Szwed w euforii po triumfie nad Polską. „Warto było dostać w jaja”

Michał Kołkowski

Opracowanie:Michał Kołkowski

01 kwietnia 2026, 02:38 • 2 min czytania 2

Reklama
Szwed w euforii po triumfie nad Polską. „Warto było dostać w jaja”

Lucas Bergvall – 20-letni reprezentant Szwecji – nie ukrywał radości po triumfie nad Polską w meczu o awans na mistrzostwa świata. Zawodnik Tottenhamu Hotspur przyznał nawet, że warto było przyjąć jeden ze strzałów na krocze, skoro Szwecja dostała się finalnie na mundial.

Bergvall pojawił się na murawie w 69. minucie rywalizacji z Biało-Czerwonymi. Szwedzcy dziennikarze doceniają fakt, że młody zawodnik zrobił wszystko, by być gotowym do zmagań w barażach. Miał bowiem wcześniej problemy zdrowotne, które – jak się zdawało – mogły go wykluczyć z udziału w meczach z Ukrainą i Polską. Gracz Tottenhamu doszedł jednak do pełni sił w nadzwyczaj szybkim tempie, no i Graham Potter mógł skorzystać z jego usług.

– Miałem szczęście, że operacja przebiegła pomyślnie. Ciężko pracowałem i wszystko dobrze się skończyło – mówi Bergvall na łamach Aftonbladet.

Bergvall rozradowany po pokonaniu Polski. Chociaż oberwał w czuły punkt

20-latek ucierpiał też solidnie w meczu z Polską, blokując klejnotami strzał Sebastiana Szymańskiego.

Reklama

– Nie było to zabawne ani przyjemne, ale było warto – zaznaczył Bergvall, dodając, że dla wyjazdu na mundial był gotów na wszelkie poświęcenia.

– Bardzo się cieszę, że mogłem świętować zwycięstwo z dziewczyną i rodziną. Miałem gęsią skórkę, popłynęło kilka łez. To marzenie, które miałem od dziecka – awansować z reprezentacją Szwecji na mistrzostwa świata. I zrobić to na własnym terenie, przy wypełnionych trybunach. Trudno wymarzyć sobie coś lepszego.

Ekscytacją podzielił się z mediami także ojciec zawodnika, Andreas Bergvall.

– Nikt nie wierzył, że Szwecja pojedzie na turniej ani że Lucas weźmie udział w barażach. Po prostu: wow – skwitował Szwed.

Reklama

W fazie grupowej mistrzostw świata reprezentacja Szwecji zmierzy się z Holandią, Japonią oraz Tunezją.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. NewsPix.pl

2 komentarze
Michał Kołkowski

Za cel obrał sobie sportretowanie wszystkich kultowych zawodników przełomu XX i XXI wieku i z każdym tygodniem jest coraz bliżej wykonania tej monumentalnej misji. Jego twórczość przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy preferują obszerniejsze, kompleksowe lektury i nie odstraszają ich liczne dygresje. Wiele materiałów poświęconych angielskiemu i włoskiemu futbolowi, kilka gigantycznych rankingów, a okazjonalnie także opowieści ze świata NBA. Najchętniej snuje te opowiastki, w ramach których wątki czysto sportowe nieustannie plączą się z rozważaniami na temat historii czy rozmaitych kwestii społeczno-politycznych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Mistrzostwa Świata 2026