużyna całkowicie się posypała i straciła do końca meczu jeszcze dwie bramki.
Już wtedy Enzo zaczął okazywać swoje niezadowolenie, wściekł się właśnie na Jorgensena, wygarniając mu jego błąd jeszcze na boisku. Po rewanżu Argentyńczyk był pytany o przyszłość w Chelsea, na co odpowiedział, że nie ma pojęcia, czy zostanie w Londynie. W mediach pojawiły się plotki łączące go z przenosinami do Realu Madryt, a w ostatnim czasie Enzo zaczął dość mocno filtrować z Królewskimi.
– Zawsze mówię mojej żonie Valu, że gdybym miał wybrać miasto w Europie, w którym chciałbym zamieszkać, bardzo podobałby mi się Madryt. To bardzo podobne do Buenos Aires, także ze względu na jedzenie – mówił w rozmowie z Luzu TV. Nagle zaczął też mówić o zawodnikach Realu. – Na kim się wzoruje? Toni Kroos. Gramy na tej samej pozycji, rywalizowaliśmy ze sobą. To samo z Luką Modriciem. To niesamowici zawodnicy.
Niby nic wielkiego, Enzo tylko docenił klasę dwóch zawodników, ale tyle pochwał w kierunku Madrytu i Realu w obecnym czasie musi kierować myśli w jednym kierunku – mistrz świata być może rozpoczął podchody pod transfer.
Jak donosi The Telegraph, jego ostatnim zachowaniem zniesmaczeni są zawodnicy Chelsea. Przypomnijmy, że Enzo Fernandez często pełni rolę kapitana The Blues. Jego wypowiedzi skrytykował także były zawodnik Chelsea John Obi Mikel.
– To Chelsea, a nie trampolina do innej drużyny. Jeśli twoje serce jest już w Madrycie, nie powinieneś nosić niebieskiej koszulki. W Chelsea graliśmy dla herbu, a nie dla przyszłego transferu – mówił w „The Obi One Podcast”.
Enzo Fernandez przeniósł się do Chelsea z Benfiki zimą 2023 roku za 107 mln funtów. Jego kontrakt obowiązuje końca czerwca 2032 roku, więc do klubu musiałaby wpłynąć naprawdę gruba oferta, by The Blues zgodzili się na jego odejście, prawdopodobnie jeszcze wyższa, niż ta, którą sami za niego zapłacili. Z drugiej strony – z niewolnika nie ma pracownika.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Cole Palmer może odejść z Chelsea. Są chętni!
- Alexander Isak znów w treningu
- Oficjalnie: Tottenham ma nowego trenera. Trzeciego w tym roku
Fot. Newspix.pl